Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Koszykówka Gorące lato w NBA

Gorące lato w NBA

Koszykówka | 29 czerwca 2013 00:46 | Jakub Kacprzak

fot. Facebook.com/NBA

Ledwo co zakończył się siedmiomeczowy finał. Dopiero co ekscytowaliśmy się z powodu niewyobrażalnych emocji w pojedynku San Antonio z Miami. Żar rozpalony przez drużynę z Florydy po zdobyciu mistrzostwa jeszcze nie zgasł, a temperatura w najlepszej lidze świata znów jest ekstremalnie gorąca! Bowiem gdy zawodnicy odpoczywają po trudach sezonu, do pracy przystępują menadżerowie, którzy muszą sobie odpowiedzieć na jedno ważne pytanie: co poprawić w zespole, by ten funkcjonował jeszcze lepiej? Zimowy trade deadline nie przyniósł nam emocji. Ale to w końcu NBA. Tutaj po prostu Big things happen. Dlatego pomimo, że jeszcze nie nastał lipiec to emocji i wielkich transferów mamy co nie miara. Przeanalizujmy więc co dzieje się obecnie za oceanem.


Tematem numer jeden jest to co dzieje się w Boston Celtics. A dzieje się istne trzęsienie ziemi. Danny Ainge postanowił wywrócić drużynę do góry nogami i całkowicie zmienić jej oblicze. Doc Rivers przeniósł się do Los Angeles Clippers, w zamian za co Celci dostali wybór w pierwszej rundzie draftu w 2015 roku. Krążące plotki o kłótni z Rondo, z którym niemal się nie pobił i dodatkowe pogłoski o tym, że z Bostonu mają odejść Pierce i Garnett dodatkowo wpłynęły na to, że Doc pożegnał się z teamem, z którym w 2008 roku świętował mistrzostwo. Jednak jeśli ktoś sądził, że to jedyne co zmieni się w Celtics, musiał przygotować się na jeszcze ostrzejszy cios. Wiadomo już bowiem, że zarówno Paul Pierce jak i Kevin Garnett odejdą, a wraz z nimi Jason Terry. Cała trójka trafi do Brooklyn Nets. W zamian do Bostonu trafią Bogans, Brooks, Humphries, Joseph i Wallace. Dodatkowo Celci dostaną także kolejne picki w drafcie na rok 2014, 2016 i 2018. I szczerze mówiąc uważam ten trade za kompletnie niezrozumiały. Oczywiście Ainge pozbywa się wysokich kontraktów Pierce’a i KG, ale z drugiej strony przyjmuje trzyletnią umowę Geralda Wallace’a, wartą 30 mln dolarów, a także roczną umowę Krisa "krótko Kardashiana" Humphriesa, która warta jest 12 mln. Ainge pozbywa się ikon klubu. Szczególnie kibiców Bostonu boli to jak potraktowany został The Truth. Wychowanek Celtics, człowiek będący z zespołem na dobre i na złe teraz okazał się niepotrzebny. Jest to dla mnie tym bardziej niezrozumiałe, że za rok stałby się on wolnym agentem i sam mógłby zdecydować o tym czy chce zakończyć karierę czy też zgodziłby się na transfer. Podsumowując. Celtics wciąż nie mają kim walczyć pod koszem. Z podstawowego składu zostają Rondo, Bradley, Bass i Green. Pozbyli się ikon, które dały im mistrzostwo i wciąż są bez trenera. I tutaj ciekawostka. Podobno Ainge sam chce objąć posadę szkoleniowca. Ciemno to widzę. Tym bardziej, że oddali swe dwie gwiazdy rywalom z tej samej konferencji co jest szczytem głupoty… Natomiast jeśli chodzi o Nets to sprawa ma się inaczej. Startowa piątka ma wyglądać następująco: Derron Williams, Joe Johnson, Paul Pierce, Kevin Garnett i Brook Lopez. Nieźle, prawda? Debiutujący w roli szkoleniowca Jason Kidd będzie miał ciekawy skład na początek trenerskiej kariery. Dla Brooklynu pieniądze nie grają roli. Przekroczenie salary cup dla Michaiła Prochorowa to nie problem. On gotówki ma na tyle dużo, by się nie przejmować. Marketingowo niezwykle udany trade. Sportowo? Uważam, że Pierce i Garnett będą chcieli pokazać za wszelką cenę, że skreślenie ich w Bostonie to duży błąd. Jeśli ominą ich kontuzje to będą gryźć parkiet byleby tylko pokazać na co ich stać. Jeśli dodatkowo Nets zdobędą solidnych zadaniowców, którzy wspomogą gwiazdy z ławki rezerwowych, to w Brooklynie możemy oglądać naprawdę kawał niezłej koszykówki. Wiadomo też, kto będzie w sztabie szkoleniowym obok Kidda. Lawrence Frank, Roy Rogers, Eric Hughes i Doug Overton będą pomagać Jasonowi w prowadzeniu zespołu.


Nie odchodzimy od tematu Bostonu zbyt mocno. Doc Rivers w prezencie za objęcie Clippers dostał nowy kontrakt Chrisa Paula. CP3 podpisał maksymalną, pięcioletnią umowę. Oznacza to, że nowy coach LAC będzie mógł liczyć na najlepszego PG ligi i postarać się, by uczynić duet Paul – Griffin jeszcze lepszym. A skoro jesteśmy już przy Konferencji Zachodniej to brawa należą się New Orleans Pelicans. Dell Demps zrobił prawdziwy majstersztyk. Wpierw wykorzystał okazję, że nikt nie chciał wybrać typowanego na numer jeden draftu Nerlensa Noela i wziął centra jako szósty pick. Po chwili zastanawiania się nad tym czy po kontuzji Noel będzie mógł tworzyć dwie wieże z Anthony Davisem doszło do szokującej informacji. Philadelphia 76’ers dokonała wymiany z Pelicans. Noeal powędrował do miasta, o którym śpiewał Bruce Springsteen, a w Nowym Orleanie wylądował Jrue Holiday. Nie wiem jakim cudem Demps przekonał władze 76’ers, że warto takowy trade przeprowadzić, ale należy mu się za to nagroda Nobla! Noel po kontuzji więzadeł krzyżowych nie jest pewniakiem do gry od początku sezonu. Nie wiadomo także czy kolano wytrzyma cholernie ciężkie warunki gry w NBA. W zamian dostali młodego All-Stara, który zaliczył właśnie najlepszy sezon w karierze i na dodatek jego kontrakt opiewa na sumę 40 milionów za 4 lata gry. Pelikany zrobiły więc idealny interes. Natomiast Philadelphia ma obecnie w składzie dwóch centrów, którzy razem wzięci sprawne mają 1,5 kolana. Z Andrew Bynuma zrezygnują, co jest już pewne, ale z Noelem mocno ryzykują. Dodatkowo jako nowego trenera wzięli Bretta Browna, który do tej pory był asystentem Grega Popovicha. Plusem całej transakcji między 76’ers i Pelicans jest to, że w 2014 roku Philadelphia będzie dysponować pickiem Nowego Orleanu w pierwszej rundzie. Mimo to uważam, że NOP zrobili kapitalny interes i należy bić im brawo. Tak dobrego rozgrywającego nie mieli od czasów CP3. 


Równie ciekawie dzieje się w Denver Nuggets. Po tym jak zwolniono George’a Karla i zatrudniono Briana Shawa, postanowiono również zrobić trade z Memphis Grizzlies. Do Denver zawita Darrell Arthur i 55 pick tegorocznego draftu Joffrey Lauvergne. W przeciwnym kierunku powędrował Kosta Koufos. Mówi się, że władze Nuggets chcieli tą wymianą pokazać zaufanie do JaVale’a McGee, który miał być głównym powodem, dla którego zwolniono Karla. Doświadczony coach niezbyt chętnie stawiał na zwariowanego centra i w pierwszej piątce wystawiał Koufosa. Władze Denver nie byli tym zachwyceni. Jednak to co jest bardziej interesujące to wiadomość dotycząca Andre Iguodali. Jeden z liderów DEN ma ponoć zrezygnować z ostatniego roku kontraktu i już teraz stać się wolnym agentem. Oznaczałoby to, że w salary cup Nuggets ubędzie 15,9 mln. Dzięki temu będą oni mieli większe możliwości w poszukiwaniu nowej gwiazdy. Jeśli chodzi o Iggy’ego to jego decyzja jest zrozumiała. Wydaje się, że nie wierzy on w powodzenie wymiany Karla na Shawa. Kto wie. Jeśli George Karl dostanie pracę w nowym zespole to może i tam powędruje Andre? Natomiast jeśli chodzi Memphis to mamy jeszcze jedną ważną informację. Nowym coachem został Dave Joerger. Do tej pory był on asystentem Lionela Hollinsa, który niespodziewanie został zwolniony. Dodatkowo w ekipie z miasta Elvisa zostanie Jerryd Bayles, który miał opcję gracza w swym kontrakcie i zrezygnował ze stania się wolnym agentem już w tym roku. Zmian trenerskich zresztą mamy w NBA mnóstwo. Co ciekawe zwolnieni z klubów zostali w głównej mierze szkoleniowcy, którzy doszli ze swoimi klubami do fazy play-off.


Wracając jeszcze na chwilę do draftu. Kto by się spodziewał, że Cavs wezmą z pierwszym numerem Anthony Benneta? Draft ten nie obfitował w wielkie talenty. Pierwszy 10 picków przedstawia się następująco: #1 Bennet (Cavaliers) #2 Oladpio (Magic) #3 Porter (Wizards) #4 Zeller (Bobcats) #5 Len (Suns) #6 Noel (Pelicans/trade do 76’ers) #7 McLemore (Kings) #8 Caldwell-Pope (Pistons) #9 Burke (Timberwolves/trade do Jazz) #10 McCollum (Trail Blazers). Ważny jest tutaj wybór Suns, którzy zdecydowali się na ukraińskiego centra. Może to oznaczać, że Phoenix zechce wytransferować Marcina Gortata. Warto pamiętać, że zatrudnili oni jako nowego trenera Jeffa Hornaceka. Nie wiadomo jak dalej potoczą się losy Polish Hammera, ale z pewnością warto będzie przyglądać się sytuacji w Arizonie. Po raz kolejny również spieprzyli sprawę Bobcats. W ostatnim sezonie na uniwersytecie Indiana notował średnio 16,5 pkt, 8,1 zbiórki oraz 1,3 bloku. Nie jest on jednak uważany za wielki talent, a kibice Charlotte są wściekli na Michaela Jordana za to, że znów nie wykorzystał szansy na lepszy wybór (pewnie zastanawiają się czemu to nie Bobcats próbowali trade’u w stylu Pelicans). Warto odnotować, że w drafcie zostali wybrani synowie dwóch byłych gwiazd NBA. Tim Hardaway Jr trafił do New York Knicks, a Glen Rice Jr do Washington Wizards po wymianie z 76’ers, którzy go wybrali. Ciekawie wygląda sytuacja tego pierwszego. Jego ojciec przez lata był gwiazdą Miami Heat, którzy toczyli w latach 90 niezapomniane boje z… Knicks. Teraz Junior będzie miał okazję stanąć po przeciwnej stronie. Większym talentem jest Hardaway, który wchodzi do NBA z 24 numerem w drafcie. Rice Jr z 35.


To co do tej pory opisałem, to jedynie przedsmak tego co nas czeka. Pamiętajmy, że na liście wolnych agentów wciąż znajdują się Dwight Howard, Josh Smith, Manu Ginobili, Nate Robinson, O.J. Mayo, David West, Ray Allen, J.R. Smith, Al Jefferson czy Paul Millsap. Będzie więc na pewno ciekawie pod względem ewentualnych transferów. Najgoręcej z pewnością będzie w Los Angeles Lakers gdzie chcą dać jeszcze jedną szansę Howardowi (pytanie czy on zechce zostać?), Boston Celtics, Phoenix Suns, Utah Jazz i Philadelphia 76’ers. Trudno ocenić ilu graczy pozostanie w swoich dotychczasowych klubach. Pacers chcą za wszelką cenę zatrzymać Westa, niemal pewne wydaje się pozostanie w Spurs Manu. Dużo mówi się o tym, że Bulls nie zaproponują nowej umowy Robinsonowi. A jeszcze czeka nas wybór nowego komisarza NBA, gdyż na emeryturę przechodzi David Stern. Wciąż dużo mówi się o powrocie do pracy Phila Jacksona. Dzieje się więc naprawdę sporo, a przecież minął ledwie nieco ponad tydzień od ostatniego meczu o mistrzostwo. Jedno jest pewne. Przed nami jest wiele Big Things. Będzie ciekawie!
 

Kategoria: Koszykówka
Komentarze (0)