Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Zmiany w BM Slam Stal. Rajković nowym trenerem

Zmiany w BM Slam Stal. Rajković nowym trenerem

Koszykówka | 18 paździenika 2016 21:58 | Hubert Błaszczyk
Emil Rajković
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Emil Rajković

Po zaledwie trzech kolejkach doszło do zmiany pierwszego szkoleniowca w Polskiej Lidze Koszykówki. Z posadą w BM Slam Stal pożegnał się Zoran Sretenović. Miejsce Serba zajmie znany ze Śląska Wrocław Emil Rajković.

 

Ostrowianie w trzech pierwszych spotkaniach ponieśli trzy porażki. Dwie pierwsze da się jeszcze jakoś wytłumaczyć przeciwnikami były silne drużyny – Polski Cukier Toruń i ROSA Radom. Ale niedzielny mecz z Treflem Sopot przelał czarę goryczy. Nie chodzi nawet o wynik, ale o podobne błędy, które popełniał Sretenović.

 

Przed rokiem szło je jeszcze jakoś usprawiedliwić, gdyż były serbski rozgrywający nie miał większego wpływu na budowę zespołu. Dostał drużynę, której celem była efektowna gra i kilkanaście zwycięstw w sezonie. Cel poniekąd wypełnił, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego w tym sezonie władze BM Slam Stal chciały znaleźć się w fazie play-off. Ściągnięto uznanych na europejskim rynku koszykarzy, a pod koniec okna transferowego wzmocniono ich reprezentantem Polski – Szymonem Szewczykiem.

 

Eksperyment na początku sezonu nie wypalił, bo doświadczeni zawodnicy wyglądali na parkiecie jak dzieci we mgle. Jedynym pomysłem na sforsowanie obrony rywali były rzuty za trzy punkty. Brakowało schematów, współpracy z wysokimi graczami i wykorzystania najlepszych atutów koszykarzy BM Slam Stal.

 

Największym grzechem Sretenovicia był jednak brak decyzyjności. Serb w trakcie spotkań miał tendencję do gubienia się. Potrafił na długie minuty posadzić na ławce rezerwowych zawodnika, który akurat tego dnia czuł się dobrze. W poprzednim sezonie problem był mniejszy, bo Stal miała w swoim składzie 7-8 równorzędnych koszykarzy. Teraz może w zasadzie wystawić dwie piątki.

 

Zarzutów do byłego już szkoleniowca ostrowian jest jednak więcej. To również prowadzenie czasów i przerywanie serii punktowych rywali. Zazwyczaj z ławki rezerwowych BM Slam Stal brakowało impulsu, kiedy ten był najbardziej potrzebny. Czasy brane przez Sretenovicia niewiele wnosiły. Do legendy przeszedł już time out ze spotkania z Treflem, który wymownie podsumował Szymon Szewczyk…

 

Znany jest już następca „Srety” – będzie nim Emil Rajković. Macedończyk pracował w Polsce w Śląsku Wrocław. W pierwszym sezonie doprowadził WKS do ćwierćfinału play-off, gdzie uległ Enerdze Czarnym Słupsk. Poprzednie rozgrywki były jednak dla 17-krotnych mistrzów Polski zupełnie nieudane.

 

Rajković dał się poznać jako impulsywny człowiek, wręcz despota. Trzeba mu jednak oddać, że żyje koszykówką 24 godziny na dobę i lubi żelazną dyscyplinę w zespole. To spora zmiana w porównaniu ze Sretenoviciem, który po treningach zbytnio nie ingerował w życie drużyny.

 

Władze Stali ponoszą ryzyko, ale jak wiadomo, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, a na rynku nie ma nazwisk gwarantujących sukces od zaraz…

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)