Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto SuperRally 2013 – Wrocław kolebką Harleyów!

SuperRally 2013 – Wrocław kolebką Harleyów!

Moto | 20 maja 2013 13:51 | Jakub Kacprzak


Z czym kojarzy mi się Harley Davidson? Ta kultowa marka motocykli od zawsze była dla mnie wyznacznikiem wolności. Gdy na ulicy przemykał obok mnie kultowy produkt amerykańskiej produkcji miałem ciarki na całym ciele i marzenie, by kupić sobie kiedyś takowy. Na zakup jeszcze poczekam, ale 17 maja byłem w samym sercu największego zlotu Harleyów w Europie. Wrocław gościł bowiem wszystkich fanów tych niezwykłych maszyn i od 16 do 20 maja ten kto kocha motocykle, a przede wszystkim Harleya Davidsona, musiał być w tym mieście! SuperRally 2013, bo tak nazywał się zlot, okazało się być niezwykłą imprezą, która pokazała, że można w Polsce zebrać wiele tysięcy pasjonatów, którzy stworzą niezapomnianą atmosferę.


Dotychczas trudno było zwykłemu śmiertelnikowi z bliska przyjrzeć się Harleyowi. Przez te cztery dni mieszkańcy Wrocławia i turyści odwiedzający miasto mogli jednak poczuć się jak na amerykańskich filmach. Po całym mieście rozproszeni byli motocykliści, a dźwiękiem miejscowości był ryk silników, który dla mych uszu był niczym koncert AC/DC. Gdy o 10:30 wraz z naszą fotografką, Kornelią Aluk zostaliśmy wpuszczeni na teren zlotu, poczuliśmy się wyjątkowo. Teren przy Stadionie Olimpijskim był w całości zajęty przez fanów Harleya Davidsona. Podczas naszej wizyty było już około sześciu tysięcy gości z całej Europy, a liczba ta wzrastała z każdą godziną, gdyż co chwila przyjeżdżały nowe osoby. Od strony stadionu było zaplecze gastronomiczne, oraz niewielka trybuna, z której można było oglądać nadjeżdżające maszyny. Po drugiej stronie ulicy było pole namiotowe. Każdy uczestnik zlotu rozbijał swój namiot, obok którego stał jego Harley Davidson. Wszyscy byli blisko siebie, mogli rozmawiać, bawić się i wymieniać doświadczeniami związanymi z jazdą. Widok całego terenu był naprawdę niesamowity i warto było zobaczyć to na własne oczy.


My o godzinie 11:00 trafiliśmy na konferencję prasową, której lokacja znajdowała się w samym centrum Stadionu Olimpijskiego. Trzeba pochwalić organizatorów zlotu, gdyż wszystko zaczęło się punktualnie. Zadbano o to, by można było napić się wody lub energetyka, a gdyby ktoś zgłodniał do dyspozycji były namioty z różnego rodzaju daniami w przystępnej cenie (podanej w euro ze względu na to, że większość gości przyjechała z zagranicy). Na konferencji dowiedzieliśmy się, że Wrocław został wybrany dzięki temu, że zrezygnowała z organizacji Irlandia. Trzeba przyznać, że była to dobra decyzja, gdyż logistycznie łatwiej jest przedostać się motocyklem do Polski niż na Wyspy. Organizatorzy opowiadali o ogromie pracy jaki został dokonany. Całą imprezą zarządzało ponad 600 osób, co pokazuje ogrom przedsięwzięcia. Jednak nie było mowy o żadnych niedociągnięciach. Wszyscy doskonale wiedzieli gdzie mają być, jak się przemieszczać po terenie zlotu. Do dyspozycji było mnóstwo toalet, pryszniców, a jeśli ktoś miał ochotę się napić lub zjeść spokojnie mógł znaleźć miejsce, by usiąść i wraz z kompanami delektować się wolną chwilą.
 

Dla samego Wrocławia całe wydarzenie okazało się być świetną reklamą. Przyjechali fani monocyklów z całej Europy, a także z Japonii i USA. Byli oni zachwyceni organizacją i samym miastem. Łącznie na zlocie pojawiło się ponad 10 tysięcy osób! Każdy przyjechał oczywiście własnym motocyklem, co było kolejnym plusem, gdyż mieliśmy na SuperRally 2013 przegląd naprawdę wielu wyjątkowych maszyn. Począwszy od legendarnych chopperów, idąc przez turystyczne motocykle, a kończąc na kultowych hard bike’ach. Każdy z nich był jedyny w swoim rodzaju. Niezwykłe grafiki, chromy, siodełka – wszystko to tworzyło niesamowity efekt. Istotnym również było to, że czuć było tam prawdziwą wolność. Organizatorzy nie organizowali na siłę specjalnych koncertów, nie zmuszali przybyłych do tego, by brali udział w konkursach. To było spotkanie mające na celu dać odpocząć i spotkać się z innymi fanami Harleyów.
 

Wszystko udało się znakomicie. Przez 3,5 godziny jakie były dane dziennikarzom na zwiedzenie terenu zlotu, oczywiście nie dało się obejrzeć wszystkich maszyn, ale i tak zobaczyliśmy ogrom atrakcji. Wrocław okazał się być idealnym miejscem do zorganizowania tego typu przedsięwzięcia i chwała zarówno organizatorom jak i władzom miasta za to, że dopięli wszystko na ostatni guzik. Ze smutkiem opuszczaliśmy SuperRally 2013. Chciałoby się tam być od początku do końca zlotu, z własnym motocyklem. Ale marzenia są po to, by je spełniać i być może kiedyś, w jakimś innym mieście w Europie będzie nam dane tam być. A dla Was, nasi drodzy czytelnicy szykujemy niespodziankę, w postaci galerii zdjęć ze zlotu. Już w czwartek wieczorem będziecie mogli obejrzeć niesamowite maszyny jakie brały udział w SuperRally 2013! 

Kategoria: Moto
Komentarze (0)