Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Gwałtowne reakcje FIA i Pirelli

fot. evenSeven_photo/flickr.com

Gwałtowne reakcje FIA i Pirelli

Moto | 02 lipca 2013 16:05 | Michał Kozera

Po niebezpiecznych awariach opon podczas GP Wielkiej Brytanii natychmiastowa reakcja była jedyną słuszną, jaką można było podjąć. Czasu nie marnowała FIA, szybko odpowiedziało też Pirelli, my zaś otrzymujemy informacje o szeregu zmian, jakie czekają nas w trakcie tego sezonu.


Informacje na temat możliwych czy ustalonych już zmian napływają do nas z godziny na godzinę, a sytuację zaistniałą po wyścigu na Silverstone już „wykorzystuje” Pirelli. Firma, która po niedzielnych awariach znacznie straciła na wizerunku i sympatii fanów, teraz może wreszcie dokonać zmian, które dotychczas były blokowane przez niezgodność zespołów. Użycie w tylnych oponach pasa z kevlaru opóźnia się od GP Kanady, a deszczowe treningi nie poprawiają sytuacji. Tym razem wyjścia nie ma i opony wzmocnione takim pasem zobaczymy podczas GP Niemiec.


Równolegle za zmiany wzięła się FIA, zaniepokojona obecną sytuacją oponiarską. Federacja stara się zmienić charakter testów na Silverstone tak, by jak najlepiej wykorzystać trzy dni jazd, dlatego możliwy jest udział w nich etatowych kierowców. By jednak dać też szansę młodym zawodnikom, prawdopodobne jest rozszerzenie tych testów o jeden dzień. To jednak nie koniec – FIA postanowiła wysłać na Silverstone delegatów, którzy mają zadbać o to, by oprócz opon i młodych kierowców nie testowano niczego innego.


Jeśli to będzie za mało – Pirelli może otrzymać pozwolenie na testy opon z udziałem tegorocznych bolidów i ich etatowych kierowców. Mówi się o dwóch takich sesjach, a jednym z pierwszych – i jak się wydaje – oczywistych kandydatów jest Ferrari. Jeśli otworzy się szansa na przejechanie 1000 kilometrów obecnym bolidem, bez wątpienia chętnych będzie więcej. Gdy okaże się, że opony nadal nie spełniają oczekiwań – czy w tym sezonie, czy w kolejnym – możliwa ma być ich zmiana w trakcie trwania kampanii.


W F1 dochodzi do małej rewolucji. Zagrożenie bezpieczeństwa kierowców odsunęło na bok wszelkie spory i momentalnie wprowadzane są zmiany, na które świat F1 czekał od dawna. Bardzo prawdopodobne, że będzie to wiązało się ze zmianami układu sił, jednak w momencie gdy Mercedes i Red Bull poradziły już sobie z obecnymi mieszankami, a stracić mogą już tylko Ci, którzy wypracowali sobie wydajność na dotychczasowych i jak się okazuje, już awaryjnych, gumach. Kto może zyskać? Każdy, kto z P Zero korzysta.

Kategoria: Moto
Komentarze (0)