Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Po co Kubicy wizyty w Mercedesie?

Po co Kubicy wizyty w Mercedesie?

Moto | 23 kwietnia 2013 17:57 | Michał Kozera
Prawdopodobnie tak wygląda symulator ekipy Mercedesa.
Prawdopodobnie tak wygląda symulator ekipy Mercedesa.

Media obiegła dziś pogłoska, wedle której Robert Kubica odwiedził fabrykę Mercedesa w Brackley. Wydawałoby się, że Polak ma już za sobą kontakty z niemiecką ekipą, teraz zaś skupia się pełni na swojej rajdowej przygodzie. Jak widać – nic bardziej mylnego.


Obecny sezon Robert Kubica poświęci na starty w WRC oraz ERC. Rajdy mają pomóc mu w rehabilitacji, dając tym samym okazję do robienia tego, co sam kierowca kocha. Przyjemne z pożytecznym. Kariera rajdowa nie oznacza jednak stuprocentowego pochłonięcia się w oesy, a jeśli pamiętacie, Polak zapowiadał wizyty na torach wyścigowych w samochodach różnych serii.


Tym razem chodzi tylko lub aż o symulator. Brackley dysponuje sprzętem pozwalającym kierowcom zapoznawać się z torem przed GP. Wiernie odwzorowany monokok umieszczony na siłownikach imitujących przeciążenia, wielkie ekrany przed oczami kierowcy wraz z oprogramowaniem pozwalającym przenieść większość aspektów prawdziwej jazdy bolidem Mercedesa. W takich warunkach o odpowiedni trening jest nie trudno.


To wszystko jednak tylko pogłoski – Roberta widziano nie jeden raz na lotnisku w Londynie. Kiedyś można było podejrzewać, że celem wizyty jest Enstone i fabryka Lotusa. Teraz Kubica ma zdecydowanie lepsze relacje z Mercedesem, którego maszynę DTM testował. Być może Srebrne Strzały widzą korzyści w udostępnianiu kierowcy swojej infrastruktury.


Bez wątpienia korzyści odnosi sam Robert, którego celem jest przede wszystkim powrót do F1. Kto pamięta co mówił na temat możliwości jazdy bolidem? Dowiedzieliśmy się, że Krakowianin jest już w stanie prowadzić bolid, jednak wyłącznie na pewnych torach. Zapewne pętle takie jak Monako, gdzie trzeba korzystać z kierownicy oraz łopatek biegów często i gwałtownie, są póki co poza zasięgiem.


Odwzorowany kokpit bolidu F1 pozwala Robertowi sprawdzić się na wszystkich obiektach królowej wyścigów i ocenić postęp rehabilitacji. Każda sesja w symulatorze daje odpowiedni trening i redukuje jego ograniczenia, z jakimi Polak boryka się w ciasnej kabinie. No i przede wszystkim, Kubica nadal ma w pewnym stopniu kontakt z F1.

Kategoria: Moto
Komentarze (0)