Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Durant to za mało. Grizzlies o krok od finału konferencji!

Durant to za mało. Grizzlies o krok od finału konferencji!

Koszykówka | 14 maja 2013 13:48 | Szymon Świtalski
Sam Kevin Durant to za mało, by myśleć o zwycięstwie
fot. Keith Allison
Sam Kevin Durant to za mało, by myśleć o zwycięstwie

Czwarty mecz półfinałów konferencji pomiędzy Oklahomą a Memphis zapowiadał się niezwykle ciekawie. Kevin Durant oczekiwał od kolegów wsparcia którego nie dostał w meczu nr 3. Z kolei Grizzlies chcieli kontynuować swoją taktykę w dostawaniu się pod kosz, głównie dzięki Randolphowi i Gasolowi.


Memphis zaczęli od 0-7 z gry, ale od czasu wziętego przez Lionela Collinsa zaliczyli run 9-1. Jednak ta kwarta to głównie pokaz strzelecki Thunder, którzy trafili 4/4 za 3, w sumie zdobywając 29 punktów w kwarcie. Bardzo dobry fragment gry zaliczył wówczas Reggie Jackson. Poza tym Oklahoma ograniczyła poczynania Memphis do 18 punktów.


W drugiej kwarcie Thunder prowadzili już 15 punktami, co było ich najwyższym prowadzeniem w tej serii, ograniczając przy tym Grizzlies do 4/14 i 34% z gry. KD przy tym był bardzo produktywny – 4/6 z gry i 4 asysty. Z drugiej strony Memphis robili dobrą robotę w dostawaniu się na linię rzutów wolnych, gdzie wykorzystali aż 7 z 8 z nich. Jared Bayless wszedł z ławki i rzucił dwie bardzo ważne trójki i do połowy mieliśmy tylko 56-48 dla OKC.

 

KD ma moc uciszania publiczności. Mała pogoń Grizzlies – publiczność szaleje. Trójka KD – cisza. W Memphis dobrze grał Conley, który nie przywykł do oddawania dużej ilości rzutów, ale minionej nocy miał 18 punktów w tym 4/5 za 3. Grizzlies cały czas próbowali wyrównać, ale to ofensywa Thunder była tym, czego gracze gospodarzy nie potrafili przeskoczyć. W końcu Bayless był po raz kolejny w tej serii kluczowym graczem z ławki i miał 9 punktów w 12 minut. Po 5 minutach bez celnego rzutu Thunder, gospodarze wyrównali na po 76.


Zach Randolph z łatwością dostawał się pod kosz, gdzie ogrywał Nicka Collisona. Durant jakby nie był sobą, nie trafiał swoich rzutów, a raz zdarzył mu się nawet air-ball - to rzadki widok, zwłaszcza że później przytrafiła mu się jeszcze strata. 5pkt w ostatnich 18 minutach - zmęczenie? Mecz cały czas był zacięty. Marc Gasol znów zagrał jak najlepszy obrońca roku i zanotował aż 6 bloków. Grizzlies wygrywali 94-92 na ponad 10 sekund przed końcem, ale wtedy Durant zrobił to, co do niego należy. Agresywne wejście pod kosz, lay-up, remis. Randolph później jeszcze został zablokowany przez Ibakę i mieliśmy dogrywkę.

 

W dodatkowym czasie gry na ponad 20 sekund przed końcem przy 100-97 dla Memphis, Tony Allen przechwycił piłkę i to była kluczowa akcja dla meczu. Thunder w dogrywce mieli tylko 1-9 z gry, w tym Durant 0-5. Końcowy wynik 103-97.

 

Bardzo dobre spotkanie rozegrał Mike Conley, który był najlepiej punktującym drużyny z 24 punktami. Poza tym Gasol i Randolph byli w tym meczu wielcy. Mieli w sumie 46 punktów i 23 zbiórki. W Thunder najlepszy był Durant – 27 punktów, ale to nie wystarczyło i prawdopodobnie nie wystarczy na świetnie grających Grizzlies. Mamy 3-1 dla Grizzlies.
 

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)