Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Lorenzo zwycięzcą weekendu w Jerez

Lorenzo zwycięzcą weekendu w Jerez

Moto | 03 maja 2015 15:42 | Mateusz Decyk

fot. Facebook Moto GP

Niewiele mieliśmy walki podczas motocyklowego Gran Prix Hiszpanii. Wyścigi, których losy rozgrywają się już na starcie nigdy nie zyskiwały poklasku publiczności, chyba że zwycięstwo odniesie gospodarz. Z tej roli świetnie wywiązał się w niedzielne popołudnie Jorge Lorenzo, któremu nikt nawet na chwilę nie zdołał zagrozić.

 

Możliwe, że to jeden z najszczęśliwszych weekendów w karierze Lorenzo, mimo że dla walki o mistrzostwo świata ma jak na razie marginalne znacznie. Reakcja Por Fuerry po samym wyścigu mówi, jednak co innego. Swoją ogromną radością wysłał wiadomość do Valentino Rossiego – Watch your back!

 

Start w wykonaniu Hiszpana był perfekcyjny, czego nie można powiedzieć o Iannone, który ten fragment wyścigu przeprowadził fatalnie, spadając z pierwszej linii prosto do drugiej dziesiątki. Z pewnością w tym momencie szefostwu Ducati wydawało się, że gorzej być już nie może. Nic bardziej mylnego. Wskutek problemów z silnikiem Andrei Dovizioso włoskim motocyklom pozostała już tylko walka o punkty. Zawodnicy szybko rozrzucili się po torze, a Marc Marquez dosyć niespodziewanie zdobył sporą przewagę nad Valentino Rossim. Wydawało się, że kontuzja przeszkodzi zawodnikowi Hondy w rywalizacji do samego końca i ,,Doctor'' z łatwością go dogoni walcząc do ostatniego zakrętu z faworytem publiczności o drugie miejsce. Na kilka okrążeń przed końcem nasze nadzieje na emocje w samej końcówce spaliły na panewce, bowiem Rossi znacznie spuścił z tonu, niezagrożony atakami Crutchlowa, który nie wytrzymał tempa czołówki i tracił ponad dziesięć sekund do byłego mistrza świata.

 

Wróćmy jednak do czerwonych motocykli, których heroiczna pogoń zakończyła się częściowym sukcesem. Andrea Iannone szybko minął słabszych rywali, ale najpierw ogromne problemy sprawił mu Aleix Espargaro, a niemożliwym do dogonienia okazał się drugi z braci Espargaro, Pol na swojej Yamasze.

 

Najciekawsza walka w końcówce rozegrała się co ciekawe o dziesiątą pozycję, w której brało udział aż pięciu zawodników. Warto też wspomnieć o piętnastej lokacie Alvaro Bautisty. Każdy punkt Aprilli w tym sezonie będzie dla tego zespołu bardzo pozytywnym zaskoczeniem.

 

Hiroshi Aoyama po raz kolejny udowodnił, że nie każdy kto jeździ na motocyklu Repsola, musi się liczyć w walce o czołowe lokaty. Japończyk zastępujący Daniego Pedrosę zaliczył wywrotkę w połowie wyścigu. Dziennikarze zapowiadali, że powrót Hiszpana jest możliwy już na GP w Jerez, ale sam zawodnik uznał, że nie ma sensu ryzykować pogłębienia urazu ręki i najprawdopodobniej wystartuje dopiero w w wyścigu na torze Le Mans, gdzie faworytem będzie jego kolega z zespołu.

 

W Moto2 triumfował zwycięzca z GP Kataru, młody Niemiec Jonas Folger, który dzięki kłopotom z oponami Tito Rabata kontrolował wyścig i dojechał do mety z bezpieczną przewagą. Najciekawszy wyścig mieliśmy w ten weekend w kategorii Moto3. Tam zwycięstwo dopiero na ostatnim zakręcie zapewnił sobie Danny Kent.

Kategoria: Moto
Komentarze (0)