Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Grizzlies pokonają Spurs. Pacers postraszą Heat!

Grizzlies pokonają Spurs. Pacers postraszą Heat!

Koszykówka | 19 maja 2013 13:13 | Patryk Pankowiak
Roy Hibbert będzie kluczowym zawodnikiem serii z Miami Heat?
fot. ONE/MILLION
Roy Hibbert będzie kluczowym zawodnikiem serii z Miami Heat?

Po wyczerpujących 82 spotkaniach sezonu zasadniczego i czasami bardzo zaskakujących rozstrzygnięciach w play-off, nadszedł wreszcie czas na finały poszczególnych konferencji! Kto awansuje dalej i powalczy o prestiżowe trofeum Larry'ego O'Briena, a kto obejdzie się smakiem i odpadnie z gry przed samym koszykarskim rajem?


Wschód:

Miami Heat przegrali do tej pory zaledwie jedno spotkanie, samemu triumfując oczywiście ośmiokrotnie. Drużyna z Florydy po inauguracyjnej wpadce ze zmęczonymi i zdziesiątkowanymi Chicago Bulls szybko wyciągnęła odpowiednie wnioski i w każdym kolejnym spotkaniu skutecznie wypunktowywała rywala.


Kibiców ubiegłorocznych mistrzów NBA martwić może problem z kolanem Dwyane'a Wade'a, który przekłada się również na bardzo przeciętne statystyki - 13 punktów (45. procent), 5,4 asysty oraz 4,8 zbiórki na mecz w posezonowych rozgrywkach. Uraz drugiego z "Wielkiej Trójki" może spowodować, że do rotacji na większą liczbę minut wpadnie Ray Allen, a ja osobiście jestem bardzo ciekaw jego pojedynku z wreszcie dojrzałym do bycia dobrym - Lance'em Stevensonem.


Indiana Pacers może zdominować Heat pod tablicami, gdzie David West, Roy Hibbert, Tyler Hansbrough i Ian Mahinmi są jednym z największych postrachów ligi, a przekonał się o tym ostatnio na własnej skórze choćby Carmelo Anthony. Drużyna z Indianapolis jest najlepiej zbierającym kolektywem w posezonowych rozgrywkach notując średnio po dwóch stronach parkietu 47,3 zbiórki na mecz, a 12,7 w ofensywie.


Do atutów podopiecznych Franka Vogela należy również solidna obrona i perspektywiczny duet George Hill - Paul George, który nie waha się zadać zabójczego ciosu z dystansu.


Gdyby Danny Granger był w pełni sił i formy, Pacers byliby pewnie w tym momencie głównym kandydatem do mistrzowskiego trofeum. "Gdyby"..., na razie jednak nie wolno zapominać, że to Miami Heat byli zespołem nie do zatrzymania w sezonie zasadniczym i to oni mają nadal w garści wszystkie potrzebne karty. To będzie niesamowita seria, która rozgrzeje wszystkich do czerwoności. Pacers są w stanie sprawić niespodziankę, jednak jak to się faktycznie zakończy?


Mój typ: 4:3 dla Miami Heat.


Zachód:

To jest sezon Memphis Grizzlies. Niedźwiadki najpierw odprawiły Los Angeles Clippers, a następnie OKC Thunder, również wygrywając cztery spotkania z rzędu i nie przegrywając jak do tej pory na własnym parkiecie. Marc Gasol i Zach Randolph podczas tegorocznych play-off wspięli się na wyżyny swoich umiejętności, a Mike Conley i król defensywy - Tony Allen dopełniają solidny roster. Jest jeszcze nieprzewidywalny Jerryd Bayless i Quincy Pondexter - niegdyś przeciętni rezerwowi - teraz ważne elementy płynnie działającego organizmu.


Jak to mawia Mariusz Pudzianowski, San Antonio Spurs na pewno skóry tanio nie sprzedadzą, ale Tim Duncan może mieć problem z upilnowaniem enernigcznych i o kilka dobrych lat młodszych kolegów, a Tony Parker i Manu Ginobili w moim odczuciu gdzieś stracili ten charakterystyczny "błysk w oku". Oczywiście podopieczni Gregga Popovicha nie stoją na straconej pozycji. Ich doświadczenie i obycie może okazać się kluczowe i przeważające, ale Grizzlies awansowali po raz pierwszy w historii do finałów Konferencji Zachodniej i nie będą chcieli zmarnować niepowtarzalnej szansy. Może Spurs statystycznie wyglądają lepiej, ale to są play-offy - tutaj dzieją się rzeczy zaprzeczające wszelkim liczbom.


Mój typ: 4:2 dla Memphis Grizzlies.

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)