Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto A jednak potrafi! Kubica 5. na mecie Fafe Rally Sprint!

A jednak potrafi! Kubica 5. na mecie Fafe Rally Sprint!

Moto | 06 kwietnia 2013 23:50 | Michał Kozera
Kubica udowodnił wszechstronną szybkość.
fot. ANDRE LAVADINHO/Citroen Racing on Facebook
Kubica udowodnił wszechstronną szybkość.

Gdy opadły emocje, a złorzeczenia i oskarżenia w kierunku wszystkich wyimaginowanych wad Roberta Kubicy straciły na sile, przyszedł czas na start Polaka w Fafe Rally Sprint w Portgualii. Wydarzenie określane mianem treningu przed Rajdem Portugalii zebrało niezłą obsadę, wśród której Kubica zaprezentował się bardzo dobrze, zajmując w generalce 6 lokatę.


Na początek warto przyznać – to były pierwsze, poważne przejazdy Roberta po nawierzchni luźnej.


Jak radził sobie na trasie asfaltowego rajdu nasz rodak – wiemy dobrze. Tym razem do walki stanęły maszyny mocniejsze niż S2000 startujące w ERC – czterech kierowców WRC zdecydowało przygotować się na właściwą rywalizację.


Fafe Rally Sprint składał się tylko z 3 odcinków i – co warto odnotować – kierowcy trzykrotnie pokonują tą samą trasę. Ostatnia próba dostępna jest wyłącznie dla 15 najlepszych kierowców po OS1 i OS2.


Pierwszy odcinek to przetarcie Roberta. Jak wypadło? Rewelacyjnie – 8 miejsce, za 5 maszynami WRC, Lancerem Evo oraz tylko jednym samochodem tej samej klasy.


Podejście drugie mogło być wyłącznie lepsze – Kubica poprawił wynik o 5 sekund, zajmując 7 miejsce. To oznaczało, że Polak bez żadnych problemów otrzymał możliwość startu w finałowym OSie.


Tam znów przyszedł progres – tym razem 3,8s lepiej niż na OS2 i, co najważniejsze, piąte miejsce na zakończenie dnia.


W klasyfikacji generalnej wynik Roberta dał mu awans na 6 lokatę. Tym samym Polak ustąpił wyłącznie maszynom WRC i Lancerowi Evo IX.

 

Co najważniejsze jednak - sprint oznacza, że to wynik ostatniego OSu się liczy. Tym samym Kubica na 5 miejscu zdecydowanie przewodzi swojej grupie samochodów S2000.


Tym razem Citroen w barwach Lotosu na mecie się pojawił i obyło się bez wypadków. Co więcej – doszło do tego na o wiele luźniejszej nawierzchni. Jak widać, z Robertem wszystko ok i żadnych problemów ze sobą nie ma.

 

A co najważniejsze – jest piekielnie szybki.


 

Zobacz także:

"...częściej niż Kubica wypada z trasy..."

Kategoria: Moto
Komentarze (0)