Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Arek Milik show w Krakowie

Arek Milik show w Krakowie

Piłka nożna | 19 listopada 2013 20:12 | Damian Wiśniewski

fot. Facebook.com

 Jeśli ktoś ma ochotę na to, by oglądać mecz reprezentacji Polski w piłce nożnej i odczuwać przy tym naprawdę sporą przyjemność, to zamiast marnować nerwy na pierwszą drużynę, powinien zajrzeć co dzieje się u kadry u21. Piłkarze Marcina Dorny po wielkich emocjach pokonali dzisiaj Greków 3:1, a bohaterem tego spotkania był Arkadiusz Milik, który strzelił trzy gole.

 

Ano właśnie, emocji i horroru w końcówce nam nie zabrakło. Mimo, iż Polacy byli lepsi w pierwszej połowie, stwarzali sobie kapitalne sytuacje bramkowe, piłka jakby nie chciała wpaść do siatki. Swoje świetne sytuacje miał napastnik Augsburga, który od początku był bardzo aktywny. Pokazywał się do gry i futbolówka ewidentnie szukała go w szesnastce rywala.

 

Już w szóstej minucie meczu, po dośrodkowaniu w pole karne, Milik spróbował strzału przewrotką, jednak nie trafił on nawet w światło bramki. Kilka minut później ten sam zawodnik po bardzo ładnej kombinacji naszych reprezentantów, wyszedł sam na sam z goalkeeperem drużyny greckiej, ale miast umieścić piłce w siatce, przeniósł ją nad bramkę.

 

Goście niby próbowali własnych akcji, ale praktycznie nic z nich nie wynikało. Stać ich było tylko na całkiem niegroźne strzały z dystansu, z którymi bez większych kłopotów radził sobie Kuba Szumski. Raz tylko musiał pokazać swoje umiejętności, kiedy na jego bramkę uderzał Gianniotas, ale wtedy sparował piłkę na rzut rożny.

 

Do przerwy nie obejrzeliśmy żadnej bramki, za to po wznowieniu gry mocno nam to zrehabilitowano. Prowadzenie gospodarze objęli w 61 minucie gry. Janicki mocno wbił piłkę w pole karne z prawej strony, ta minęła obrońców i bramkarza i wpadła pod nogi Milika. Były piłkarz Górnika Zabrze nie mógł zmarnować takiej okazji i na tablicy wyników było 1:0 dla Polski.

 

W 75 minucie ten sam zawodnik trafił w poprzeczkę, po dośrodkowaniu Furmana z rzutu wolnego, ale to nie był koniec wyczynów strzeleckich tego napastnika. Dwie minuty potem, wykorzystał on to, że po strzale Lewandowskiego i odbiciu piłki od bramkarza, trafiła ona prosto do niego. Znów pewnie Milik wykorzystał tę sytuację.

 

W 85 minucie padł jednak gol kontaktowy dla gości. Nikos Karelis oddał kapitalny strzał z ostrego konta, z lewej strony i Jakub Szumski musiał skapitulować.

 

Ledwie cztery minuty potem, po głupim błędzie naszych obrońców i faulu w polu karnym, Grecy mieli rzut karny. Na całe jednak szczęście, Potourdis fatalnie się pomylił i wciąż to Polacy byli na jednobramkowym prowadzeniu.

 

Niedługo. W ostatniej, 95 minucie meczu, fantastycznym strzał sprzed szesnastki popisał się Milik i bramkarz gości po raz trzeci musiał wyciągać futbolówkę z własnej bramki. Wynik do końca nie uległ już zmianie i trzy punkty można zapisać po stronie polskiej.

 

Po tym meczu ekipa Dorny wciąż przewodzi w tabeli grupy siódmej. Z 15 punktami ma pięć oczek przewagi nad drugą Turcją, ale trzeba pamiętać, iż rozegrała od niej dwa mecze więcej.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)