Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Niedziela w T-Mobile Ekstraklasie. Klasyk pod Wawelem

Niedziela w T-Mobile Ekstraklasie. Klasyk pod Wawelem

Piłka nożna | 06 paździenika 2013 13:17 | Przemysław Drewniak
Czy Legia znajdzie sposób na niepokonaną w tym sezonie Wisłę?
fot. x-news / T-Mobile Ekstraklasa
Czy Legia znajdzie sposób na niepokonaną w tym sezonie Wisłę?

Wymagania telewizji publicznej spowodowały, że nietypowo, bo już o 15:30 będziemy świadkami meczu dnia, a zarazem hitu całej 11. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. W Krakowie, na oczach kompletu 33 tysięcy widzów, niepokonana w tym sezonie Wisła zmierzy się z warszawską Legią. Później przeniesiemy się do Łodzi, gdzie miejscowy Widzew podejmie Lechię, która nie potrafi wygrać w lidze od 24 sierpnia.


15:30
Wisła Kraków – Legia Warszawa
NASZ TYP: 1


Rywalizacja tych drużyn zdominowała ekstraklasę w poprzedniej dekadzie. Teraz starcie Wisły Kraków z Legią Warszawa znów jest pojedynkiem na szczycie naszej ligi i niekwestionowanym hitem kolejki. Mistrz Polski i lider tabeli zmierzy się z jedynym zespołem, który w tym sezonie jeszcze nie zaznał goryczy porażki.


Mecz Wisły z Legią zapowiada się pasjonująco także z wielu innych powodów. Potyczka dwóch wielkich marek polskiej piłki to także pojedynek silnych osobowości na ławkach trenerskich. Zespół Franciszka Smudy to według opinii wielu ekspertów jedyny zespół, który na dziś jest w stanie zagrozić stołecznej drużynie w walce o mistrzowską koronę. Symbolicznym odrodzeniem Wisły mogłoby być właśnie zwycięstwo nad Legią. Wiadomo już, że co najmniej pod jednym względem niedzielne spotkanie przejdzie do historii – po raz pierwszy na nowym stadionie przy Reymonta zasiądzie komplet 33 tysięcy widzów.


Jedynym zmartwieniem kibiców Wisły jest przed meczem z Legią zdrowie Pawła Brożka. Napastnik, który przed wyjazdem z Polski był katem „Wojskowych” (w swojej karierze strzelił już dziesięć bramek tej drużynie), przez cały tydzień borykał się z urazem mięśnia dwugłowego i dopiero w piątek wznowił treningi. Jeśli pojawi się na boisku, to najprawdopodobniej dopiero w drugiej części spotkania.


Znacznie więcej kłopotów przed przyjazdem pod Wawel miał Jan Urban. Po zawstydzającej porażce z cypryjskim Apollonem w Lidze Europy morale w drużynie Legii nie stoi na najwyższym poziomie, a na domiar złego powiększyła się lista kontuzjowanych. Dołączył do niej Miroslav Radović, który doznał naderwania mięśnia krawieckiego i odpocznie od gry przez około trzy tygodnie. Do Krakowa nie wybrał się także pauzujący za kartki Ivica Vrdoljak.


Jak dotąd po niepowodzeniach w europejskich pucharach Legia za każdym razem wracała do kraju i poprawiała sobie nastroje zwycięstwami nad drużynami polskiej ekstraklasy. Teraz zadanie będzie trudniejsze, bo dla niepokonanej w tym sezonie Wisły będzie to najważniejszy jak dotąd mecz w tym sezonie. Ekstraklasa to zresztą zbyt nieprzewidywalna liga, by „Biała Gwiazda” swoją pierwszą porażkę zaliczyła w meczu z Legią. To powinien być bardzo ciekawy, wyrównany mecz i nie zdziwimy się, jeśli wiślacy zdołają wygrać z przybitą po czwartkowym meczu drużyną z Warszawy.


18:00
Widzew Łódź – Lechia Gdańsk
NASZ TYP: 2


Ze względu na wymogi telewizyjne (TVP miała prawo do wyboru godziny meczu Wisła-Legia) mecz dnia odbędzie się tym razem wcześniej. Wieczorem czeka nas znacznie mniej ciekawie zapowiadające się spotkanie Widzewa z Lechią.


Nie oznacza to jednak, że z boiska będzie wiało nudą. Wprost przeciwnie – mecz z Lechią będzie papierkiem lakmusowym dla tymczasowego szkoleniowca łodzian, Rafała Pawlaka. Prowadzony przez niego Widzew tydzień temu doznał porażki w Poznaniu, ale przez cały mecz grał w dziesiątkę, prezentował się przyzwoicie i o mały włos nie doprowadził w końcówce do wyrównania. Jeśli tym razem zespół z Miasta Włókniarzy zagra poprawnie i nie przegra, Pawlak ma szansę pozostać na stanowisku przez kolejne tygodnie lub nawet do końca rundy.


Po wystrzałowym wręcz początku sezonu Lechia nadal znajduje się w pierwszej części tabeli, ale ostatnio nie gra już tak efektownie jak w pierwszych kolejkach. Podopieczni Michała Probierza od pięciu spotkań nie potrafią wygrać i w Łodzi postarają się o pierwszą wygraną od 24 sierpnia, gdy przy Łazienkowskiej udało im się niespodziewanie pokonać Legię.


Na papierze silniejszym zespołem jest Lechia i to jej wygraną obstawiamy w niedzielnym spotkaniu w Łodzi. Najważniejszym pytaniem dotyczącym gdańszczan jest jednak zdrowie Daisuke Matsuiego. Japończyk ostatnio nie grał z powodu kontuzji, co ewidentnie źle odbijało się na stylu gry Lechii. Jeśli jednak doszedł już do zdrowia, biało-zielonym będzie przy Piłsudskiego znacznie łatwiej o komplet punktów.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)