Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Moto Alonso w Red Bullu? Plotka czy hit?

Alonso w Red Bullu? Plotka czy hit?

Moto | 31 lipca 2013 20:59 | Michał Kozera

fot. Pirelli

Gdy pierwszy raz usłyszałem plotkę łączącą Fernando Alonso z Red Bull Racing pomyślałem: „Brednie!”. Sezon ogórkowy w pełni, a widok menedżera Alonso w rozmowie z Christianem Hornerem natychmiast doprowadza do eksplozji spekulacji. Tak jest i tym razem, jednak czy jest w tym chociaż ziarno prawdy? Bardzo prawdopodobne.

 

Jeszcze niedawno pisałem o tym, jaki problem z Raikkonenem w składzie miałby Red Bull. Ekipa, która od kilku sezonów gra wszystko podług Vettela mogłaby mieć kłopoty z przestawieniem się na równe wsparcie obu zawodników. Czy zatem Fernando Alonso mógłby swoją obecnością dokonać cudownej przemiany i stworzyć superduet z Vettelem? Być może. Jednak bardzo prawdopodobne jest, że sedno sprawy tkwi zupełnie gdzie indziej i dotyczy przede wszystkim… Ferrari.

 

Alonso właściwie nie musi chcieć przejść do Red Bulla. Jedno natomiast jest pewne – nie chce obecnego sezonu spędzać w bolidzie o tempie, jakie przedstawiało Ferrari podczas GP Węgier. To Hiszpan pod koniec ubiegłego sezonu był największym rywalem Vettela do zdobycia tytułu, teraz zaś co raz rzadziej bierze się go pod uwagę, jako realnego rywala do objęcia fotela lidera. Co zrobić by zmienić ten obraz? Należy zmotywować team. Ferrari wydaje się ekipą, która nie potrafi wykonać nagłego progresu i jeżeli faktycznie dochodzi do spadku formy, to krzywa ta opada aż do zakończenia sezonu. Czy wobec tego Alonso będzie próbował uciec? Niekoniecznie.

 

Hiszpan ma obowiązujący do 2016 orku kontrakt i bardzo możliwe, że spędzi jeszcze kilka lat pracując dla Maranello. By to się stało, musi wiedzieć, że warto. Co może być lepszym impulsem do najintensywniejszych działań niż strata, w opinii większości, najlepszego obecnie kierowcy w Formule 1? Fernando wie o tym doskonale, a swoją narastającą irytację sytuacją przekuwa w działania. Takim właśnie są kontakty z szefostwem Red Bulla, które mogą chęć zmotywowania Ferrari. Naturalnie, nie można wykluczać faktycznych starań o angaż, jednak Alonso powinien nadal mieć w pamięci swoją przygodę z McLarenem, gdzie spotykało go to, co przez wiele lat dotykało Marka Webbera w Red Bullu. Ferrari zapewnia Hiszpanowi zgoła inne warunki, oferując mu partnera wspierającego, a nie wymagającego wsparcia. Pozostaje tylko zmotywować szefostwo. A sezon ogórkowy jest idealnym momentem na takie działania.

Kategoria: Moto
Komentarze (0)