Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wracają kontuzjowani. Podbeskidzie odpali?

Wracają kontuzjowani. Podbeskidzie odpali?

Piłka nożna | 27 września 2013 13:53 | Przemysław Drewniak
Richard Zajac wraca do bramki Podbeskidzia
fot. x-news / T-Mobile Ekstraklasa
Richard Zajac wraca do bramki Podbeskidzia

Dziesiątą kolejkę T-Mobile Ekstraklasy otworzy mecz w Bielsku-Białej, gdzie Podbeskidzie zmierzy się z Piastem Gliwice. Do składu gospodarzy wracają długo wyczekiwani Richard Zajac i Damian Chmiel. Czy to oznacza, że bielszczanie wreszcie zaprezentują się na miarę oczekiwań?


20:30
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Piast Gliwice
NASZ TYP: 1


Sprowadzony latem Ladislav Rybansky sprawił, że w Podbeskidziu szybko zatęsknili za swoim podstawowym golkiperem. Choć Słowak w ostatnich dwóch spotkaniach zdołał nieco ustabilizować swoją formę, to we wcześniejszych meczach popełniał mnóstwo niewymuszonych błędów. Zajac z powodu kontuzji w tym sezonie jeszcze nie zagrał, ale jego powrót do osiemnastki meczowej przed potyczką z Piastem pozwala się domyślić, że to on wystąpi od pierwszej minuty. Trener Czesław Michniewicz jeszcze bardziej cieszy się z powrotu do zdrowia Damiana Chmiela, bo skrzydłowy bielszczan to po odejściu Roberta Demjana kluczowy zawodnik drużyny. Pod jego nieobecność gra ofensywna „Górali” traci wiele atutów. Zresztą gdy Chmiel wrócił do Podbeskidzia po rocznym wypożyczeniu w GKS-ie Katowice, to on, a nie Demjan, był najrówniej grającym zawodnikiem „Górali” w całym sezonie.


Podbeskidzie w kiepskim stylu przegrało dwa ostatnie mecze z Jagiellonią (0:1) i Pogonią (1:2). Wcześniej potrafiło pokonać u siebie Koronę Kielce i wówczas wydawało się, że gra podopiecznych Michniewicza z kolejki na kolejkę będzie wyglądała coraz lepiej. Tak się jednak nie stało i teraz bielszczanie muszą wydostać się ze strefy spadkowej.


Całkiem podobnie kształtowały się ostatnio losy dzisiejszego przeciwnika Podbeskidzia, Piasta Gliwice. Piłkarze Marcina Brosza po udanym początku sezonu wpadli w kryzys i zanotowali serię pięciu meczów bez zwycięstwa, ale po wysokiej wygranej nad Widzewem Łódź (3:0) wydawało się, że wychodzą na prostą. W ostatnim spotkaniu z Lechem (0:2) Piast znów zaprezentował się jednak słabo i w Bielsku musi postarać się o rehabilitację. Przed pierwszym gwizdkiem trener Marcin Brosz nie ma zbyt wielu powodów do narzekań, bo z występu wykluczony jest jedynie kontuzjowany Krzysztof Król. Pozostali zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry – w tym także Wojciech Kędziora, który wraca do gry po ciężkiej kontuzji. W Gliwicach liczą, że gdy napastnik dojdzie do pełnej dyspozycji, znów będzie etatowym strzelcem swojego zespołu i wypełni lukę po odejściu Marcina Robaka.


Warto dodać, że mecz z Piastem będzie ostatnim, jakie w Bielsku obejrzą kibice z trybuny wschodniej, czyli usytuowanej naprzeciwko telewizyjnej kamery. Już za kilka dni zostanie ona wyburzona, a na następne spotkanie z Lechem fani Podbeskidzia zostaną przeniesieni na nowo otwartą trybunę północną.


Pozostaje nam liczyć na to, że piłkarze obu drużyn postarają się o godne pożegnanie starej trybuny i zmobilizuje ich fakt, że jako jedyni w piątek wybiegną na ligowe boisko. Wynik? Jak to w przypadku takich starć, niełatwy do wytypowania. W roli faworyta przyjadą do Bielska goście, ale powrót do podstawowego składu podstawowych zawodników może natchnąć „Górali” do lepszej gry i walki o trzy punkty. A zatem zaryzykujemy – tym razem postawimy na niespodziankę i zwycięstwo bielszczan.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)