Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Heat ponad Bulls
LeBron James
fot. Keith Allison
LeBron James

Heat ponad Bulls

Koszykówka | 14 kwietnia 2013 23:04 | Szymon Świtalski

Chicago Bulls to zespół, który w ostatniej potyczce z Miami przerwał najdłuższą serię zwycięstw Heat, kończąc ich passę na 27. wygranych z rzędu. Heat to ekipa, która ma najlepszy bilans w NBA z 63. wygranymi i tylko 13. przegranymi, ale aż 2 z nich przegrali z ekipą Chicago Bulls.


Tom Thibodeau przed meczem powiedział: "Musisz być gotowy na każdego. Każdy jest w stanie cię pokonać. Taka jest natura tej ligi. To co stało się wczoraj ma dzisiaj małe znaczenie."

 

Miami Heat wychodzli na parkiet trójką gwiazd, ale zabrakło Shane'a Battiera, natomiast Bulls musieli radzić sobie bez kontuzjowanych Gibsona i Noaha oraz zawieszonego na jeden mecz Rip'a Hamiltona.


Kluczem do zwycięstw Chicago miała być agresja i zaangażowanie jaką prezentowali w poprzednim meczu z Heat, ale to Miami zaczęło od mocnego uderzenia i prowadzili w pierwszej kwarcie już 19-9. Agresywna obrona Heat i dobra gra Jamesa i Andersona doprowadziła do przewagi sięgającej momentami aż 15 punktów. W drugiej kwarcie Nate Robinson dał Chicago iskrę, której potrzebowali, przy okazji mocno przyczyniając się do pogoni 23-10 w drugiej kwarcie. Nate w drugiej kwarcie miał 10 punktów i do połowy było już tylko 2 punkty przwagi Heat. Trzecia kwarta rozgrywana była pod dyktando Heat, mieli 59% celnych rzutów z gry(!) i prowadzili 86-77. Wszyscy gracze pierwszej piątki Heat zdobyli 10 i więcej punktów, a trójka Mike'a Millera przypieczętowała zwycięstwo Miami Heat nad Chicago Bulls, którzy nie nadążyli nad tempem, które narzucili gracze Heat. Miami wygrało 105-93, a gracze Heat wygrali 21 z 22 meczów u siebie.


Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)