Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Zmiany przed Barceloną - F1 wraca na tor!

Zmiany przed Barceloną - F1 wraca na tor!

Moto | 09 maja 2013 17:08 | Michał Kozera

fot. Sutton Images/formula1.com

Po trzytygodniowej przerwie Formuła 1 znowu wraca razem na tor. Barcelona otworzy europejską część sezonu – intensywną, widowiskową i przede wszystkim bardziej domową. Zaczyna się okres, gdy ekipy gonią za poprawkami z weekendu na weekend. Od piątku ujrzymy efekty starań inżynierów podczas przerwy przed GP Hiszpanii.


Najbardziej wyraźną dla oka zmianę może przywieźć na tor Mercedes. Srebrne Strzały zapowiadają dodatkową motywację ekipy, co pomóc ma w poprawie osiągów i zbliżeniu się do czołówki. Środkiem ku temu ma być nowe malowanie – bardziej srebrne, dzięki czemu Mercedes będzie dużo bardziej srebrną Strzałą. To jednak nie wszystko, bo malowanie pokryje nowe modele przedniego i tylnego skrzydła, zmieni się także układ wydechowy. Niemiecka ekipa chce również poprawiać się o sekundę-dwie na każdym torze. Nie przesadzają?


Bez wątpienia do Barcelony poprawki, jak każdy, przywiezie Lotus. Niestety, brytyjski zespół stracił również dyrektora technicznego – James Allison zdecydował się opuścić team i, zgodnie z plotkami, ma objąć posadę w McLarenie, zastępując miejsce zwolnionego przez Paddiego Lowe. Póki co jednak, musi odpocząć przez przynajmniej pół roku, nim będzie mógł podjąć pracę u konkurencji. Allisona zastąpić ma Nicholas Chester.


Jak dużym osłabieniem będzie ta sytuacja dla Lotusa? Ekipa z Enstone jest obecnie w naprawdę dobrym położeniu, posiada szybki, konkurencyjny bolid, na chwile obecną przywiozła poprawki na Barcelonę, kolejne pakiety są zapewne już w drodze. Wydaje się zatem, że ten sezon jest już zabezpieczony. Pytanie tylko, jak wiele rozwiązań Lotusa zasili bolidy nowego pracodawcy Allisona.


Caterham przyznał niedawno, że bolid, który startował w pierwszej części sezonu był zaledwie hybrydą maszyny starej z nową. Teraz team wystawi właściwego Caterhama CT03. Na Magny-Course zielony bolid odbył testy w ramach dnia filmowego, a na Lucry-Levis pakiet aerodynamiczny doczekał się testu na prostej. Heikki Kovalainen jest pewny, że Caterham, z panelem maskującym na nosie, jest w stanie pokonać Marussię. Czy tak będzie - zaczniemy się upewniać już jutro.


Williams w przerwie od ścigania się poszukał nowych partnerów. Ekipie Franka Williamsa udało się podpisać porozumienie z grupą TAK, należącej do kapitału kazachstańskiej marki Astana. Zespół odbył również testy na torze Idiada, które znacząco pomogły dopracować ulepszenia. Jak mówi Mike Coughlan, Barcelona to tor, który zna każdy w świecie F1, nikomu nie brakuje również danych na temat pętli. Williams wierzy zatem, że to doskonały moment, na wybicie się na lepsze pozycje.


Smutna wiadomość dla wszystkich, modlących się do patrona Red Bulla – alternatora Magneti Marelli. Austriacki zespół zrezygnował z usług włoskiego dostawcy i zwrócił się w stronę firmy TAG, oferującej komponent o większej, dopuszczalnej temperaturze pracy, co zdecydowanie jest na rękę Bykom. Nie wiadomo jednak czy nowe alternatory znajdą się w bolidach RBR już w Barcelonie – zmiana ta wymaga dostosowania elementów do pracy silnika, co jest obowiązkiem dostawcy ostatniego – firmy Renault. Będzie on musiał zatem przygotować inną wersję produktu, bo póki co tylko Red Bull zdecydował się na taką zmianę.


W Barcelonie być może do skutku dojdzie wreszcie uruchomienie pełnej telemetrii oraz oświetlenia na kierownicy bolidów. FIA przekonuje, że problem został zażegnany, a od tej pory system firmy Riedel Communications będzie w pełni wspierał komunikację na linii kierowcy – pit wall oraz system wspomagający pracę DRS.


Na koniec zmiana, o której było dość głośno – Pirelli zapowiedziało zmianę najtwardszej mieszanki. Po licznych protestach – przede wszystkim Red Bulla, włoscy oponiarze ugięli się i obiecali dostarczanie od GP Hiszpanii twardych gum, które swoją specyfikacją mają być znacznie bliższe zeszłorocznemu modelowi hard. Co tu mówić wiele – ruch ten bez wątpienia jest ukłonem w stronę mistrzów świata i to prawdopodobnie oni odczują największą korzyść z tej okazji. Jak dużą? Przekonamy się już w ten weekend.


Pierwsza, piątkowa sesja treningowa na torze Catalunya już jutro o godzinie 10. FP2 rozpocznie się o 14.
W sobotę kierowcy swój ostatni, godzinny test odbędą o 11, by o 14 przystąpić do kwalifikacji.
I również o 14, już w niedzielę, pierwszy po długiej przerwie wyścig o GP Hiszpanii.

f1talks.pl
f1zone.pl
f1today.net
f1technical.net
Kategoria: Moto
Komentarze (0)