Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto 4x4 Exclusive Event – Etna 2015

4x4 Exclusive Event – Etna 2015

Moto | 02 listopada 2015 12:01 | Redakcja


Czy można zrobić ekskluzywny offroad? Pod koniec września przekonali się o tym klienci Grupy Wróbel – dealera marki Mercedes-Benz. W towarzystwie Mateusza Damięckiego zdobywali szczyt najwyższego, aktywnego wulkanu w Europie, testując przy tym całą paletę SUV-ów spod znaku gwiazdy.

 

Nieprzypadkowo na evencie pojawił się akurat taki gość. Mateusza Damięckiego śmiało można nazwać ambasadorem G Klasy, którą przebył 25 tys. km podczas swojej wyprawy do Magadanu na Syberii.

 

Po przylocie do Katanii na gości czekała już ekipa z Mercedesa, a pierwsze podmuchy włoskiego powietrza zapowiadały ekscytującą przygodę. Najpierw rozpoznanie terenu, zwiedzanie, lunch i przejazd do hotelu. Tam wszystko się zaczęło, bo takiego powitania nie spodziewał się nikt. Dwie kolumny – po jednej stronie czternaście SUV-ów z gwiazdą, a po drugiej czternastoosobowy event team, wszyscy w pełnej gotowości. Od tego momentu było jasne, że to nie będzie zwyczajny wyjazd. Gdzieś w powietrzu unosił się już delikatny zapach adrenaliny.

 

Pierwszy dzień miał być krótki- zakwaterowanie, posiłek i relaks przed ekspedycją. I owszem, kolejność została zachowana. Nocleg w urokliwej willi u podnóża Etny, kolacja na wysokości 900 m. n. p. m. i dwa wyjątkowe desery. Jako pierwszy briefing z elementami szkolenia offroadowego, przeprowadzony przez naczelnika Grupy Karkonoskiej GOPR- jednego z ekspertów obecnych podczas eventu. A potem Mateusz Damięcki i jego historia z G Klasą. Aktor zafundował gościom przedsmak tego, co czekało ich następnego dnia.

 

- Gelenda to chyba marzenie każdego, kto kiedykolwiek doświadczył jazdy terenowej – powiedział Damięcki po wyprawie. - A ja miałem wspaniałą okazję po raz kolejny podzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z tym autem - dodał aktor.

 

Ekspedycja wyruszyła tuż po śniadaniu. Cała trasa, dokładnie opracowana wcześniej przez zespół Grupy Wróbel i lokalnych ekspertów, podzielona była na 7 odcinków. Na każdej stacji uczestnicy zamieniali się autami, aby przetestować całą gamę samochodów terenowych i SUV- ów Mercedes – Benz. Przede wszystkim jednak goście dealera jako jedni z pierwszych zasiedli za kierownicą premierowych GLE, GLE Coupe i GLC.

 

- Przetransportowaliśmy na wyspę czternaście samochodów - mówi Michał Łuczak, prezes Grupy Wróbel. - To było ogromne wyzwanie logistyczne, ale dokonaliśmy tego- dodaje. Mam zespół, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych – kończy z uśmiechem.

 

Karawanę tworzyły następujące modele: G, GLE, CLE Coupe i GLC. Sztandarowej Gelendy nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To siła i piękno zamknięte w kanciastej karoserii – legenda sama w sobie, która dała początek historii aut terenowych marki Mercedes-Benz.

 

Klienci dealera mieli jednak przede wszystkim okazję sprawdzenia w terenie tegorocznych nowości niemieckiego producenta.

 

GLE Coupe – sportowy duch w luksusowej formie. Mocno zarysowana linia dachu i lekko zadarty tył powodują, że dosyć masywna bryła nabiera dynamicznego charakteru. Stylowe, pięcioosobowe wnętrze, daje nieograniczone możliwości doposażenia według indywidualnych upodobań klientów, choć już jego podstawowa wersja oferuje mnóstwo udogodnień. Wyposażenie w standardzie to m.in.: 9-stopniowa automatyczna skrzynia biegów, inteligentny system oświetlenia ILS LED i fotele sportowe z przodu.

 

Kolejny z modeli to długo wyczekiwany GLC. Następca GLK urósł pod każdym względem, mierzy 465,9 cm x 189 cm x 163,9 cm, ma szerszy rozstaw osi i dzięki temu dużo więcej miejsca w kabinie. Również bagażnik zyskał dodatkowe 50 litrów. Mimo większych gabarytów nowy SUV jest lżejszy od swojego poprzednika aż o 80 kg. Wnętrze auta wykończone jest na bardzo wysokim poziomie, dominują skóra i drewno. GLC, bazujące na podwoziu C Klasy, jest również wyposażone w systemy obecne w limuzynie – duży, kolorowy ekran, sterownik z touchpadem, odczytującym ręczne pismo, tempomat z radarem, automatyczne hamowanie, wykrywanie przechodniów i wiele wiele innych. A o tym, że samochód doskonale spisuje się w trudnych warunkach, uczestnicy mogli się przekonać na własnej skórze.

 

Po wyczerpujących testach i dojechaniu na wysokość 1800 m. n. p. m., na gości czekały już Unimogi- Mercedesy do zadań specjalnych, którymi wjechali na sam szczyt Góry Matki.

 

Na koniec pełnego emocji dnia, organizator zaserwował swoim gościom relaks w najbardziej urokliwym, sycylijskim mieście - Taorminie. Kolacja w barokowych wnętrzach restauracji La Baronessa, wręczenie certyfikatów, specjalny występ artystyczny i zabawa do białego rana.

 

Przypomnijmy, że swoją włoską przygodę Grupa Wróbel rozpoczęła 2 lata temu. Wtedy zaprosiła klientów do Toskanii na premierę nowej S Klasy. Z kolei w ubiegłym roku goście mieli okazję doskonalić technikę jazdy AMG na torze Adria Raceway pod Wenecją.

 

Czym zaskoczy nas dealer w przyszłym roku? Michał Łuczak zapewnia, że poprzeczka pójdzie jeszcze wyżej. Czy włoska miłość przetrwa? Sprawdzimy to. A tymczasem ciao Italia!

Kategoria: Moto
Komentarze (0)

Moto

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL