Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Rozrośnięte ego polskich piłkarzy, czyli parę słów po wrocławskiej aferze

Rozrośnięte ego polskich piłkarzy, czyli parę słów po wrocławskiej aferze

Piłka nożna | 18 listopada 2013 12:00 | Damian Wiśniewski

fot. Michał Chmielewski

 Od piątkowego wieczoru rozgorzała w mediach kompletnie niepotrzebna dyskusja. Wszyscy ludzie żyjący piłką nożną w tym kraju, podzielili się na dwa obozy, jedni uważają, że zjebka okraszona drwinami jaką otrzymali od kibiców we Wrocławiu piłkarze reprezentacji Polski po meczu ze Słowacja była słuszna, inni z kolei, że zszargane zostało dobre imię drużyny narodowej. Ale czy naprawdę tak się z nim stało?

 

Zacznę od tego, iż piłkarz wychodzący na boisko, musi liczyć się z tym, że za dobrą grę dostanie owacje, za złą zostanie zrugany. Nie ma znaczenia, czy zakłada koszulkę swojego klubu, czy tę reprezentacyjną. Strzelanie fochów nie może mieć miejsca. A my dożyliśmy sytuacji, w której zawodnik, który nawet nie powąchał w meczu murawy, nawołuje do 40 tysięcy zakazów stadionowych. Paranoja.

 

Kibic gwiżdże i drwi? Ma do tego prawo. Tak samo jak ma prawo do bicia braw. Portal Weszło, podrzucił bardzo fajny przykład o aktorze teatralnym, który co rusz myli się na scenie. Ja podam troszkę inny, choć podobny. Ktoś z Was kupuje bilet i idzie na koncert, obojętne czy rockowy, czy hip – hopowy. Płaci grubą kasę za miejsce i czeka na występ. A tam co? Perkusiście co chwila wypadają pałeczki, gitarzysta gra nie pod ten utwór co powinien, wokalista myli, gubi słowa i potyka się co piąty krok. Ciekawe jaka byłaby Wasza reakcja. Siedzicie cierpliwie gdy oni mylą się piąty, szósty, dziesiąty raz, czy zaczynacie buczeć?

 

Polski kibic, to prawdziwa ostoja cierpliwości. Oglądać naszą kadrę przez ostatnich pięć lat i jeszcze mieć ochotę jeździć za nią na mecze, wydawać pieniądze na bilety to prawdziwe poświęcenie graniczące z masochizmem, żeby nie powiedzieć głupotą. Popatrzmy na wyniki, z jakim poważnym rywalem było nam dane w tym czasie wygrać? Z Czechami w eliminacjach do mundialu w RPA i to z Czechami będącymi już raczej u zmierzchu dawnej dyspozycji. Po takich wynikach jak przerżnięte te właśnie kwalifikacje, Euro 2012 i kolejne eliminacje do kolejnego mundialu, na reprezentację jeżdżą już tylko ludzie wierzący w cud.

 

A Panu Piłkarzowi Klichowi nie podobają się gwizdy powodowane kompromitującą grą. Pan Piłkarz Klich uważa, że skoro ktoś przybiera do gry barwy narodowe, to już jest wyjęty spod ostrej krytyki, szydery. Otóż nie.

 

Przy okazji tej sprawy, przypomniały mi się dwie ciekawe sytuacje. W 2006 roku kadra prowadzona przez Pawła Janasa przygotowywała się do wyjazdu na Mistrzostwa Świata do Niemiec i ostatnim jej kontrolnym sprawdzianem przed tym turniejem, był towarzyski mecz z Kolumbią na stadionie Śląskim w Chorzowie. Ktoś pamięta jeszcze jaka tam była atmosfera, gdy przegrywaliśmy w pewnym momencie 0:2? Na parę dni przed wyjazdem na najważniejszy turniej w karierze piłkarze otrzymali taką porcję gwizdów i szydery, o jakiej pewnie już do końca kariery nie zapomną. I do tego doszło jeszcze skandowanie nazwisk zawodników, których Janas na mundial nie zabrał, czyli Tomasza Frankowskiego i Jerzego Dudka. Na parę dni przed mundialem!

 

Druga jest troszkę świeższa. W poprzednim sezonie ligowym, na Bułgarskiej Lech dostał niezłe lanie od Legii i przegrał z nią 1:3. W meczu tym kilka kapitalnych okazji zmarnował Bartosz Ślusarski i schodząc z boiska wdał się w dyskusje z jednym z kibiców Kolejorza, zaprosił go nawet aby zszedł on z trybun do niego na małą konfrontację.

 

Ten przykład pokrywa się mocno z tym sprzed paru zaledwie dni. Rozrośnięte ego polskich piłkarzy jest całkowicie niewspółmiernie do posiadanych przez nich umiejętności. Bo żeby atakować kibica trzeba mieć jednak argument w postaci postawy na boisku.

 

Nie wyszedł ci jeden mecz i jesteś atakowany? Wyślij kibica żeby obejrzał twoje inne występy, w których byłeś na dużo wyższym poziomie, potrafiłeś pomóc drużynie. Poprzednie też byłe kiepskie? To spuść głowę i przyjmij krytykę. Nawet tę ostrą, nawet tę, w której jesteś wyśmiewany, a potem pokaż że masz jaja i w następnym meczu daj z siebie wszystko.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)