Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Rajdowa relacja - 42. Rajd Świdnicki KRAUSE

Rajdowa relacja - 42. Rajd Świdnicki KRAUSE

Moto | 15 kwietnia 2014 17:51 | Kacper Mucha
Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski, Ford Fiesta R5
fot. Kacper Mucha
Wojciech Chuchała i Sebastian Rozwadowski, Ford Fiesta R5

Za nami druga runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostwa Polski, która odbyła się w miniony weekend w Świdnicy. Wojciech Chuchała z Sebastianem Rozwadowskim jadący Fordem Fiestą R5 zwyciężyli, wygrywając większość odcinków specjalnych. Podium uzupełnili Grzegorz Grzyb i Tomasz Kuchar w samochodach S2000.


Rajd Świdnicki KRAUSE, dawny Elmot, jak co roku przywitał kierowców dobrze znanymi, ale bardzo trudnymi trasami i nieprzewidywalną pogodą, dzięki czemu kibice doświadczyli wszystkiego czego na rajdach zapragnąć można. Była zacięta rywalizacja, pomimo że większość OS-ów wygrał Chuchała, była słoneczna sobota i deszczowa niedziela, co napędziło rywalizację pod kątem doboru opon oraz niezmiennie piękne trasy w malowniczych Górach Sowich.


Wojciech Chuchała z Sebastianem Rozwadowskim odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo na trasach RSMP. Podczas drugiej rundy Mistrzostw Polski wyprzedzili załogę Grzyb/Siatkowski o 36 sekund, a trzeciego Tomasza Kuchara z Danielem Dymurskim o ponad minutę i 10 sekund. Podczas Rajdu Świdnickiego kierowcy mieli do przejechania 12 odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 160 km..


Wojciech Chuchała szybko zaaklimatyzował się w nowym samochodzie i już w drugim rajdzie był w stanie zdominować rywalizację, chociaż konkurenci mocno deptali mu po piętach. Obecnie to właśnie kierowca z Bielska Białej obejmie prowadzenie w klasyfikacji generalnej sezonu, wyprzedzając zwycięzce Rajdu Arłamów, Grzegorza Grzyba, który przegrał nie umiejętnościami, lecz sprzętem - zaraz po zakończeniu rajdu testował on jednak samochód klasy R5, więc wyścig zbrojeń nabiera rozpędu. Tomasz Kuchar to stały bywalec Rajdu Świdnickiego i jak mało kto zna tamtejsze OS-y. Równe tempo w Peugeocie 207 S2000 pozwoliło mu utrzymać wysoką przewagę nad czwartym Maciejem Rzeźnikiem i piątym Maciejem Oleksowiczem (obaj w Fiestach R5).


Kajetan Kajetanowicz, dzięki decyzji o opuszczeniu polskich oesów sprawił, że rajdy w Polsce odżyły na nowo. Czterokrotny Mistrz Polski wiódł prym w ostatnich sezonach nie pozwalając swoim konkurentom wygrać rajdów, a w ostatnim sezonie także zbyt wielu odcinków specjalnych. Wraz z nowym sezonem diametralnie zmieniła się rywalizacja - obecnie kilku kierowców ma sprzęt i predyspozycje do walki o zwycięstwo.


Grzyb, Kuchar, Czopik, Frycz czy Oleksowicz to nazwiska dobrze znane fanom rajdów. Jednak po wynikach widać doskonale, że młodsi stażem kierowcy jak Chuchała, Habaj czy litwin Butvillas radzą sobie nadzwyczaj dobrze. W poprzednich latach z góry można było założyć przebieg rajdu, natomiast teraz walka stanowczo się wyrównała, o czym stanowi m.in. fakt, że na kultowym odcinków Rościszów - Walim w 2 sekundach zmieściło się, aż 6 kierowców.


Nowy sezon to także nowe samochody. Obecnie w czołówce dominują samochody klasy R5 z turbodoładowanymi silnikami 1.6 o mocy około 280 KM oraz nieco starsze konstrukcje S2000, z dwulitrowymi silnikami bez turbo. Nowością są także auta Proto, będące połączeniem auta WRC (wygląd i waga) z autem grupy N (zawieszenie i silnik z m.in. Mitsubishi Lancera). Samochody wyglądają świetnie i powinny przyciągnąć na odcinki wielu kibiców, którym znudziło się oglądanie w poprzednich latach 4-5 topowych rajdówek - obecnie pierwsza piętnastka warta jest uwagi.


Kolejna runda, czyli Rajd Karkonoski odbędzie się w Jeleniej Górze na przełomie maja i czerwca.


Więcej zdjęć: kacpermucha.blogspot.com


Kategoria: Moto
Komentarze (0)