Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Do czterech razy sztuka
Robert Lewandowski
fot. Erland
Robert Lewandowski

Do czterech razy sztuka

Piłka nożna | 23 paździenika 2013 20:23 | Hubert Błaszczyk

Piłka nożna bywa niezwykle przewrotna. Do 82. minuty meczu pomiędzy Borussią Dortmund a Arsenalem Londyn, Robert Lewandowski grał co najwyżej przeciętnie. Zwycięska bramka po dograniu Kevina Grosskreutza zmieniła jednak ocenę jego występu diametralnie. Lewandowski odczarował Londyn, a Borussia po trzech spotkaniach jest liderem grupy F Ligi Mistrzów.


Lewandowski bohaterem Dortmundu został nieco niespodziewanie. W ostatnich tygodniach Polak był krytykowany za nieskuteczność w meczach reprezentacji Polski. Po powrocie do klubu w meczu z Hannoverem 96 również nie błyszczał. Fachowy magazyn „Kicker” ocenił występ napastnika Borussii zaledwie na 4 (1 – najwyższa nota, 6 – najsłabsza).


Na Emirates Stadium przez większość spotkania Lewandowski nie był głównym aktorem widowiska. Bramki strzelali Henrich Mchitarjan i Oliver Giroud. Polak wcześniej zasłynął jedynie asystą i chamskim zagraniem z 66. minuty, kiedy uderzył łokciem Laurenta Kościelnego. Miał szczęście, że umknęło to uwadze sędziów, bo Borussia przez ostatnie 25 minut powinna grać w dziesiątkę.


Napastnik wicemistrzów Niemiec w 82. minucie pokazał jednak, że dortmundczycy płacą mu 7 milionów euro rocznie nie na darmo. Po dośrodkowaniu Grosskreutza strzelił fantastycznie z woleja, zapewniając Borussii trzy punkty i dogodną sytuację w grupie przed rewanżami. To może być gol, który w końcowym rozrachunku będzie warty kilka milionów euro dla klubu z Dortmundu.


W przypadku Lewandowskiego nie sprawdziło się więc przysłowie: „Do trzech razy sztuka”. Polak grał w Londynie po raz czwarty i dopiero wtorkowa wizyta zakończyła się dla niego sukcesem. Złe passe są po to by je odczarowywać, może by więc kilka bramek w reprezentacji, Panie Robercie?
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)