Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Finały NBA 2013: Miami Heat vs San Antonio Spurs

Finały NBA 2013: Miami Heat vs San Antonio Spurs

Koszykówka | 05 czerwca 2013 14:29 | Bogdan Kluczek


Po ponad  7 miesiącach rywalizacji, przemierzeniu tysięcy kilometrów  przez całą amerykę i rozegraniu przez wszystkie zespoły łącznie 2538 spotkań, poznaliśmy tegorocznych finalistów.  Dla Miami Heat będzie to trzeci występ z rzędu, natomiast Spurs dokonali tego po raz piąty w ostatnich 15 latach.

 

Ekipa z Florydy zakończyła sezon zasadniczy z najlepszym bilansem spotkań 66 wygranych przy zaledwie 16 porażkach, co jest  jednocześnie rekordem klubowym. Na przełomie lutego i marca przez 27 kolejnych spotkań schodziła z parkietu jako zwycięzca.  Ich pogromcami okazali się dopiero Chicago Bulls,  których potem Miami wyeliminowało z play off’s. Zespół przez cały sezon prezentował bardzo dobrą i równą formę, osiągając wynik 37 – 4 we własnej hali  oraz 29 – 12 w meczach wyjazdowych.

 

San Antonio Spurs musieli uzbroić się w cierpliwość by poznać swojego rywala w tegorocznych finałach. Powodem tego było ekipa z Indiany, która swoją walecznością i grą zespołową zmusiła wciąż obecnych mistrzów NBA do rozegrania aż 7 spotkań.  Jednak odpadnięcie w finale konferencji wschodniej, z takim zespołem jak Heat  wynikiem   3 – 4,  w żadnym wypadku ujmy graczom Pacers nie przynosi, a jest jedynie znakomitym prognostykiem na przyszły sezon.

 

Gracze Ostróg odnotowali o 8 zwycięstw mniej od Miami Heat w sezonie zasadniczym, jednak w rozgrywkach posezonowych ich forma rosła z każdym meczem.  Bilans ich spotkań we własnej hali 35 – 6 oraz w meczach wyjazdowych 26 – 15, jest na pewno mniej okazalszy niż zespołu dowodzonego przez MVP tegorocznych rozgrywek Lebrona James’a, jednak mało kto przewiduje zamknięcie serii finałowej stosunkiem 4 – 0 przez którąkolwiek ze stron.

 

W tegorocznych finałach stają naprzeciw siebie dwa bardzo wyrównane i świetnie grające zespoły, dysponujące dużym doświadczeniem w rozgrywkach posezonowych. Na pojedynek: Wade, Bosh, James, kontra Duncan, Parker, Ginobili,  zęby ostrzy sobie cały koszykarski świat. Pierwsze dwa mecze rozegrane zostaną w Miami, następnie rywalizacja na kolejne 3 spotkania przeniesie się do Texasu, a zakładając wyrównaną rywalizację, ewentualnymi gospodarzami dwóch ostatnich meczy będą ponowni gracze Heat. Tegorocznego mistrza NBA poznamy najpóźniej 20 czerwca i ktokolwiek nim zostanie, raczej nie będzie można mówić o sensacji czy zaskoczeniu, a po prostu o efekcie znakomitego sezonu, w wykonaniu zarówno Miami jak i San Antonio.

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)