Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Dojrzeli do zwycięstw

Dojrzeli do zwycięstw

Koszykówka | 07 września 2015 13:15 | Hubert Błaszczyk
Adam Waczyński
fot. Facebook
Adam Waczyński

Od dwóch zwycięstw EuroBasket 2015 rozpoczęli koszykarze reprezentacji Polski. Po pokonaniu Bośni i Hercegowiny na rozkładzie zawodników Mike’a Taylora znaleźli się Rosjanie. Oprócz dwóch wygranych cieszy także fantastyczna forma Adama Waczyńskiego i Mateusza Ponitki, którzy wyrastają na liderów polskiego zespołu.


Polacy w obu spotkaniach byli faworytami, ale przedmeczowe prognozy trzeba było potwierdzić na parkiecie. Z tym w ostatnich latach było różnie. Wystarczy wspomnieć ostatni słoweński EuroBasket. Niewielkie miasto Celje stało się wówczas synonimem porażki Dirka Bauermanna i naszych koszykarzy. Niemiecki szkoleniowiec zapowiadał, że jedziemy bić się o tytuł mistrza Europy. Uwierzyli mu zawodnicy. Turniej Polacy zakończyli z czterema porażkami i zaledwie jednym zwycięstwem w ostatnim spotkaniu nad Słowenią.


W Montepellier miało być inaczej. Mike Taylor zapowiadał, że liczyć się będzie tylko następny mecz. Amerykański szkoleniowiec nie wybiegał w przyszłość, nie prognozował. To jak na razie się opłaca. Polacy wygrali z Bośnią i Hercegowiną oraz Rosją. Cieszą nie tylko zwycięstwa, ale też fakt, że w końcówkach spotkań nasi koszykarzy wytrzymywali nerwowo. To również kolejna zmiana in plus. W Celje Gortatowi i spółce udało się przegrać wygrany pojedynek przeciwko Czechom.


Na lidera polskiej kadry wyrasta Adam Waczyński. Nie da się ukryć, że rok spędzony w lidze hiszpańskiej wywarł duże piętno na grze, a przede wszystkim pewności siebie tego zawodnika. Waca w ważnych momentach nie boi się brać odpowiedzialności na swoje barki. W spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną trafił kluczową trójkę. Po dwóch spotkaniach ma imponującą średnią 19 punktów na mecz. Jeszcze lepsza jest skuteczność – 75% za 2 punkty i aż 60% za 3. Nieprzypadkowo zaczął być nazywany przez dziennikarzy Wa3ńskim.


Różnicę robi też Mateusz Ponitka, bez którego mało który kibic wyobraża sobie pierwszą piątkę reprezentacji Polski. To człowiek wprost stworzony do koszykówki. Mam wrażenie, że na EuroBaskecie pogrywa sobie z rywalami podobnie jak w wieku 15 lat w lidze wielkopolskiej, której był królem strzelców. Gdyby miał zagrać 1 na 1 ze swoim idolem Kobe Bryantem pewnie podszedłby do tego spotkania z takim samym ładunkiem emocjonalnym jak do meczu przed domem ze swoim bratem Marcelem. Niesamowita odporność psychiczna i trafność podejmowania decyzji to cechuje Ponitkę. W meczu z Bośnia i Hercegowiną trafił niesamowity rzut w ostatniej sekundzie akcji. Z kolei z Rosją dwukrotnie ośmieszył rywali efektownymi wsadami. Co ważne, nowy zawodnik Stelmetu Zielona Góra dzieli się piłką. Jego współpraca z Marcinem Gortatem wygląda bardzo dobrze. Prezes zielonogórskiego klubu zrobił doskonały interes. Kto wie, czy po EuroBaskecie do Janusza Jasińskiego nie będą dobijać się największe europejskie kluby z propozycją wykupienia Ponitki.


 

W poniedziałek Polacy zmierzą się o 21:00 z Francją. Gospodarze turnieju będą zdecydowanymi faworytami tego pojedynku. Od naszych koszykarzy nikt nie oczekuje zwycięstwa. Zaangażowania i walki o każdą piłkę już tak. Francuzi do tej pory wysoko pokonali Bośnie i Hercegowinę (81:54) i po dogrywce Finów (97:87). To drugie spotkanie pokazało, że Tony Parker i spółka są do ugryzienia. Do tego potrzebna będzie nie tylko doskonała dyspozycja Waczyńskiego, Ponitki i Gortata, ale też aktywna postawa pozostałych zawodników.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)