Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kolejna porażka faworyta

Kolejna porażka faworyta

Piłka nożna | 01 listopada 2013 01:12 | Damian Wiśniewski

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

W poniedziałek przegrał Górnik, wczoraj przegrała Legia, dzisiaj przyszła pora na Lecha. Kolejorz mierzył się tego dnia na wyjeździe z Jagiellonią i uległ piłkarzom Piotra Stokowca 0:2. W drugim dzisiejszym spotkaniu, Śląsk rozbił 4:0 Podbeskidzie Bielsko Biała.

 

Zacznijmy jednak tak, jak wskazuje chronologia rozgrywanych dzisiaj spotkań, od pojedynku Śląska z Podbeskidziem. Faworytem tego meczu oczywiście byli jego gospodarze, choć i oni w tym sezonie zdecydowanie zawodzą. Miejsce w grupie spadkowej na półmetku sezonu zasadniczego z pewnością nie jest czymś, czego oczekują kibice z Dolnego Śląska.

 

W pierwszej połowie żadna ze stron nie potrafiła objąć prowadzenia, choć wrocławianie mieli ku temu swoje dwie, może trzy okazje, które marnowali jednak Paixao i Patejuk. Blisko gola samobójczego był za to Pawelec.

 

Drugą połowkę piłkarze Stanislava Levego rozstrzygnęli na dobrą sprawę w dziesięć minut, między minutą 53 a 63. Najpierw po dośrodkowaniu Dudu Paraiby, futbolówkę do bramki wbił Albańczyk, Sebinu Plaku.

 

W 61 minucie było już 2:0. Znów futbolówkę dośrodkowywał Dudu, jednak z jego asysty tym razem skorzystał Paixao, Po chwili, to właśnie ten piłkarz świetnie podawał do Sylwestra Pateujka, który strzelił bramkę swojej byłej ekipie.

 

Nieostatnią zresztą. W 71 minucie gry świetną piłkę zagrał Mateusz Cetnarski, a jeszcze lepiej skorzystał z niej właśnie Patejuk, Wynik już do końca już nie uległ zmianie i trzy oczka zostały we Wrocławiu.

 

Kilkadziesiąt minut po zakończeniu tego meczu byliśmy już w Białymstoku, gdzie Jagiellonia podejmowała poznańskiego Lecha. Mimo zawodu, jaki sprawiają swoim kibicom piłkarze z Poznania od początku tego sezonu, to oni byli faworytem tego pojedynku.

 

I już w siódmej minucie gry, mogło to znaleźć potwierdzenie na boisku. Po niezłej akcji gości, zbyt słaby strzał oddał jednak Lovrenciscs. Po chwili odpowiedzieli gospodarze, jednak tym razem dogodnej sytuacji nie wykorzystał Dżalamidze.

 

Ten sam piłkarz asystował jednak w 22 minucie przy trafieniu Daniego Quintany. Dżalamidze zagrał świetną piłkę do Hiszpana, a ten natomiast nie dał najmniejszych szans Maciejowi Gostomskiemu.

 

Dzisiejszej wygranej Bielszczan nie byłoby jednak nie tylko bez tego gola, ale również bez wspaniałej postawy w bramce Krzysztofa Barana, choć bywało również i tak, że poznaniacy w dogodnych sytuacjach nie trafiali zwyczajnie w światło bramki.

 

To wszystko się zemściło i spowodowało utratę kolejnej bramki. W samej końcówce spotkania do bramki trafił Dawid Plizga, który ustalił tym samym końcowy rezultat. Bardziej skuteczna Jagiellonia ograła Lecha.

 

Śląsk Wrocław – Podbeskidzie Bielsko Biała 4:0 (0:0)
1:0 Plaku
2:0 Paixao
3:0 Patejuk
4:0 Patejuk

 

Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 2:0 (1:0)
1:0 Quintana
2:0 Plizga

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)