Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Jak Denver Nuggets oszukali wszystkich

Jak Denver Nuggets oszukali wszystkich

Koszykówka | 06 marca 2013 23:20 | Grzegorz Kordylas
Ty Lawson
fot. Keith Allison
Ty Lawson

Pamiętacie trade Dwighta Howarda do Los Angeles Lakers? Było to największe wydarzenie na rynku transferowym od czasu przenosin LeBrona Jamesa do Miami i Carmelo Anthonego do Nowego Jorku. Tak się również zdarzyło, że częścią tej wymiany byli Andrew Bynum i Andre Iguodala. O ile o szansach 76ers na wspięcie się w tabeli wschodu o kilka miejsc było dość głośno, mało kto mówił wtedy o tym, jak osoba Andre wpłynie na zespół George'a Karla.


Sixers o Play Offs mogą już zapomnieć, Andrew Bynum częściej niż na parkiecie pojawiał się u fryzjera, a Los Angeles Lakers wciąż muszą walczyć o miejsce w najlepszej ósemce zachodu. I tu sytuacja się odwraca, bowiem to o Denver Nuggets jest ostatnio najgłośniej.


Póki co zarówno w Filadelfii jak i Los Angeles na temat nowych zawodników mówi się równie dobrze, co źle. W Kolorado nie mają wątpliwości - sprowadzenie Dre było strzałem w dziesiątkę.


Iguodala po wczorajszym spotkaniu zażartował w szatni, że nie wie gdzie Nuggets byliby teraz, gdyby nie on. Patrzymy na statystyki - 13 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst na mecz. Całkiem nieźle, ale ilu zawodników w lidze wykręca co noc podobne cyferki? Otóż nawet (przede wszystkim) George Karl wie, jak ważny jest Dre dla obecnego składu Nuggets. W jednej z najbardziej atletycznych drużyn w NBA, w której Ty Lawson, Danilo Gallinari i Kenneth Farried robią z rywali miazgę w kontratakach, Iguodala jest swego rodzaju łącznikiem między defensywą a ofensywą. Choć w sezonie regularnym koszykówka Nuggets przynosi zamierzone efekty, w Play Offs, gdzie tempo gry jest wolniejsze, a dyspozycja jednego zawodnika często jest na wagę złota, Andre Iguodala może być najbardziej wartościowym graczem w tym zespole. Sam zainteresowany mówi o tym, że miał w tym sezonie zaledwie kilka spotkań, w których wychodził na pierwszy plan i spodziewa się, że w Play Offs będzie ich dużo więcej. Młoda drużyna Nuggets, która rok temu przez 7 spotkań męczyła Los Angeles Lakers, teraz jest poważnym graczem na zachodzie i nie ma rywala, któremu podopieczni trenera Karla nie byliby w stanie urwać kilku spotkań w serii. Do tego niezbędny jest im taki zawodnik jak Andre. O ile na lidera drużyny w ciągu sezonu wyrósł Ty Lawson, o tyle przeciwko najlepszym zespołom konferencji Nuggets mogą być uzależnieni od dyspozycji Iguodali, który przede wszystkim jest znakomitym obrońcą, mogącym kryć zarówno skrzydłowych jak i zawodników na obwodzie.


Wymieniając faworytów do reprezentowania konferencji zachodniej w finałach mało kto wspomina o Denver. Nuggets, podobnie jak Pacers na wschodzie, będą jednak czarnym koniem tych rozgrywek i niech nikogo nie zdziwi, jeśli czołowe drużyny będą miały z nimi problemy. W tym sezonie Iguodala i spółka pokonali już każdy zespół z najlepszej czwórki zachodu i wygrać z nimi w Pepsi Center będzie naprawdę ciężko.


Póki co, MVP okienka transferowego wakacji 2012, jest Andre Iguodala.

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)