Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Miedź Legnica gotowa na ekstraklasę
Stadion Miedzi Legnica wypełnił się po brzegi.
fot. www.miedzlegnica.eu
Stadion Miedzi Legnica wypełnił się po brzegi.

Miedź Legnica gotowa na ekstraklasę

Piłka nożna | 07 listopada 2013 08:28 | Michał Chmielewski

 - Ta drużyna jest silna i głodna piłki – powiedział po meczu z Lechem trener Adam Fedoruk. Gra Miedzi z każdym meczem wygląda coraz lepiej. Czy to już pora na awans?

 

Chyba niewielu było w Legnicy kibiców, którzy wątpili w dobry występ miejscowej Miedzi przeciwko Lechowi Poznań. Wypełniony po brzegi stadion im. Orła Białego w środowe popołudnie odpłynął trzy razy. Pierwszy, kiedy w 73. minucie wynik otworzył młody Mateusz Szczepaniak. Drugi, kiedy po dośrodkowaniu Marcina Burkhardta samobója wpakował Luis Henriquez. Ostatnia, i chyba największa fala radości przelała się przez trybuny po ostatnim gwizdku Adama Lyczmańskiego. W powietrzu od początku czuć było zapach awansu, ale z pięknego snu wybudził fanów dopiero arbiter. Niespodziewany koniec pucharowej przygody Lecha stał się faktem. Ekipa z Legnicy jest natomiast na najlepszej drodze do sukcesów.

 

Jakość na boisku i trybunach

 

Lech w środowym spotkaniu nie istniał. Solidnej obrony nie sforsowali ani szybki Daylon Claasen, ani waleczny Łukasz Teodorczyk. Drugi z nich nie wykorzystał nawet kilku jej błędów – od razu strzał asekurowali pozostali gracze Miedzi. Nieco tylko lepiej przyjezdni prezentowali się w środkowiej strefie, jednak również ten element wynikał z niedoskonałości gospodarzy. Ci poza drobnymi szczegółami prezentowali bardzo solidny futbol. Do pojedynku z silniejszym (przynajmniej na papierze) rywalem przystąpili z nieprawdopodobną werwą i potrzebą ataku. Do piętnastej minuty, przy odrobinie szczęścia, mogli prowadzić już dwoma oczkami. Siłą drużyny była dyscyplina taktyczna i zaangażowanie graczy, o którym chętnie opowiadał szkoleniowiec Adam Fedoruk: - Jako były piłkarz mogę powiedzieć, że chyba nigdy nie spotkałem się z ekipą tak chętną do gry i treningu, jak nasza. Tutaj każdy trening, każdy mecz to wielkie święto i tak właśnie podchodzą do tego moi podopieczni. Oni cieszą się, że są zmęczeni, że zrobili dobry trening. Jestem nimi zachwycony.

 

Ogromne zaangażowanie zaobserwowaliśmy też poza murawą. Pięć i pół tysiąca widzów szczelnie wypełniło kameralny obiekt, a ich doping w niczym nie odbiegał od standardów lansowanych w klubach Ekstraklasy. Warto też podkreślić zaangażowanie poza młynem – momentami zanikał podział między piknikami a ultrasami. Jeden z filarów zespołu Wojciech Łobodziński przyznał, że jest zachwycony poziomem prezentowanym przez fanów. - Marzy mi się taka atmosfera na każdym meczu. To naprawdę niesie. Może nie mówmy o frekwencji, bo ta była dziś wyjątkowa, ale o samym dopingu. Dziś nad Lechem wygrali też kibice – podkreślał na gorąco były reprezentant kraju.

 

W klubie są gotowi

 

Gra piłkarzy, praca trenerów i znakomite oprawy kibiców to za mało, by zaistnieć na futbolowej mapie Polski. Każdy szanujący się klub jest potężnym organizmem, którego zadaniem jest stworzenie jak najlepszych fundamentów do sukcesów. Marketing, skauting czy płynność finansowa to tylko niektóre z istotnych cech. Te i wiele innych ma drużyna z Dolnego Śląska. Kiedy kilka lat temu Miedź pałętała się bez celu gdzieś po drugiej lidze, mało kto wierzył, że nadejdą lepsze dni. Historyczny Puchar Polski zdobyty w 1992 roku był odległą przeszłością. Aż do chwili, gdy do Legnicy przyjechał Andrzej Dadełło. Jego grupa DSA przez lata zdobywała doświadczenie inwestując w rozwój dolnośląskiego sportu - Klubu Szachowego Polonia Wrocław i drużyny MTB Votum Team Wrocław. Spore pieniądze, pomysł na organizację i ogromne chęci przekształciły „Miedziankę” w liczącego się w stawce gracza.

 

Mniej więcej w tym samym okresie rozpoczęła się generalna przebudowa miejskiego stadionu. Stary, zdewastowany obiekt ustąpił miejsca nowoczesnym trybunom i oświetleniu o sile 2000 luksów. Arena im. Orła Białego spełnia w tej chwili większość standardów wyznaczanych przez komisję licencyjną. Projekt zakłada dalsze zadaszenie trybun i instalację podgrzewania murawy. Dom klubu jest też przy okazji bardzo ładny i w niczym nie ustępuje niektórym boiskom z najwyższej klasy rozgrywkowej. Na mecze w Legnicy naprawdę warto przychodzić.

 

Pierwszoligowiec po zwycięstwie nad Lechem Poznań wyraźnie zasygnalizował, że jest gotowy do gry wśród najlepszych zespołów w kraju. To, kiedy – i czy w ogóle – będzie im to dane zależy wyłącznie od zawodników i trenerów. Jeden z dziennikarzy na konferencji prasowej zadał bardzo celne pytanie: Czy to nie sama Miedź jest dla niej największym zagrożeniem?

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)