Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Motor Show okiem SPORT4FANS

Motor Show okiem SPORT4FANS

Moto | 14 kwietnia 2015 08:35 | Kacper Mucha

fot. Kacper Mucha

Według organizatorów tegoroczna edycja największych targów motoryzacyjnych w Polsce, czyli Motor Show w Poznaniu miała przyciągnąć nawet 130 tys. odwiedzających – było ich 113 tys. co i tak jest wynikiem rekordowym. Co ciekawego można było zobaczyć w tym roku? Byliśmy i sprawdziliśmy. Oto według nas największe atrakcje.


Tegoroczne impreza motoryzacyjną odbywała się jak zawsze na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich w dniach 10-12 kwietnia. Impreza rozłożona została na kilka pawilonów wystawowych, pod katem tematyki – część samochodowa, motocyklowa, strefa ciężarówek i salon caravaningowy. Największym zainteresowaniem jak cieszył się salon samochodowy, gdzie przewidziano wiele samochodowych premier.


Skoro są targi to muszą znaleźć się na nich także efektowne samochody koncepcyjne. Na stoisku Kii muskuły prężył sportowy crossover z podnoszonymi drzwiami - model Niro, a na stoisku japońskiego Nissana znaleźć można kompaktowego Swaya, zapowiadającego kolejne miejskie auto tej marki. Najciekawszym autem nieprodukcyjnym była jednak wyścigowa wersja pierwszego polskiego supersamochodu, Arrinery Husarya. Samochód wyposażony w silnik 6.2 V8 ma dysponować mocą 800 KM. W tym roku powstać ma jej wersja torowa – za rok w pełni produkcyjne auta trafi do klientów. Ciekawostką jest, że auto zbudowano z grafemu, materiału mocniejszego od włókna węglowego – to pierwsze tego typu rozwiązanie na świecie.


Jeden z pawilonów, jak co roku, zarezerwowano wyłącznie dla aut grupy Volkswagena – nie obyło się bez kilku premier. Po raz pierwszy w Polsce pokazano m.in. nową Skodę Superb, Seata Leona Cupra ST, Porsche 911 Targa GTS oraz nowe Audi Q7. Czeski sedan ma być oferowany już od 79 tys. złotych – w tej cenie to najbardziej pojemne auto na rynku. Seat Leon Cupra ST to wersja kombi znanego od roku ostrego hatchbacka, ma 280 KM. 911 Targa GTS to ostrzejsza wersja auto z częściowo otwieranym dachem, a nowe Audi Q7 wyznaczać ma nowe standardy w wyposażeniu wnętrza samochodów Premium.


Po raz pierwszy od wielu lat na salonach pojawiła się marka BMW – przedstawiono kilka sportowych modeli M i ekologiczne auta z linii „I”. Po lewej stronie stoiska muskuły prężyły modele M4 i M4 cabrio wyposażone w doładowany silnik sześciocylindrowy o mocy 450 KM – po prawej futurystyczne, ale produkcyjne, modele ekologiczne, BMW i3 oraz i8., pierwszy to szybki miejski samochód, drugi pełnokrwiste auto sportowe, przyspieszające do setki w nieco ponad 4 sekundy.


Jaguar na swoim stoisku oprócz efektownego roadstera F-type zaprezentował także całkiem nowe auto klasy średniej. Model XE to konkurent BMW 3 i Mercedesa klasy C. A skoro już jesteśmy przy Mercedesie, warto wspomnieć, że ich stoisko było pełne efektownych aut. Nie brakowało modeli AMG ani drogich limuzyn. Wisienko na torcie było sportowe AMG GT S. To coupe, które za cel stawia sobie odebranie klientów Porsche 911. Ma silnik V8 z dwoma turbo i 519 KM, a do setki przyspiesza w 3,9 sekundy. Obok postawiono absolutna nowość, model GLE Coupe. Jest to bezpośredni konkurent BMW X6 – wygląda efektownie a jego wnętrze pełne jest ekskluzywnych dodatków.


Fiat na swoim stosiku pokazał nowego Crossovera 500X oraz Fiata 500 w wersji nawiązującej do oryginalnego modelu z lat 50’. Renault oprócz Kadara, bliźniaka Nissana Qashqaia zaprezentowało nowego vana, model Espace. Warto było zajrzec także na stoisko Hyundaia – mały SUV o nazwie Tucson zastąpić ma w gamie dobrze znany model ix35.


Oprócz nowości można było zobaczyć także kilka efektownych i egzotycznych samochodów. Kosztujące miliony złotych modele Rolls Royce, Astona Martina, Maserati czy Lamborghini i Mclarena robiły prawdziwą furorę. Po raz pierwszy w Polsce pokazano Mclarena 650 S, czyli super sportowe auto grające na nosie Ferrari 488 GTB. Na stoisku miesięcznika Auto Motor i Sport można było, także po raz pierwszy w naszym kraju, podziwiać Pragę R1. To wyścigowy samochód z silnikiem formuły Renault o mocy 270 KM i wadze jedynie 570 kg – za cenę 100 tys. euro jest najtańszym tego typu autem z karbonowym monokokiem.


Kolejna edycja Motor Show już za rok. Po cichu przewidujemy, że frekwencja będzie większa, a producenci w liczniejszym gronie postanowią pokazać swoje samochody na największej motoryzacyjnej imprezie w naszym kraju. Naszym zdaniem targi poznańskie coraz bardziej przypominają imprezę z lat 1980-90, kiedy była ona jedną z większych imprez w Europie. Jest na to szansa, że już za kilka lat Motor Show wróci do dawnej świetności – w tym roku było bardziej niż ciekawie.

Kategoria: Moto
Komentarze (0)