Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Korona vs Jagiellonia – powiedzieli po meczu

Korona vs Jagiellonia – powiedzieli po meczu

Piłka nożna | 19 paździenika 2013 14:29 | Damian Wiśniewski

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

W dniu wczorajszym, w Kielcach Korona wygrała z Jagiellonią aż 4:1. Relację z tego wydarzenia możecie przeczytać tutaj, a poniżej zapraszamy na pomeczowe wypowiedzi trenerów i piłkarzy obu zespołów.

 

Piotr Stokowiec

Zacznę od tego, że zostaje mi tylko pogratulować Koronie tego zwycięstwa. Pierwsza połowa nie zapowiadała takiego wyniku, ale jak wiemy wszyscy liczą się bramki, liczą się momenty, liczy się determinacja i to te elementy dzisiaj zadecydowały. Na pewno za łatwo tracimy te bramki

 

Myślę, że dobrze zaczęliśmy, kontrolowaliśmy przebieg spotkania, ale za łatwo traciliśmy bramki. Mi jako trenerowi, czy nam jako drużynie, z pewnością nie wystawia to dobrego świadectwa.

 

Jose Rocho Martin

Zagraliśmy dobry mecz, zawsze miło jest tak wygrywać. W tym momencie jednak musimy o tym zapomnieć i przygotowywać się do kolejnego spotkania. Dzisiejszy mecz był bardzo intensywny, a my mieliśmy więcej szczęścia pod bramką przeciwnika. Przemysław Trytko strzelił dwie bramki i zagrał wspaniałe zawody. To też bardzo ważne dla zespołu. W tym momencie jednak musimy o tym zapomnieć i przygotowywać się do kolejnego spotkania.

 

Jakub Słowik

Moim zdaniem faulu nie było. Myślę, że duże znaczenie dla losów meczu miała także pierwsza bramka, przy której popełniłem błąd i nie ukrywam, że ta porażka, to głównie moja osobista porażka. Zdaje sobie sprawę, że nie pomogłem dzisiaj chłopakom. Zawaliłem i przegraliśmy.

 

Przemysław Trytko

Cieszę się bardzo z tego wyniku i bramki chciałbym dedykować mojej rodzinie. Na pewno spadł mi jakiś tam ciężar z pleców, dwa pierwsze gole dla Korony, w meczu z klubem, w którym kiedyś grałem, co nie ma co ukrywać daje dodatkowy smaczek. Cieszę się jak całe Kielce. Na pewno miło było strzelić te bramki przeciw Jagielloni, w której ktoś wcześniej ze mnie zrezygnował.

 

My pierwsi straciliśmy bramkę, ale ważne dla nas jest, że szybko udało się wyrównać. Nie weszliśmy dobrze w ten mecz, jednak dobrze że odrobiliśmy straty, no a w drugiej połowie zrobiliśmy już swoje.

 

Paweł Golański

Dla nas najważniejszy jest wynik. Zdawaliśmy sobie przed meczem sprawę, że to spotkanie jest rangi o sześć punktów i inny wynik mógłby nas zamknąć gdzieś tam w dole tabeli. Natomiast teraz odżyliśmy punktowo i mentalnie, a więc tylko cieszyć się z tego, że kolejne mecze przed nami.

 

Nie wiem, czy pierwsza połowa była w naszym wykonaniu gorsza. Na pewno duży szacunek dla całej drużyny, że po pierwszej bramce od razu wyszliśmy, aby zdobyć bramkę na 1:1, na pewno ułatwiło nam to sprawę. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że tak naprawdę Jagiellonia jest dobrym zespołem, ale jeśli na nim siądziemy, to jesteśmy ten mecz spokojnie wygrać.

 

Druga połowa już w naszym wykonaniu była koncertowa, chociaż Jagiellonia również stwarzała sobie sytuacje. Jednak Zbyszek Małkowski stanął na wysokości zadania, bronił rewelacyjnie, no i zwycięstwo 4:1 bardzo cieszy.

 

Staram się grać tak jak trener Pacheta mówi, czyli dość wysoko i gdzieś dogrywać te piłki w pole karne, akurat dobrze się udało, Serhij dobrze zamknął strzelił tę bramkę. Tak naprawdę u nas jest tak, że nie ważne kto asystuje, kto strzela, ważne jest tylko zdobywanie trzech punktów.

 

Dzisiaj zobaczyliśmy Koronę, która zostawiła kawał serca, po powrocie do szatni wszyscy musieliśmy przysiąść na jakiś czas, bo zostawiliśmy na boisku sporo serducha i sił. Warunki przecież nie były łatwe, choć oczywiście dla obu drużyn. Dla nas to ogromna radość, bo gdzieś tam brakowało brakowało nam tych punktów. Przed meczem z Zawiszą, że ta czarna seria musi się skończyć i oby te wyniki były już teraz tylko lepsze.

 

Widziałem, że Słowik gra wysoko, jednak wyraźnie coś mi nie siedzi piłka przy takich strzałach. Miałem kiedyś z Lechem taką sytuację, troszkę z dalszej odległości i trafiłem w poprzeczkę. Widziałem, że dzisiaj bramkarz był dość wysoko i gdybym troszkę lepiej przymierzył, to mógłby paść gol.

 

Maciej Korzym

Ten krótki występ oczywiście jest dla mnie bardzo ważny. Były wcześniej jakieś występy w rezerwach, w trzeciej lidze, ale to oczywiście nie jest to samo. Dla nas najważniejsze jest zdobywanie trzech punktów i fajnie, że Przemek strzelił te dwie bramki, otworzył nam wynik, także cieszy wygrana i oby w następnych meczach też były dobre wyniki.

 

Ogólnie cały mecz rozegraliśmy dzisiaj na jakimś przyzwoitym poziomie niezłym poziomie i potrzebne nam były tylko bramki. Być może nie graliśmy pięknie, ale trochę nam Bozia dała więcej szczęścia i być może był to taki nasz kopniak i oby tak było.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)