Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Bez niespodzianki na Wembley. Anglia ogrywa Polskę

Bez niespodzianki na Wembley. Anglia ogrywa Polskę

Piłka nożna | 16 paździenika 2013 00:15 | Damian Wiśniewski

fot. facebook.com

 Ani przez chwilę, ani przez minutę nie było mowy o jakiejkolwiek możliwości sprawienia niespodzianki. Synowie Albionu ograli 2:0 reprezentację Polski i dzięki temu zajęli pierwsze miejsce w tej grupie eliminacji do mistrzostw świata. Drugą lokatę i prawo gry w barażach do przyszłorocznego turnieju wywalczyła Ukraina.

 

Ktoś pewnie powie: halo, jak to nie było możliwości? A sytuacje Lewandowskiego? A boczna siatka po strzale Soboty? Okej, drużyna Fornalika miała parę niezłych sytuacji do zdobycia bramki. Jednak gdyby obie reprezentacje wykorzystały wszystkie swoje okazje do strzelenia goli, to myślę, iż Anglicy i tak wygraliby różnicą przynajmniej pięciu trafień.

 

Największym zaskoczeniem wśród zawodników desygnowanych do gry przez selekcjonera naszej reprezentacji, było z pewnością posadzenie na ławce Artura Boruca, a wstawienie między słupki Wojtka Szczęsnego, który rozegrał zresztą bardzo dobre zawody. Goalkeeper Southampton narzekał podobno na kontuzję mięśniową, jednak prawda jest taka, iż to nie z obsadą tej pozycji mieliśmy najwięcej kłopotów.

 

Fornalik postanowił zmienić nieco środek pola i zamiast Klicha, z Mariuszem Lewandowskim i Krychowiakiem w tej części boiska zagrał Mierzejewski. Formacja ta w naszym zespole jednak na dobrą sprawę nie istniała. „Cycuś” po dobrym meczu przeciwko Ukrainie, dziś spisywał się zdecydowanie gorzej, nie było już widać tego czytania gry, tego mądrego ustawiania się, tych kapitalnych jakby nie patrzeć odbiorów.

 

Anglicy dość często zapuszczali się w nasze pole karne i kiedy to robili, lub gdy oddawali strzały z dystansu, to siali w naszych szeregach popłoch. Błędy na skrzydłach obrony, w jej ustawieniu, musiały zaskutkować golem. I taki padł tuż przed przerwą, w 41 minucie. Gospodarze najpierw wymienili wiele podań, następnie nastąpiło zagranie na lewo, a stamtąd w pole karne dośrodkował Baines. Kompletnie niepilnowany Rooney głową wpakował futbolówkę do bramki.

 

Druga połowa to kontrolowanie gry przez piłkarzy Roy’a Hodgsona, którzy nie dopuszczali rywala pod swoje pole karne. Sami stworzyli sobie kilka sytuacji do podwyższenia wyniku, jednak grali też dość zachowawczo, czemu trudno się dziwić – rezultat 1:0 dawał im pierwsze miejsce w grupie.

 

Zdołali jednak podwyższyć. W 88 minucie Gerrard ośmieszył najpierw Wojtkowiaka, a następnie Glika, by ostatecznie pokonać bezradnego Szczęsnego. Wojtek i tak kilkakrotnie zdołał pokazać, iż potrafi godnie zastąpić Artura Boruca.

 

A sytuacje Polaków? Oczywiście swoje sytuacje miał Robert Lewandowski i oczywiście znów pokazał, że gra dla klubu i reprezentacji to dwie różne sprawy, i te okazje koncertowo spartaczył. Była również boczna siatka po uderzeniu Waldka Soboty i to by było na tyle. Dobrze, że te eliminacje już się kończą, dobrze, że już niedługo poznamy nowego selekcjonera. Nieważne, czy z Polski, czy z zagranicy. Ważne jest jedynie to, żeby zmienił się obraz gry.

 

Anglia – Polska 2:0 (1:0)
1:0 Rooney 41’
2:0 Gerrard 88’

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)