Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Howard zobaczył, jak wygląda piekło

Howard zobaczył, jak wygląda piekło

Koszykówka | 13 marca 2013 15:48 | Patryk Pankowiak
Dwight Howard jeszcze w barwach Orlando Magic
fot. Keith Allison
Dwight Howard jeszcze w barwach Orlando Magic

Dwight Howard spędził w Orlando 8 lat życia, ale przez swoje marudzenie, narzekania i często zmieniane decyzje został wręcz znienawidzony przez lokalnych fanów koszykówki. W sumie trudno się dziwić, Dwight faktycznie jest irytujący. Przynajmniej dla niektórych.


Powiedzmy sobie szczerze, 27-letni zawodnik nie spisuje się w tym sezonie na miarę pokładanych oczekiwań. Tak samo zresztą jak jego nowy zespół Los Angeles Lakers. Świetnie prezentują to choćby jego dotychczasowe statystki. 16,5 punktów i 12,4 zbiórki co mecz to jedne z jego najsłabszych średnich w karierze.


We wtorek, 12 marca, psuedo "Superman" po raz pierwszy zawitał do miasta, które uważał kiedyś za najwspanialsze na świecie. Howard nie jest typem gracza mocnego psychicznie, o czym przekonaliśmy się już wielokrotnie. Tym razem jednak poradził sobie wręcz wzorowo. Wygwizdany i " wybuczany" wybiegł na parkiet Amway Center z cynicznym uśmiechem na twarzy. Chwilę później zaczął nawet tańczyć, nie zważając na brak muzycznych podkładó, irytując przy tym całą Florydę. 


To nie był pic na wodę. Dwight faktycznie nic nie robił sobie z obraźliwych transparentów. Wygląda więc na to, że fala niechęci skierowana w jego stronę dodała mu tylko podwójnej

motywacji. Center zakończył mecz z najlepszą zdobyczą punktową w trwającym sezonie na poziomie 39 punktów, do czego dorzucił jeszcze 16 zbiórek. Los Angeles Lakers ograli miejscowych Magic i umocnili się na 8. pozycji w Konferencji Zachodniej.


Howard trafił ponadto 25 rzutów osobistych, których wykonał w sumie aż 39. Można więc uznać, że napakowany podkoszowy tym razem stanął na wysokości zadania, ale czy to zmywa plamę z poprzednich spotkań? Nie do końca. Jeśli DH chce udowodnić wszystkim, że jest wartościowym i dominującym zawodnikiem, z pewnością jedno czy dwa lepsze spotkania nie wystarczą.





Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)