Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Curtis Millage: Będziemy coraz groźniejsi

Curtis Millage: Będziemy coraz groźniejsi

Koszykówka | 01 grudnia 2015 12:52 | Hubert Błaszczyk
Curtis Millage kręcił niemiłosiernie Brandonem Heathem.
fot. Jakub Janecki
Curtis Millage kręcił niemiłosiernie Brandonem Heathem.

 - Mecz ze Śląskiem był bardzo trudny. Obie drużyny wiedziały, o co grają, dlatego musieliśmy zagrać twardo w obronie. Byliśmy uczulani, że wrocławianie są bardzo agresywnym zespołem, atakującym kosz. Zagraliśmy jednak na pełnym zaangażowaniu przez 40 minut jako zespół i wygraliśmy to spotkanie – mówi w rozmowie z naszym portalem rozgrywający BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski, Curtis Millage. Amerykanin zdobył 23 punkty i był najlepszym strzelcem ostrowskiej drużyny.


- Nie skupiałbym się na statystykach. Jasne, to ważne, że zebraliśmy 18 piłek w ataku, ale najważniejsze, że zagraliśmy jako drużyna. Każdy, kto wychodził na boisko dał z siebie wszystko. Były trudne momenty, bo Śląsk przez całe spotkanie grał na wysokiej skuteczności i miał kilka serii punktowych, ale my wówczas nie poddawaliśmy się i również odpowiadaliśmy im w podobny sposób – komentował na gorąco Millage. Po chwili dodał: - Z każdym spotkaniem gramy coraz lepiej. Ten sezon zasadniczy jest wyjątkowo długi, dlatego twierdzę, że będziemy coraz groźniejsi dla rywali. Widzę to po każdym treningu i meczu. To ekscytujące być częścią tego przedsięwzięcia. Mam nadzieję, że kibice również dobrze się bawią.


Amerykanin poniedziałkowy pojedynek okupił kontuzją kostki. Po spotkaniu ewidentnie utykał. Millage po meczu nie tracił jednak humoru i zapewniał, że będzie gotowy do gry w Szczecinie. - Niefortunnie upadłem w jednej z ostatnich akcji przed końcem pierwszej połowy. Wszystko będzie jednak dobrze. Kiedy grasz w koszykówkę, musisz być przygotowany na ból i kontuzje. To nie jest nic poważnego – przyznał.


Millage w meczu ze Śląskiem po raz trzeci w tym sezonie rozegrał całe spotkanie. 34-latek już wcześniej wspominał, że jest świetnie przygotowany do sezonu. - Nie martwię się, że grałem kolejny raz przez 40 minut. Mój umysł i to, jak trenowałem latem pozwalają mi wierzyć, że podołam takiej grze. Dla mnie nie ma znaczenia czy będę grał 34 minuty czy 50. Jestem tutaj, żeby pomóc drużynie i zrobić wszystko, aby Stal odnosiła zwycięstwa.


Stal po ośmiu spotkaniach legitymuje się bilansem 4:4. Przed rozpoczęciem sezonu większość kibiców wzięłaby takie rezultaty ostrowskiego zespołu w ciemno. - Jestem bardzo szczęśliwy z wyników, które osiągamy. Jesteśmy nowym zespołem w Tauron Basket Lidze. Mamy wysoką motywację i gramy twardo w obronie, to może cieszyć. Jeśli nadal będziemy skupieni na wspólnym celu i każdego dnia na treningach damy z siebie sto procent, to wyniki przyjdą same. Wierzę w to – zakończył jeden z najlepszych graczy TBL.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk


Zobacz również
Charakterna Stal. Wygrali dla Kowala!
1-gru-2015

 

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)