Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Męczarnie Wilków Morskich we Wrocławiu. Wraca waleczny Śląsk!

Męczarnie Wilków Morskich we Wrocławiu. Wraca waleczny Śląsk!

Koszykówka | 03 stycznia 2016 23:29 | Hubert Błaszczyk
King Wilki Morskie Szczecin
fot. Facebook
King Wilki Morskie Szczecin

Mecze Wilków Morskich Szczecin obfitują w tym sezonie w wiele emocji. Na palcach jednej ręki można policzyć pojedynki, w których fani szczecinian mogli spokojnie zajadać popcorn i popijać colę. Nie inaczej było we Wrocławiu, gdzie zawodnikom Marka Łukomskiego nieoczekiwanie postawił się ostatni w tabeli Śląsk.


W niedzielny wieczór wydawało się, że zwycięstwo przyjdzie Wilkom Morskim wyjątkowo łatwo. Wysoko wygrana pierwsza kwarta – 26:12 i kontrola gry w drugiej części pozwalały mieć nadzieję, że tym razem końcówka spotkania będzie spokojna.


Nic bardziej mylnego. W drugiej połowie rozkręcił się Norbert Kulon, który do dobrej gry w obronie dołożył ekspresowo napędzane kontry. Młody rozgrywający Śląska groził też rzutem z dystansu. 23-latek trafił dwie takie próby. Do 21 punktów dodał 4 asysty i 10 wymuszonych fauli. Kulon jest zawodnikiem, który najbardziej zyskał na personalnych zawirowaniach w Śląsku. W zamian odwdzięcza się ogromnym sercem do walki i dobrą grą, którą było już widać w poprzedniej kolejce w Koszalinie.


Wrocławianie dogonili Wilki Morskie na dwa punkty już w trzeciej kwarcie. Chwila nieuwagi i 8 punktów z rzędu Franka Gainesa spowodowało, że sytuacja przed ostatnią kwartą wróciła do punktu wyjścia.


Przyjezdni przed czwartą kwartą mieli 12 punktów przewagi, ale nie byliby sobą, gdyby nie swoimi błędami nie doprowadzili do emocjonującej końcówki. Fantastycznie dysponowany Kulon, włączający się momentami do zdobywania punktów Jakubiak oraz bijący się pod koszami Jarvis Williams sprawili, że wrocławianie do końca meczu trzymali się w grze. Kto wie, jakby zakończyło się to spotkanie, gdyby nie pochopna decyzja i w efekcie strata Maksyma Kulona. Młody zawodnik mógł podać do Williamsa lub uspokoić akcję. Wybrał jednak najgorzej jak mógł – połasił się na „łatwe” punkty – tracąc piłkę.


Wilki Morskie wygrały siódmy mecz w sezonie, ale trudno znaleźć w Szczecinie szczęśliwą osobę z takiego stanu rzeczy. W tę drużynę zainwestowano w poprzednim i bieżącym sezonie masę pieniędzy. Wyników jak na razie nie widać. Trener Marek Łukomski do końca musi drżeć, czy jego zespół zdoła zakwalifikować się do Final Eight Pucharu Polski. Zadecyduje o tym czwartkowy mecz w Starogardzie Gdańskim, z będącą na zwycięskim szlaku Polpharmą. W przypadku porażki w Szczecinie może przebrać się miarka…

 

WKS Śląsk Wrocław - King Wilki Morskie Szczecin 82:85


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)