Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kazimierz Węgrzyn dla SPORT4FANS: Obecny skład Widzewa może nie wystarczyć na ekstraklasę

Kazimierz Węgrzyn dla SPORT4FANS: Obecny skład Widzewa może nie wystarczyć na ekstraklasę

Piłka nożna | 26 listopada 2013 19:25 | Damian Wiśniewski


Dwa ostatnie mecze w T-Mobile Ekstraklasie dla Widzewa zakończyły się porażkami. Wokół klubu panuje dość nieprzyjemna atmosfera, Marcin Kaczmarek narzeka na brak zaangażowania, a Kevin Lafrance został odesłany do drużyny rezerw. O opinię na temat tej sytuacji poprosiliśmy byłego zawodnika między innymi Widzewa, eksperta Canal+ Sport, Kazimierza Węgrzyna.


Wczoraj do drużyny rezerw odesłany został Kevin Lafrance, do tej pory podstawowy piłkarz Widzewa. Może Pan, jako były obrońca, jakoś skomentować tę sytuację?

 

Ale za co został odesłany? Za słabą grę, czy to coś innego się wydarzyło?

 

Lafrance w ostatnim meczu z Zawiszą strzelił już trzeciego samobója w tym sezonie i sztab szkoleniowy łódzkiej drużyny zdecydował się na taki krok.

 

Bez sensu, dla mnie to jest dobry obrońca. Zdarzyło się i już, równie dobrze mogłoby być tak, że teraz strzelił tego samobója, a przez następnych dziesięć lat nie miałoby to miejsca. Też przecież nie zrobił tego umyślnie, to jest przypadek, że padła bramka samobójcza. To jest zła decyzja też przez to, że niepotrzebnie wprowadza się dodatkową nerwowość. Takich sytuacji nie ma co roztrząsać, bo takimi właśnie zawodnikami dysponuje drużyna Widzewa, która w kilku ostatnich okresach była przecież osłabiana. Te wyniki to jest pokłosie tego, co ostatnio się tam działo, a nie wina Lafrance’a, a na niego spadła cała odpowiedzialność. Myślę, że to jest duże uproszczenie.

 

Nastroje w Łodzi chyba w ogóle nie są najlepsze, Marcin Kaczmarek mocno narzeka na brak zaangażowania zespołu. W takiej atmosferze o jakiekolwiek punkty jest bardzo ciężko.

 

Zaangażowanie zależy od trenera przygotowania fizycznego, czy cyklu meczowego. Myślę, że nie można narzekać na mentalną stronę, bo to już jest jak gdyby w kwestii trenera. Ja myślę, że to też kwestia umiejętności, no i nie ma tej armaty, która strzelała bramki. Wcześniej był to Visnakovs, który od pewnego czasu już nie strzela, nie ma już takiej współpracy między nim, a Kaczmarkiem, który z tego, co kojarzę był przesuwany na lewą obronę, tak?

 

Zgadza się.

 

No właśnie, kiedy wcześniej był na skrzydle, to to wszystko dobrze funkcjonowało, widać było, że ta para dobrze się rozumie. Kaczmarek dobrze dorzucał te piłki do Visnakovsa, widać było to zrozumienie między nimi. Wiadomo, iż jak się przegrywa, to pewność siebie spada i Widzew nie zdobywa punktów.

 

No właśnie, siła ataku Widzewa to przede wszystkim Eduards Visnakovs, a ostatnio Przegląd Sportowy podał informację o tym, że Jagiellonia bardzo chce go ściągnąć, a przecież niedługo kończy mu się kontrakt. Wyobraża pan sobie łódzką ekipę bez tego napastnika?

 

Wielu dobrych zawodników odchodziło z Widzewa. Ostatnim takim piłkarzem był Phibel, który też odszedł, a jakoś to tam funkcjonuje. Jeżeli nie będzie stabilizacji, nie będą wyjaśnione inne sprawy, nie wiem, czy właścicielskie w końcu są czy nie, to nie będzie to dobrze wyglądać.

 

Mamy do czynienia z piłkarzami, którzy prezentują określony poziom i tutaj ta walka o utrzymanie w lidze będzie pewnie trwała do samego końca, a czy się to Widzewowi uda, to już zobaczymy.

 

Widzew przegrał ostatnie dwa mecze, a teraz jedzie do Kielc na mecz z Koroną. Jak widzi Pan szanse drużyny Pawlaka?

 

Ja oglądając mecz z Legią Warszawa, byłem pod wrażeniem gry Widzewa, to nie był zespół, który grał słabo. Zniósł się na wyżyny, a przegrał, bo Legia okazała się troszkę lepszym zespołem. Także może też wygrać na wyjeździe w Kielcach, chociaż oczywiście pewności nie dają te ostatnie spotkania wyjazdowe, bo już chyba od kilkunastu meczów Widzew na obcym stadionie nie wygrał (od siedmiu – przyp. red.), także na pewno jest to problemem. A czy to przełamanie przyjdzie w Kielcach, to już trudno mi powiedzieć. Jeśli to się nie uda, to każdy kolejny mecz będzie bardzo trudny, bo wyniki nie budują dobrej pozycji tego zespołu.

 

No właśnie ten terminarz do końca roku jest dość trudny, bo to Korona na wyjeździe, Górnik na wyjeździe, Śląsk u siebie i Jagiellonia, znowu na wyjeździe. Myślę, że zdobycie choćby pięciu punktów będzie sporym osiągnięciem.

 

Problemy zaczną się dla kilku klubów, nie tylko dla Widzewa, kiedy znajdą się w tej dolnej części tabeli na koniec sezonu zasadniczego. Ja pamiętam, jak gdy sam byłem zawodnikiem Widzewa i grałem w takim systemie, a znaleźliśmy się w tej dolnej części tabeli. Nam udało się wtedy utrzymać i przegraliśmy tylko jeden mecz, z Radomskiem bodajże. Ale wiem, jaki to stres. Stres związany z walką o utrzymanie jest naprawdę bardzo duży.

 

I myślę, że zima to będzie bardzo ważny okres dla Widzewa. Oczywiście, teraz trzeba walczyć o zdobycie jak największej liczy punktów, ale przygotowanie się do tego wyzwania, mentalne przygotowanie odporności na stres będzie naprawdę bardzo ważne. A wiemy, że łodzianie mając tę kadrę nie lepszą niż pozostałe zespoły walczące o utrzymanie, mogą mieć problemy. A wiemy co się stało z sąsiadem zza miedzy, czyli ŁKS, gdy spadł.

 

Także teraz jest czas, żeby przypunktować, a zimą tak jak mówię już zacząć się rozglądać za dwoma znaczącymi wzmocnieniami, bo obecny personalny skład Widzewa może nie wystarczyć na ekstraklasę.

 

Rozmawiał Damian Wiśniewski.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)