Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Sebastianie, czy pamiętasz jak się jeździ?

Sebastianie, czy pamiętasz jak się jeździ?

Moto | 27 lipca 2014 18:51 | Natalia Wątroba

fot. Pirelli

Trzykrotny mistrz świata, Sebastian Vettel GP Węgier zakończył na siódmej pozycji. Podczas kwalifikacji wywalczył dość dobrą, jak na niego w tym sezonie drugą pozycję. Zapewne wszyscy fani tego zawodnika oraz całe szefostwo Red Bull Racing wierzyło że Niemiec przypomniał sobie jak się jeździ.

 

Sezon 2014 dla zespołu zapowiadał się dość optymistycznie. Do teamu dołączył zawsze pogodny i uśmiechnięty Daniel Ricciardo, który wraz z Vettelem mieli tworzyć perfekcyjną parę kierowców. Australijczyk przyszedł z zaplecza byków Toro Rosso i z góry zakładano że będzie „tym drugim”. Po drobnych kłopotach podczas przedsezonowych testach, było wszystko gotowe do rywalizacji. Australia, pierwszy wyścig zakończył się bardzo pechowo dla wywołanego przeze mnie do tablicy Sebastiana Vettela. Kierowca z powodu usterki nie ukończył wyścigu. Wpadka- zdarza się- nawet najlepszym. Następne GP było już zdecydowanie lepsze- trzecia lokata napawała optymizmem. Każdy następny wyścigowy weekend nie kończył się jednak najlepiej dla aktualnego mistrza. Zajmował kolejno 6, 5 oraz 4 miejsce i zawsze był zza plecami swojego zespołowego kolegi, który rozpoczął drogę do podium i sporą liczbę punktów. Doświadczony Vettel potwierdza tym faktem, ubiegło- sezonowe dylematy komentatorów. Udawało mu się wygrywać gdy zawsze startował z pole position. Zarzucano mu wielokrotnie, że nie potrafi wyprzedzać i dominuje tylko dzięki zwycięstwom wywalczonym w kwalifikacjach. Gdy Vettel walczył z kłopotami, jego zdecydowanie mniej doświadczony kolega cieszył się z jazdy coraz bardziej. Nikt przed sezonem nie przypuszczał, że aż tak namiesza w stawce. Głównym pretendentom do zwycięstw nie raz utarł nosa. Dzisiejsze zmagania na Hungaroringu (Węgry) potwierdzają moje słowa. Błędne było twierdzenie po kwalifikacjach. Kierowca po kuriozalnym błędzie stracił swoją dobrą lokatę i spadł daleko pod koniec stawki. Podczas gdy na dwa okrążenia do końca Ricciardo zajmując trzecią lokatę włączył piąty bieg i kolejno wyprzedził Hamiltona oraz Alonso triumfując, a rywali zostawiając wszystkich w tyle.

 

Czy aktualny mistrz świata przypomni sobie swoją dominację oraz przede wszystkim jak się jeździ? Jeśli nie otrząśnie się z „zimowego snu” to może w szybkim czasie stać się „tym drugim”....

Kategoria: Moto
Komentarze (0)