Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Lech – Legia, czyli El Clasico po polsku

Lech – Legia, czyli El Clasico po polsku

Piłka nożna | 27 paździenika 2013 09:28 | Damian Wiśniewski

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

 W dniu wczorajszym mieliśmy pojedynek Barcelony z Realem Madryt, czy hiszpańskie Gran Derbi, które elektryzuje cały piłkarski świat. Dzisiaj mamy takie nasze El Clasico, które może nie elektryzuje całego świata, ale nasz kraj z pewnością. W Poznaniu Lech podejmie mistrza Polski, warszawską Legię.

 

Jeśli mielibyśmy porównać dyspozycję obu ekip w tym sezonie, to bylibyśmy dla Kolejorza bezlitośni. To Legia przed tą kolejką prowadziła w ligowej tabeli, to Legia jak do tej pory słabo bo słabo, ale gra w europejskich pucharach. Poznaniacy w tabeli są na miejscu szóstym i do swojego rywala tracą osiem oczek, a w Lidze Europy odpadli już w fazie kwalifikacji z litewskim Żaligirisem Wilno.

 

Poprzedni sezon stał pod znakiem rywalizacji tych dwóch drużyn, to one między sobą rozstrzygały kto na koniec zasiądzie na tronie. Mistrzem została oczywiście Legia, która lepsza była również w bezpośrednich starciach. W Poznaniu wygrała 3:1, w Warszawie, w meczu który decydował na dobrą sprawę o tytule mistrza, zwyciężyła 1:0 po golu Ivicy Vrdoljaka z rzutu karnego.

 

W obecnych rozgrywkach Kolejorz już znacznie odstaje od Wojskowych, strata punktowa jest spora, co nie znaczy, że w tym dzisiejszym meczu jest bez szans. Legia w tym sezonie przegrywała już trzy razy, z Ruchem, Lechią i Wisłą z czego dwie porażki odbyły się na boisku rywala.

 

Nie wiemy jak na piłkarzy Jana Urbana podziała porażka w czwartkowym meczu z Trabzonsporem, jeśli mobilizująco, jeśli Legia narzuci swoje granie, wpadnie w swój rytm, to zwycięzca będzie mógł być jeden. My mamy jednak nadzieję, iż Lech potwierdzi dobrą dyspozycję z meczu z Lechią i będziemy świadkami naprawdę świetnego widowiska.

 

Początek meczu o 18.

 

Powiedzieli przed meczem

 

Jan Urban
Wydaje mi się, że z Lechem jakakolwiek sytuacja może otworzyć spotkanie. Lech dysponuje wieloma argumentami, aby nam strzelić bramkę. My również. Ważne, żeby ktoś ją strzelił, bo wtedy będziemy mieli naprawdę dobre widowisko, nie będzie kalkulowania. Podejrzewam, że i tak nie będzie od samego początku, bo jednak Lech będzie chciał zrobić wszystko, aby się zrewanżować nam za ubiegłoroczny wynik, a my również będziemy chcieli powiększyć przewagę nad Lechem, bo ona i tak jest dosyć duża - mówi przed meczem z Lechem Jan Urban.

 

W takich spotkaniach widać, że pozycja w tabeli nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się później na boisku, ale w przypadku naszej wygranej nasza przewaga, mimo że punkty zostaną później podzielone, byłaby rzeczywiście pokaźna.

 

Mariusz Rumak
Jesteśmy gotowi do rywalizacji pod presją. Moim zamiarem nie jest jednak jej zwiększanie. W ostatnich dniach wysyłamy po prostu jasne komunikaty, że jesteśmy gotowi ją znieść.
Jak zagra Legia? Trudno przewidzieć, jednak na wszystko musimy być przygotowani. Mają dobry zespół i mogą wyjść wysoko, choć bardziej prawdopodobny wydaje mi się scenariusz sprzed roku, gdy Legia czekała na kontrataki. Dlatego musimy być bardziej uważni w momencie, gdy tracimy piłkę. My nie będziemy czekali na Legię. Na Bułgarskiej chcemy przejąć inicjatywę. Nasz atak musi być jednak zbilansowany, aby nie dać się łatwo skontrować.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)