Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Everton – Liverpool: derby Merseyside na remis, 6 bramek w hicie

Everton – Liverpool: derby Merseyside na remis, 6 bramek w hicie

Piłka nożna | 23 listopada 2013 16:20 | Michał Kozera
Lukaku strzela swoją pierwszą bramkę.
fot. Everton Football Club / facebook.com
Lukaku strzela swoją pierwszą bramkę.

Everton kontra Liverpool – dwaj odwieczni rywale z miasta Beatlesów spotkali się na Goodison Park by pod okiem sędziego Phila Dowda rozegrać pierwsze z tegorocznych derbów Merseyside. Jak się okazało – wagę spotkania wszyscy wzięli mocno to siebie i dali nam niesamowite widowisko okraszone aż 6 trafieniami, świetnym widowiskiem i podziałem punktów.

 

Mecz zaczyna się od wielkich emocji, gdy już w 4 minucie wynik otwiera Philippe Coutinho strzałem z 6 metrów – piłka z rzutu wolnego spada na głowę Suareza, a ten odbija ją pod nogi Brazylijczyka, który pewnie daje prowadzenie Liverpoolowi. Szczęście The Reds trwa tylko 3 minuty, kiedy niemal identyczną bramką odpłaca się rywalowi Mirallas. Mignolet, podobnie jak wcześniej Howard, bez większych szans. Everton już 3 minuty później chciał na fali wyjść na prowadzenie, kiedy do prostopadłego podania rusza Lukaku i Mignolet. Pojedynek można zaliczyć na konto bramkarza, bowiem piłka ląduje na aucie bramkowym.

 

W 18 minucie daje o sobie znać piłkarski geniusz Suareza, który przywraca prowadzenie Liverpoolowi. Płaski strzał z rzutu wolnego mija nogi muru i wpada do bramki tuż przy słupku! Chwilę potem mogło być wyrównanie, ale wyciągnąć jak struna musiał się Mignolet, kiedy zza pola karnego piękną piłkę posłał w prawy róg Barkley. Kończy się jednak tylko rzutem rożnym, na dodatek niewykorzystanym. Na ziemię padł natomiast Agger, faulowany przez Distina, czego sędzia albo nie wychwycił, albo nie zdecydował się przekuć w rzut karny. Blisko w 26 minucie był miralas, który dryblingiem zszedł w pole karne z prawego skrzydła, ale precyzji na strzał już zabrakło. Obrzydliwy faul Mirallasa, który wyciągniętą nogą "wjeżdża" w przyjmującego piłkę w powietrzu Suareza. Przy okazji zwlekania sędziego z decyzją tworzą się nerwy, a gracze Evertonu zaczynają atakować... medyków Liverpoolu. Ostatecznie dla Kevina Miralasa tylko żółta kartka. Wcześniej za symulkę żółtko ujrzał Barkley.

 

Przed ogromną szansą w 59 minucie staje Joe Allen, który dostaje piłkę 11 metrów przed bramką i nie trafia w bramkę, mimo że Howard rzuca się w drugą stronę licząc na podanie do Suareza. Chwilę później druga żółta dla Mirallasa wisi w powietrzu, czyli tam gdzie piłkarz Evertonu uderza ręką obrońcę rywala. Sędzia dziś jednak bardzo pobłażliwy.

 

Lukaku wyrównuje! Ależ zamieszanie w jedenastce Liverpoolu w 71 minucie - Mignolet ratuje swoją bramkę jednak nie jest w stanie wybić piłki, która wraca pod nogi napastników rywala. Kilka podań na lewym skrzydle kończy się wreszcie dograniem na jedenastkę, gdzie czeka Romelu Lukaku i bezbłędnym strzałem zmienia stan meczu na 2:2! Chwilę później za odrabianie strat biorą się gracze Liverpoolu - z 6 metra huknął głową Luis Suarez, niestety prosto w bramkarza. Przy okazji, zarobił żółtą kartę i dostał świeżego też partnera w ataku - schodzi Lucas Leiva, wchodzi Daniel Sturrigde.


Kolejna zmasowana akcja Evertonu w 81 minucie kończy się na nogach Mignoleta, ale Everton się nie poddaje i po minucie Lukaku trafia po raz drugi! Piłka z rzutu rożnego spada prosto na głowę napastnika Evertonu i przelatuje nad głową pilnującego słupka Sturrigde'a! 3:2 dla The Toffees! Na 3 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry wreszcie opuszcza boisko Kevin Mirallas, jednak nie przez kolejną kartkę, ale jako zmiana. Na boisku pojawia się Leon Osman.

 

Wydaje się, że nacisk Evertonu trwa i zwycięzca może być już przesądzony, tymczasem… mamy wyrównanie! Daniel Sturrigde przywraca The Reds do gry kolejną w tym meczu główką po rzucie wolnym, dając wynik 3:3 na 2 minuty przed końcem spotkania. Swoją szansę zmarnował Victor Moses, którzy mocne dośrodkowanie od Suareza uderza ponad poprzeczką. Chwilę później wykazał się Tim Howard, świetnie wygarniając strzał z woleja od Luisa Suareza. Na koniec spotkania jeszcze małe zamieszanie w polu karnym bramkarza Evertonu – piłka odbija się od nóg zawodników niczym w pinballu, jednak kiedy wreszcie trafia do Sturrigde’a, ten jest na spalonym.

 

Minutę później sędzia kończy spotkanie i obaj trenerzy mogą sobie uścisnąć dłonie po prawdopodobnie najlepszych tegorocznych derbach Premier League. Aż 6 bramek zobaczyliśmy na Goodison Park a na listę strzelców wpisali się Coutinho, Mirallas, Suarez, Sturrigde oraz dwa razy Lukaku, którego wybrano zawodnikiem spotkania. Po tym spotkaniu Liverpool ma na koncie 24 punkty i może stracić pozycję wicelidera. Everton powiększył swój dorobek do 21 oczek, chwilowo wskakując na 5 miejsce w tabeli.

 


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)