Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Lotus się zbroi, a Pirelli robi im na przekór

Lotus się zbroi, a Pirelli robi im na przekór

Moto | 25 czerwca 2013 21:39 | Michał Kozera

fot. reanultf1team.com

Włoska firma oponiarska ogłaszając mieszanki na najbliższe trzy GP zagrała na niekorzyść Lotusa. Podczas GP Węgier użyte zostaną średnie i twarde opony, co odejmuje przewagę brytyjskiej ekipie, przekazując ją… Red Bullowi. Po raz kolejny widzimy ukłon w stronę Byków, które obecną sytuację oponową komentują przecież najgłośniej.


Tymczasem Lotus się zbroi. Ich ostatnie występy pozostawiały naprawdę wiele do życzenia, a silne tempo z początku sezonu odeszło niemal w zapomnienie. 10., a potem 9. miejsce Raikkonena tłumaczy naprawdę wszystko. Kiepskie osiągi Lotusa można tłumaczyć charakterystyką ostatnich torów, którymi to przecież były Monako i Montreal, a więc pętle uliczne, jednak team powinien być gotowy konkurować w każdym GP. Stąd też Alan Permane zapowiada nowe przednie skrzydło i zmiany w zawieszeniu, ponadto E21 otrzyma poprawioną aerodynamikę, co ma pomóc odzyskać tempo. Naturalnym sprzymierzeńcem stanie się oczywiście układ toru Silverstone, a dyrektor operacyjny Lotusa przyznaje, że zimna nawierzchnia powinna dać im dodatkowe korzyści. Eric Boullier zaś dodaje, że zespół zamierza regularnie poprawiać swoje bolidy, by nadążać za rywalami.


O ile na Silverstone plan ten może faktycznie zadziałać, o tyle ciężej go będzie zrealizować na Hungaroringu. Rok temu na tym torze Lotus był naprawdę blisko zwycięstwa i tym razem, jeżeli jego forma mocno nie podupadnie, to oni będą jednymi z faworytów GP. Niestety, na horyzoncie pojawia się problem opon. Pirelli najprawdopodobniej chce uniknąć kolejnych negatywnych opinii dotyczących ogromnego zużycia, zbyt wielu pit-stopów i chaotycznego wyścigu. W tym celu zdecydowali się do Węgier przywieźć… najtwardsze gumy.


Decyzję taką otwarcie skrytykował Permane, który zarzuca Pirelli zmianę filozofii w trakcie sezonu. Dotychczas wszystkie mieszanki były bardziej miękkie od zeszłorocznych wyborów i zespoły przystosowały się, a przynajmniej powinny, do takich rozwiązań. Tymczasem zmiana założeń i dostarczanie twardszych mieszanek nie tylko szkodzi zespołom, które do tych warunków się dostosowały, ale również może doprowadzić do jednopostojowego wyścigu. Jak zwraca uwagę dyrektor operacyjny Lotusa, mieszanki dostępne na Hungaroringu będą takie same, jak w Bahrajnie czy w Wielkiej Brytanii. Taka decyzja jest co najmniej dziwna.


Na zakończenie cytat doskonale podsumowujący całą sytuację: „Oczywiście, są zespoły, które chciałyby bardziej wytrzymałych opon, czy to przez zmiany konstrukcji, czy właśnie przez wybieranie mieszanek na wyścigi. W przeciwieństwie do nich jesteśmy w obozie, który uważa, że wybór mieszanek powinien odbywać się tak (według tej filozofii – przyp. red.), jak zakładano przed rozpoczęciem sezonu, bez zmian w połowie roku.”.

Tak oto Pirelli robi Lotusa w konia.

f1wm.pl
f1talks.pl
lotusf1team.com
Kategoria: Moto
Komentarze (0)