Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Złoty nos czarnoskórego mistrza

Złoty nos czarnoskórego mistrza

Moto | 28 marca 2013 16:33 | Michał Kozera
Lewis Hamilton w bolidzie Mercedesa.
fot. PM Kelly/flickr.com
Lewis Hamilton w bolidzie Mercedesa.

Przed rozpoczęciem sezonu, a właściwie to jeszcze przed zakończeniem poprzedniego, świat obiegła niesamowita informacja. Chyba wszyscy fani Formuły 1 pukali się w głowę, szukali motywów, próbowali to wyjaśnić tak, by argumentem było cokolwiek, poza pieniędzmi.


Jak się dziś okazuje – po dwóch wyścigach sezonu Lewis Hamilton zrobił złoty interes przechodząc do miernego dotychczas Mercedesa. Największa sensacja Formuły 1 od momentu powrotu Michaela Schumachera (a może nawet większa?) okazała się strzałem w dziesiątkę. Dziś już nikt nie wspomina o aspekcie finansowym, o szaleństwie i złej decyzji.


Dlaczego tak jest? Lewis Hamilton ma 25 punktów po dwóch wyścigach. McLaren ma ich łącznie… 4. Po dwa na kierowcę. Oczywiście – można powiedzieć, że Lewis w starym zespole mógłby poradzić sobie lepiej, ale pamiętajmy, że Jenson Button zwykle prezentował poziom bardzo zbliżony do partnera.


Tym razem coś w McLarenie się popsuło. Być może to efekt odejścia Hamiltona, który tym razem nie zdołał odpowiednio nakierować rozwoju bolidu. Być może tym razem McLaren i jego projektanci przejęli zeszłoroczną rolę Ferrari, którzy też borykali się z samymi sobą na początku sezonu. Równie możliwe, że Button nie poradził sobie „sam” z rozwojem konstrukcji, mając za wsparcie młodego i nowego w ekipie Sergio Pereza.


Faktem jest, że Mercedes się wreszcie wybił. Nareszcie widzimy niemiecką ekipę, która prezentuje taki poziom, jakiego oczekiwano od niej przez ostatnie 3 lata. Przyjście Lewisa do zespołu podziałało na nich niezwykle motywująco, zresztą nie tylko to. W zespole zjawił się Niki Lauda oraz Toto Wolff. Mercedes otrzymał ogromne wsparcie trzech wielkich nazwisk motorsportu.


Jak się okazało po GP Malezji, Hamilton otrzymał pełne wsparcie od nowej ekipy. A przecież wcale nie jest tak, że tylko Lewis potrafi tak pędzić Mercem – Rosberg również pokazuje, że jest szybki, szybszy niż nas do tego przyzwyczaił za czasów partnerstwa z Schumacherem. I właśnie – owe czasy reprezentowane były wielkim nazwiskiem siedmiokrotnego mistrza, ale również i słabym bolidem.


Teraz jest inaczej – Mercedes jest szybki, Hamilton jest szybki, Rosberg również jest szybki. Lewis sam przyznał, że od jego ekipy szybszy jest wyłącznie Red Bull i jest to wielce prawdopodobne. Sam kierowca może pokazać naprawdę wiele, bo - wracając do tego, co okazało się po GP Malezji – Hamilton stał się liderem i tym najbardziej wspieranym kierowcą niemieckiej ekipy.


Lewis Hamilton okazał się mieć nosa do sytuacji w Formule 1. A jeśli o tym mowa… to zagrał on też na nosie wszystkim, którzy widzieli w tej decyzji wyłącznie pieniądze.


Zapraszam do prześledzenia moich wniosków po GP Malezji: www.sport4fans.pl/inne/408/wyscig-bledow-i-pomylek.html,

oraz opinii na temat team orders w Red Bullu i w Mercedesie: www.sport4fans.pl/inne/413/oszustwa-machlojki-i-lapczywi-niemcy.html

Kategoria: Moto
Komentarze (0)