Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Finowie pokonani. Piekielnie trudny przeciwnik w 1/8 finału!

Finowie pokonani. Piekielnie trudny przeciwnik w 1/8 finału!

Koszykówka | 10 września 2015 19:42 | Hubert Błaszczyk
Radość naszej kadry.
fot. Facebook
Radość naszej kadry.

Reprezentacja Polski koszykarzy pewnie pokonała Finlandię 71:58 w ostatnim meczu grupowym na EuroBaskecie 2015. Zwycięstwo nad Skandynawami oznacza, że drużyna Mike’a Taylora zajęła trzecie miejsce w grupie A. W Lille zmierzy się z Hiszpanami, z którymi przegrała na turnieju przygotowawczym do francuskiego turnieju.


Mecz z Finami był zupełnie inny niż pojedynek z Izraelem. W pierwszej połowie Polacy słabo bronili, na szczęście wcale nie lepiej w tym aspekcie prezentowali się nasi rywale. Atak wygrał z obroną, a gra toczyła się przez dłuższe fragmenty punkt za punkt. Nasi reprezentanci dwukrotnie odskoczyli na 7 punktów, ale ich przewaga była szybko niwelowana po czasach branych przez Henrika Dettmanna.


Polacy swoją przewagę zaczęli budować pod koniec trzeciej kwarty. Wtedy za trzy trafił Łukasz Koszarek, który w kluczowych fragmentach spotkania pozostawał na parkiecie. Czwarta kwarta była najlepszą w wykonaniu naszego zespołu w całym turnieju. Co ciekawe wówczas na parkiecie przebywali zmiennicy – Koszarek, Zamojski, Cel i Karnowski. Jedynym zawodnikiem pierwszej piątki był Adam Waczyński, który ponownie był najlepszym strzelcem reprezentacji. Tym razem imponował wjazdami pod kosz. Mecz zakończył z 17 punktami.


Zwycięstwo nad Finlandią cieszy. Pokazało, że Polacy mają głębię składu. Mike Taylor nie jest zdany pod koszem tylko na Marcina Gortata. Zawodnik Washington Wizards rozgrywa słabszy turniej. W ataku zazwyczaj wywiązuje się ze swoich zadań, ale w obronie jest cieniem gracza, którego możemy podziwiać w NBA. Z Finami bardzo dobrą zmianę dał Karnowski, choć to Aaron Cel miał najlepszy wskaźnik +/-. W końcowych fragmentach szansę gry dostał Łukasz Koszarek. Trudno stwierdzić czy ją wykorzystał. Zawodnik Stelmetu Zielona Góra wprowadza więcej spokoju niż A.J. Slaughter, choć akurat tego nie potwierdzają statystyki, bo Koszarkowi zapisano aż 5 strat. Z kolei Amerykanin z Finami wcielił się w rolę strzelca. Zdobył 13 punktów, ale miał też 8 asyst. Wyróżnić należy go też za obronę przeciwko Koponenowi (6/15 z gry).


Porażka z Izraelem będzie odbijać się Polakom czkawką. Zajęcie drugiego miejsca gwarantowało uniknięcie koszykarskich potęg – Serbii i Hiszpanii. Niestety, zawodnicy Mike’a Taylora będą musieli zmierzyć się z drużyną z Półwyspu Iberyjskiego. Każdy inny wynik niż zwycięstwo Hiszpanów byłby ogromną sensacją. Pozostaje nam czekać na cud. Niewątpliwie będzie to mecz dekady. Polakom od 1997 roku nigdy nie udało się wygrać trzech meczów na EuroBaskecie. Za to dla Mike’a Taylora gratulacje!


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)