Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Arkadiusz Głowacki dla SPORT4FANS: Nie jesteśmy żadnym potentatem

Arkadiusz Głowacki dla SPORT4FANS: Nie jesteśmy żadnym potentatem

Piłka nożna | 05 listopada 2013 16:22 | Przemysław Drewniak
Arkadiusz Głowacki (w środku) utrzymuje, że celem Wisły jest pierwsza ósemka
fot. x-news / T-Mobile Ekstraklasa
Arkadiusz Głowacki (w środku) utrzymuje, że celem Wisły jest pierwsza ósemka

W poniedziałkowym meczu Podbeskidzia Bielsko-Biała z Wisłą Kraków (0:0) to drużyna Leszka Ojrzyńskiego była nieoczekiwanie bliższa zwycięstwa i stworzyła sobie zdecydowanie więcej okazji do zdobycia bramki. Mimo tego, w pomeczowej rozmowie z naszym serwisem Arkadiusz Głowacki stwierdził, że pojedynek w Bielsku był wyrównany, a momentami to Wisła była nawet zespołem lepszym.


Trener Smuda na konferencji prasowej nieco zaskoczył i powiedział, że mecz był wyrównany. Patrząc z trybun, ciężko było o taką deklarację. A jak to wygląda z Pana perspektywy?
Jeśli chodzi o samą grę w polu, to mecz rzeczywiście był wyrównany. Podbeskidzie górowało nad nami warunkami fizycznymi i koncepcją gry pod stały fragment gry. To była dziś domena gospodarzy, a my mieliśmy problemy, żeby sobie z tym poradzić. Ale jeśli chodzi o samą grę i rozgrywanie piłki to było wiele momentów, w których moim zdaniem byliśmy drużyną lepszą. Czujemy niedosyt, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że mogliśmy ten mecz przegrać. Liczymy wszystkie punkty skwapliwie, po krakowsku. Dziś dopisujemy sobie jeden, który na ten moment daje nam pozycję wicelidera.


A skąd się brała ta przewaga fizyczna Podbeskidzia? Można było odnieść wrażenie, że to„Górale” przystąpili do tego meczu z większym zaangażowaniem.

Mówiąc o przewadze fizycznej miałem na myśli przewagę wzrostu przy stałych fragmentach gry. Było to widoczne zwłaszcza w pierwszej połowie, gdy Podbeskidzie grało z wiatrem i wszystkie dłuższe piłki sprawiały nam problemy. Głównie z tego powodu pod naszą bramką było tak nerwowo.


Dlaczego Wisła gra na wyjazdach dużo słabiej, niż u siebie? Przylgnęła do Was łatka drużyny własnego boiska.
Tak, ale my zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy jakimś potentatem, który będzie bił wszystkich zarówno u siebie, jak i na wyjazdach. Myślę, że nikt nie będzie narzekał, jeśli przed własną publicznością będziemy wygrywać, a z obcych terenów wywozić remisy. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że stać nas na lepszą grę także w meczach wyjazdowych. Zastanowimy się nad tym i spróbujemy to poprawić.


W tabeli spoglądacie na Legię czy raczej na grupę pościgową znajdującą się tuż za Wisłą?

Cały czas twardo stąpamy po ziemi. Wiemy jaki mamy zespół i pamiętamy, jakie były nasze założenia przed sezonem. Naszym celem jest pierwsza ósemka. Od początku sezonu nie składamy żadnych deklaracji odnośnie jakichś wyższych celów. Myślę, że miejsce w pierwszej połowie tabeli na tym etapie budowania drużyny, na jakim obecnie się znajdujemy, będzie bardzo dobrym rezultatem.


Rozmawiał w Bielsku-Białej Przemysław Drewniak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)