Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Odrodzenie legendy. Syrena Sport XXI wieku.

Odrodzenie legendy. Syrena Sport XXI wieku.

Moto | 25 kwietnia 2013 14:30 | Michał Kozera
Tak wygląda wizualizacja nowej Syreny Sport
fot. nowasyrena.com
Tak wygląda wizualizacja nowej Syreny Sport

Jedno z niespełnionych marzeń polskiej motoryzacji. Projekt dziś już legendarny, którego niepowodzenie jest cierniem w sercach wielu fanów oldtimerów i nie tylko. Syrena Sport mogła być samochodem, który odniósłby prawdziwy sukces za granicą. Dziś polski projekt zyskuje nowe wcielenie dzięki trzem zapaleńcom.


Kultowa, sportowa Syrenka została nakreślona przez Cezarego Nawrota, projektanta Fabryki Samochodów Osobowych z Warszawy. Nadwozie typu coupe było zbudowane z tworzyw sztucznych, a silnik typu Boxer o pojemności 698 cm³ osiągał 35KM mocy i napędzał przednią oś przy pomocy 4-biegowej skrzyni biegów. Prototyp miał być tani, wykorzystano więc elementy m.in. z seryjnej wersji Syreny oraz Warszawy.



Po zaprezentowaniu pierwszego modelu w roku 1960, szybko stał się on sensacją, na skalę nie tylko polską. O Syrenie Sport pisano bardzo ciepło we Włoszech, Szwajcarii, pamięta się o niej też w Kanadzie. Nic dziwnego, że zainteresowanie produkcją seryjną było naprawdę duże. Niestety, FSO nie planowało nic, poza pojedynczym prototypem, ten więc ukryto, a temat, jak to w PRLu, ucichł.


Rekonstrukcji oraz prób było dotychczas kilka, jednak projekt o którym piszę to zupełnie inne podejście do tematu. Tym razem nie ma mowy o tworzeniu repliki – w przygotowaniu jest zupełnie nowa maszyna. Dusza Syreny Sport zaszczepiona w nowych kształtach, opracowanych przez ludzi, którzy chcą nadać kultowej nazwie nowy blask.



Rafał Czubaj, Pavlo Burkatskyy oraz Maciej Marcinkowski to trio przygotowujące, jak sami piszą na swojej stronie, nowe wcielenie legendy. Na pomysł stworzenia Syreny Sport wpadłem około miesiąc temu. Po tym jak zobaczyłem odbudowaną replikę Syreny Sport, zakochałem się w tym aucie, zbieg okoliczności sprawił, że zobaczyłem szkice Pavlo Burkatskyy i pomyślałem, że warto by było spróbować. – przyznaje pierwszy z nich.


Sercem auta ma być dwulitrowy, turbodoładowany silnik rozwijający 280 KM. Nie brzmi to na wiele, nabiera jednak sensu przy założeniu niewielkiej masy. Ta ma nie przekraczać 1000 kg, co pozwoliłoby Syrenie rozpędzać się do setki w czasie zaledwie 5 sekund. Jeśli przytrzymamy gaz w podłodze, możemy dokręcić licznik aż do – ograniczonych elektronicznie - 250km/h.



Znamy już pierwsze wizualizacje projektu, które powstały w zaledwie 6 dni. Pavlo Burkatskyy zapewnia, że zmieni się możliwie niewiele. Przedstawione grafiki to dopiero koncept tego, jak wyglądać będzie Syrena po wykonaniu zaawansowanych projektów, uwzględniających m.in. kwestie aerodynamiczne czy homologacyjne.


Linia nadwozia bez cienia wątpliwości przypomina pół wieku starszy prototyp, jednak dzisiejsza Syrena otrzymała zdecydowanie nowy, oryginalny wygląd. Przetłoczenia na masce prowadzą do dość dużego i świetnie wkomponowanego wlotu powietrza. Kolejne przetłoczenia prowadzą od przednich nadkoli przez drzwi podkreślając tylko sportowy charakter auta. Projektant nadał swemu dziełu sylwetkę, której nie powstydziłaby się żadna kobieta.


Konstrukcja ma być zbudowana z lekkich i wytrzymałych tworzyw sztucznych. Twórcy chcą uniknąć budowania auta na bazie gotowej podłogi, element ten również będzie ich własnym projektem. Wnętrze ma być zarazem wygodne, praktyczne i bardzo ładne. Hasłem przewodnim jest ergonomia. Dach auta wygląda na niewielki, prosty i właśnie ergonomiczny. Kto wie, może doczekamy się wersji targa lub kabrio?



Wszystko to zależy od powodzenia projektu. Zaprojektowanie i zbudowanie modelu prototypowego wymaga niemałego nakładu finansowego – autorzy wspominają o kwocie 250 tysięcy złotych. Zebranie takiej sumy kwestią łatwą nie jest i non stop trwają poszukiwania sponsorów. Jeżeli się uda – pod maską prototypu najprawdopodobniej znajdzie się 3,7 litrowa jednostka V6 znana z Nissana 370Z. Jeżeli dojdzie do dalszej produkcji, stałą jednostką będzie już 2,0 z turbo.


Obecnie jesteśmy na etapie pozyskiwania sponsorów do projektu a także domykania wszelkich kwestii dotyczących dostawy silników. Jeśli tylko wszystko będzie jasne jeśli chodzi o silnik jaki użyjemy i uda się pozyskać sponsorów, natychmiast rozpoczniemy budowę auta.pisze Rafał Czubaj dla Sport4Fans.


Twórcy Syreny Sport nie mają wyjścia – muszą zbudować to auto. Projekt zyskał rozgłos w Polsce, wspomina się o nim również za granicą. Wizualizacja zbiera dobre oceny, zaś założenia – niska cena, niewielka masa, ergonomia i dobre osiągi – sprawiają, że Syrena może zostać jednym z najlepszych samochodów sportowych ostatnich lat. W planach jest cena około 100-150 tysięcy złotych oraz produkcja około 100 aut na rok.



Jak przyznają autorzy – oryginalna produkcja FSO wyprzedzała swoją epokę, ich projekt ma tę epokę dogonić. Czy się uda? Jeśli znajdą się sponsorzy, nie ma powodów by wątpić.



Warto śledzić poczynania twórców nowej Syreny Sport:
Strona projektu
Facebook


Kategoria: Moto
Komentarze (0)