Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Komunikacja w Formule 1

Komunikacja w Formule 1

Moto | 22 paździenika 2013 15:15 | Michał Kozera
Esteban Gutierrez w materiale Saubera prezentuje 3 anteny umieszczone w monokoku.
Esteban Gutierrez w materiale Saubera prezentuje 3 anteny umieszczone w monokoku.

Jak wielką rolę w większości serii motorowych odgrywa komunikacja wiemy doskonale wszyscy, którzy oglądamy Porsche Supercup, Moto GP czy Formułę 1. To właśnie F1 ma najlepiej rozwinięte systemy przekazywania informacji i widzimy to niemal ciągle – czy to czytając fragmenty rozmów radiowych, czy słuchając ich na żywo w trakcie oglądania transmisji. Nic z tego nie miałoby jednak miejsca, gdyby nie anteny rozmieszczone na bolidach.

 

Niespełna miesiąc temu Sauber opublikował krótki film z serii Cutaway Insights. W 14 jego odcinku Esteban Gutierrez podjął się skrótowego omówienia anten zaprezentowanych na przekrojonym modelu Saubera. Co możemy zobaczyć?

 


Pierwszą i zdecydowanie najbardziej znaną jest nadajnik TV, przekazujący obraz ze wszystkich kamer (co najmniej pięciu) do realizatora obrazu. Jest to tym samym najwyższy element maszyny i pełni również funkcję aerodynamiczną jako dodatkowa lotka. Jeśli zaś chcemy szybko rozpoznać, którego kierowcy bolid właśnie oglądamy, to wesprzeć możemy się kolorem anteny.

 

Antena TV to jedynie dodatek do sportu, umożliwiający śledzenie obrazu lecz nie mający bezpośredniego wpływu na tak ważne elementy jak chociażby telemetria. Za odbiór i przesyłanie danych telemetrycznych odpowiada pierwsza (licząc od strony kierowcy) z 3 anten – to dzięki niej inżynierowie w boksach oraz w pit wall na bieżąco otrzymują informacje o dyspozycji bolidu, stylu jazdy kierowcy i innych aspektach, których właściwa analiza może zapobiec późniejszym awariom (np. przegrzanie opon, silnika).

 

Następna w kolejce jest antena radiowa. Z pozoru zwykła o roli niemalże pospolitej – ma pozwolić dogadać się inżynierom z kierowcą na torze. Trzeba jednak pamiętać, że mamy do czynienia z Formułą 1 – tutaj nie ma pospolitych elementów (chyba, że jest to szczotka-zmiotka ;), w końcu łączność należy utrzymać w tak ciężkich warunkach jak pędzący 300 km/h bolid czy pełen zakłóceń tor w Monako.

 

Ostatnim i zarazem niewidocznym elementem komunikacji jest GPS. Do czego służy – wiadomo powszechnie i wyjaśnień nie potrzeba. Nadajnik ukryty jest w zagłębieniu karoserii i przykryty farbą. Mimo to jego precyzja jest niesamowita, a mini mapki pokazujące gdzie znajduje się bezpośredni przeciwnik kierowcy, który właśnie odwiedził mechaników, zawdzięczamy właśnie jemu. Poza nadawaniem obecnego położenia, odbiera on również informacje z Formula 1 Marshalling System czyli po prostu systemu flag. Szybko poruszający się kierowca w ferworze walki łatwo może przeoczyć sygnalizującego flagowego, dlatego na kokpicie każdego bolidu znajdują się światła, które zapalają się w danym momencie, przekazując za pomocą odpowiedniego koloru informację od marshalli.

 

Tak FIA w regulaminie technicznym F1 obrazuje położenie "timing transponders" oraz kamer, o czym przeczytacie niedługo.
Tak FIA w regulaminie technicznym F1 obrazuje położenie "timing transponders" oraz kamer, o czym przeczytacie niedługo.

Ponadto bolidy muszą być wyposażone w dwie anteny dostarczone przez firmę Rolex, która jest obecnie oficjalnym dostawcą urządzeń mierzących czas. Nadajniki muszą być umieszczone w miejscach ściśle określonych przez regulamin, co możecie zobaczyć poniżej. Pierwszy z nich znaleźć musi się w miejscu, na które w praktyce mniej więcej przypada początek kasku kierowcy. Drugi położony musi być na równi ze środkiem przedniej osi.

 

Porównanie bolidu Massy oraz Raikkonena podczas GP Włoch 2013.
Porównanie bolidu Massy oraz Raikkonena podczas GP Włoch 2013.

Każdy z zespołów kwestię anten, poza nadajnikami czasowymi, rozwiązuje na swój sposób. Można to chociażby zobaczyć na zdjęciach Ferrari i Lotusa – obie fotografie zrobiono podczas tegorocznego GP Włoch. Włoski team ma dość dużo antenek umieszczonych przed oczami kierowcy, podczas gdy Lotus zdecydował się nie psuć widoku swoim zawodnikom. Czy robi to różnicę w komunikacji? Warto będzie zapytać o to Kimiego za ponad pół roku.

 


Kategoria: Moto
Komentarze (0)