Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Pirelli: Nie faworyzujemy żadnego zespołu

Pirelli: Nie faworyzujemy żadnego zespołu

Moto | 31 maja 2013 14:59 | Michał Kozera


Włoski producent opon zabrał wreszcie głos w sprawie ciągnącej się od tygodnia afery z udziałem ich opon oraz Mercedesa. Pirelli oświadczyło, że testowane były tylko opony na przyszły sezon, a niemiecki team otrzymał jedynie szczątkowe, ograniczone do minimum informacje z jazd. Nie ich decyzją było również wykorzystanie tegorocznego bolidu, co tym samym staje się oskarżeniem Mercedesa.


„Pirelli w testach rozwojowych, przeprowadzonych z zespołami w 2013 roku, nie faworyzuje żadnego z nich i, jak zawsze, działa profesjonalnie, przejrzyście i w absolutnie dobrej wierze. Użyte zostały nie opony z trwających mistrzostw, ale należące do zakresu produktów wciąż rozwijanych w perspektywie przedłużenia kontraktu” – tak brzmi początek oświadczenia, przedstawionego przez Pirelli. Firma stanowczo zaprzecza, jakoby testy wspierały rozwój bolidów. Mercedes jednak przejechał 1000 km, używając tegorocznej maszyny i od tej decyzji włoscy oponiarze całkowicie się odcinają. „Użycie samochodu dostarczonego przez Mercedes było rezultatem komunikacji między zespołem a FIA. Pirelli nie prosiła w żaden sposób o wykorzystanie bolidu z 2013 roku: ani Mercedesa, ani FIA, ani żadnemu zespołowi, któremu w ciągu roku oferowano uczestnictwo w testach rozwijających opony na 2014.”


Pirelli obrało bardzo słuszną linię obrony, wobec której ciężko oskarżać firmę o cokolwiek. Rozwój przyszłorocznych mieszanek już teraz jest bardzo dobrym posunięciem, dzięki któremu uda się uniknąć problemów takich, jak tegoroczne. Tym samym cała wina za zamieszanie została zrzucona na Mercedesa i to na ruch niemieckiej marki trzeba czekać.


Pozostaje jeszcze kwestia zmian tegorocznych produktów. Jak już teraz wiadomo, w tylnych oponach pas metalowy zostanie zastąpiony kewlarowym, co zapobiec ma ich rozwarstwianiu się. Zmiana ta zostanie poddana próbie podczas piątkowego treningu do GP Kanady, kiedy to każdy zespół dostanie do testów dwa zestawy. Kiedy nowe opony zadebiutują w rywalizacji – nie wiadomo. Jak przekonuje włoska firma: „Opony, które zostaną użyte przez zespoły w treningach podczas GP w Montrealu, nigdy nie były testowane. (…) Problem rozwarstwiania się został rozwiązany przez techników Pirelli wyłącznie w badaniach laboratoryjnych. Rozwarstwianie, do którego doszło cztery razy, zawsze z powodu odłamków na torze, nigdy nie stanowiła zagrożenia bezpieczeństwa kierowców, groziło to jednak wizerunkowi Pirelli. Dlatego firma zdecydowała się interweniować.”


Pirelli wciąż nie może być pewne nowego kontraktu w Formule 1, wydaje się jednak, że dzisiejsze posunięcie Włochów znacznie zbliża ich do złożenia podpisu na nowej umowie. Co może im teraz zagrozić? Piłeczka odbita przez team Mercedesa. Jak potoczy się to dalej – przekonamy się wkrótce.

Kategoria: Moto
Komentarze (0)