Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka It has begun! Startuje faza Play Off!

It has begun! Startuje faza Play Off!

Koszykówka | 20 kwietnia 2013 20:46 | Jakub Kacprzak


Tu nie ma miejsca dla słabych. Ci, którzy nie wierzą w siebie i swe umiejętności, nie wyjdą nawet na parkiet. W tym momencie nie będzie już miejsca dla efektownych akcji. Wszystko trzeba będzie przeciwnikowi wyszarpać i walczyć od pierwszej sekundy meczu do końcowej syreny. Jeśli choć na sekundę przystaniesz, by odpocząć, odpuścisz krycie, przegrasz. Nikt nie analizuje, nie oszczędza się. Play off w NBA to nie zabawa dla dzieci. Tutaj albo masz jaja i wolę walki, albo idziesz z płaczem do domu. Tegoroczne PO będą niezwykłe z kilku powodów. Wszystkie pojedynki 1. rundy zapowiadają się niezwykle ciekawie.


Zacznijmy jednak od tego, dlaczego tegoroczne Play Offy będą tak niezwykłe. Przede wszystkim z powodu braku trzech wielkich zawodników: Kobe Bryant i Rajon Rondo, na pewno nie wystąpią, natomiast nikt nie wie jaki los czeka Derricka Rose’a. Nie ma co ukrywać, że bez nich będzie jakoś dziwniej. Tym bardziej, że najciężej na awans pracował ten pierwszy. Niestety kontuzja przyszła w najgorszym możliwym momencie. Smutne jest również to, że nie ujrzymy mistrzów NBA sprzed dwóch sezonów, a więc Dallas Mavericks, którzy do PO nie zdołali awansować. Nie będzie więc okazji ujrzeć na parkiecie Dirka Nowitzkiego. Natomiast jeszcze na chwilę wracając do D-Rose’a. Ciekaw jestem czy coach Bulls, Tom Thibodeau, zdecyduje się wystawić gdyby losy awansu do kolejnej rundy nie były pewne.


A jakie pary w 1.rundzie ujrzymy? Na Zachodzie się przedstawia to następująco: Thunder vs Rockets, Clippers vs Grizzlies, Nuggets vs Warriors i Spurs vs Lakers. Na Wschodzie natomiast zobaczymy pojedynki pomiędzy: Heat vs Bucks, Nets vs Bulls, Pacers vs Hawks i Knicks vs Celtics. W zasadzie poza rywalizacją Miami z Milwaukee i San Antonio z Los Angeles, wszystkie pary zapowiadają się naprawdę ciekawie. Matchupy są wyrównane i ciężko wskazać na faworytów. Mamy w nich również wiele smaczków. Mecze Thunder z Rockets to szansa, by zobaczyć jak radzić sobie będzie James Harden, który przed sezonem musiał odejść z OKC, ze względu na to, że włodarze nie chcieli z nim podpisać nowego, lepiej płatnego kontraktu. Będąc w cieniu Duranta i Westbrooka, w Houston stał się od razu liderem i wyróżniającym się graczem, który ma ogromną szansę na nagrodę MIP. Nuggets konta Warriors to natomiast pojedynek dwóch młodych, głodnych sukcesów ekip. Steph Curry kontra Andre Iguodala. Będzie się działo! Pora opisać dokładniej wszystkie rywalizacje. Zacznijmy od Wschodu tym razem. Lecimy wg miejsca w Konferencji. 


(1)Miami Heat – Milwaukee Bucks (8)
Najlepsza drużyna NBA zmierzy się z ósmą ekipą East Conf. Jeśli ktoś ma wątpliwości, że King, Flash i Dinozaur dadzą radę to radzę iść do psychoanalityka. Obstawiam 4:0 lub 4:1 dla obrońców tytułu. Jennings i Ellis to za mało, by sobie poradzić.


(2)New York Knicks – Boston Celtics (7)
To będzie ogromne wydarzenie. NYK grają w tym sezonie znakomicie, natomiast Celtics muszą radzić sobie bez Rajona Rondo. Większe szanse mają nowojorscy gracze, którzy dysponują dużo lepszą ławką rezerwowych. Jednak nigdy nie wolno lekceważyć serca mistrza. A BOS wie jak grać pod presją. Możliwe, że raz jeszcze zobaczymy zryw duetu Pierce – Garnett. Jednak osobiście stawiam na 4:2 dla NYK. Młodsi, mocniejsi, szybsi i mający przewagę niemal na każdej pozycji.


(3)Indiana Pacers – Atlanta Hawks (6)
Bez Danny’ego Grangera, ale ze znakomitym Paulem Georgem. Indiana chce pokazać, że dojście do PO nie jest planem maksimum. Chcą zaskoczyć wszystkich. Trafili całkiem nieźle. Hawks grają w kratkę. Jeśli Josh Smith ich nie pociągnie do przodu, to może być ciężko. Uważam, że Pacers stać na wygranie tej serii 4:1.


(4)Brooklyn Nets – Chicago Bulls (5)
Z D-Rose’em czy bez niego? Były MVP sezonu regularnego wciąż nie wrócił po zerwaniu więzadeł w kolanie. Jednak Byki są w tym sezonie mocne. Pod nieobecność Derricka kapitalnie prezentował się Nate Robinson, który pokazał, że stać go na odpowiedzialną i mądrą grę. Będzie ciekawie. Dla Nets będzie to sprawdzian na dojrzałość i to czy stać ich na coś więcej. Skład mają ciekawy, a trio Williams, Johnson i Lopez powinni pokazać, że są gotowi na walkę o najwyższe cele. 4:3 dla Bulls? Zobaczymy…


Pora na Konferencję Zachodnią.
 

(1)Oklahoma City Thunder – Houston Rockets (8)
Powrót Hardena do OKC. Czy trio Lin, Asik i brodacz mają szansę na sprawienie sensacji? Raczej nie. Thunder są bardzo mocni. Durant darował sobie walkę o koronę strzelców czym pokazał, że ważniejsze jest dla niego ponowne dojście do finału. Skład mają mocny i piekielnie niebezpieczny. Jednak muszą podejść do tej rywalizacji maksymalnie skoncentrowani. Obstawiam 4:2 dla Thunder.


(2)San Antonio Spurs – Los Angeles Lakers (7)
Bez Kobe Bryanta. Black Mamba zagra za ok. 6-9 miesięcy w koszykówkę dopiero, a to oznacza, że Jeziorowcy mają ogromny problem. Choć brzmi to zwariowanie, to trio Nash, Gasol i Howard wcale nie muszą awansować. Spurs będą starać się do maksimum wykorzystać fakt, że LAL nie mają Bryanta. Duncan, Ginobili i Parker, a także sprowadzony w ostatniej chwili McGrady będą chcieli jak najszybciej załatwić sprawę. Może być tak, że skończy się 4:1 dla Spurs, ale może być też tak, że będziemy mieć 7 spotkań. Warto śledzić tę rywalizację.


(3)Denver Nuggets – Golden State Warriors (6)
Młodzi, głodni sukcesu i z wielkimi gwiazdami. Steph Curry będzie rzucał trójki jak na zawołanie, David Lee zbierać i punktować, a Nuggets przeciwstawią Iguodalę, Lawsona, Chandlera i McGee. Niestety nie będzie Danilo Gallinariego. Zapowiada się bardzo ekscytujący pojedynek. Jak się zakończy? Uważam, że DEN to faworyci i czarny koń całej fazy PO. Dla mnie najciekawsza obok NYK – BOS para. 4:2 dla Nuggets


(4)Los Angeles Clippers – Memphis Grizzlies (5)
Jeśli nie teraz, to kiedy? Chris Paul, Blake Griffin i DeAndre Jordan muszą pokazać, że są już na tyle dojrzałą drużyną, że stać ich na awans do finału konferencji, co powinno być dla nich planem minimum. Nawet pomimo tego, że w drugiej rundzie trafią najprawdopodobniej na OKC. Jednak Grizzlies potrafią być niebezpieczni. Bardzo ciekawie zapowiada się pojedynek pod koszem. Griffin i Jordan muszą bowiem powstrzymać Zacha Randolpha i Marca Gasola. Myślę, że będzie 4:3 dla LAC.


Tak wyglądają wszystkie pary. Najłatwiejszą drogę do Finału Konferencji ma chyba Nowy Jork. Knicks po rywalizacji z Celtics trafią na kogoś z dwójki IND – ATL. Natomiast jeśli chodzi o osoby, które mogą być największymi odkryciami PO to wzrok należy zwrócić na drużyny Denver, Golden State, Indiany i Bostonu. Steph Curry, Kenneth Faried, Paul George i Jeff Green. Ci gracze chcą pokazać, że stać ich na wielką grę. Play Offy już nie raz kreowały wielkich bohaterów. Kto będzie nim teraz? Czas na NBA!
 

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)