Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Bulls bez energii. 3-1 dla Heat

Bulls bez energii. 3-1 dla Heat

Koszykówka | 14 maja 2013 13:31 | Szymon Świtalski
Chris Bosh
Chris Bosh

Chicago Bulls – Miami Heat, to najbardziej fizyczna i agresywna z serii, niektórzy nazywają to old-school basketball, dla niektórych to po prostu gra wbrew przepisom. LeBron przed meczem powiedział: Oni nie lubią nas, my nie lubimy ich. To fakt. Minionej nocy było zgoła inaczej, gracze Bulls byli jakby pozbawieni energii, waleczności i pasji, którą pokazywali we wcześniejszych meczach.

 

Chicago wyszli na parkiet bez nieobecnych Luola Denga i Kirka Hinricha, a Miami zaczęło mocno od 11-2 (6-10 z gry). Bulls mieli duże problemy żeby znaleźć jakąkolwiek drogę do zdobywania punktów, a z drugiej strony Chris Bosh miał 10 punktów i po 1. kwarcie Heat prowadzili 21-15. Chicago Bulls zdawało się nie mieć tego ognia i tej zawziętości, co w poprzednich spotkaniach. Miami Heat popełniało dużo strat, ale Bulls nie potrafili tego wykorzystać. Ich skuteczność z gry była tragiczna (mecz skończyli z 26% z gry). Nate Robinson nie był tym Nate'em Robinsonem, który błyszczał w serii z Brooklyn Nets i skończył mecz z 0/12 z gry.

 

W trzeciej kwarcie Miami praktycznie przesądziło losy spotkania, Bulls rzucili w niej 9(!) punktów(niechlubny rekord), a w całym meczu tylko 65. Mecz wówczas tak naprawdę się skończył. Końcowy wynik to 88-65. Najlepszy w Heat, LeBron James miał 27pkt, 7zb, 8as, a Chris Bosh dodał 14 punktów. W Chicago trudno kogokolwiek wyróżnić. Carlos Boozer z Chicago miał 14 punktów, choć tylko 3/14 z gry.

 

To najprawdopodobniej koniec przygody Bulls z Playoffs. Po tym meczu widać jak wiele brakuje im do Miami Heat, a walką i zaangażowaniem nie zawsze uda się przeskoczyć różnice w talencie i potencjale, który dzieli obie drużyny. Heat prowadzą 3-1. Bulls na ryby.
 

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)