Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Legia znów się kompromituje, Wisła ośmiesza Śląsk. 18 kolejka T-Mobile Ekstraklasy za nami

Legia znów się kompromituje, Wisła ośmiesza Śląsk. 18 kolejka T-Mobile Ekstraklasy za nami

Piłka nożna | 02 grudnia 2013 16:03 | Damian Wiśniewski

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

 Już dzisiaj startuje co prawda kolejna seria gier polskiej ekstraklasy, zajmijmy się jednak jeszcze przez chwilę tą, która skończyła się wczoraj. Co działo się ciekawego? Legia po raz kolejny pokazała, że ma dobrych piłkarzy, ale brakuje jej drużyny, a Wisła, że dużym błędem było skreślanie jej przed rozpoczęciem sezonu.


Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk 0:1 (0:0)
0:1 Wiśniewski 79’

 

Po obejrzeniu tego spotkania można było dojść do tylko jednego wniosku – gorzej zacząć tej kolejki już się nie da. Powiedzieć, że obie ekipy stworzyły marne widowisko, to tak naprawdę nic nie powiedzieć. Mecz był bardzo monotonny, i mocno przypominał spotkanie Lechii z chorzowskim Ruchem z poprzedniej serii gier. Jedyny gol jaki padł, był wynikiem błędu obrony, jaki popełnili bielszczanie. Po kiksie Ukacha piłka trafiła pod nogi Grzelczaka, a następnie Piotra Wiśniewskiego, który wykorzystał swoją okazję. Dzięki temu wynikowi gdańszczanie awansowali na pozycję dziesiątą, spychając z niej Jagę, która jest teraz 11.

 

Pogoń Szczecin – Zawisza Bydgoszcz 1:1 (1:1)
1:0 Frączczak 22’
1:1 Drygas 41’

 

W przeciwieństwie do poprzedniego, ten pojedynek stał już na całkiem dobrym poziomie. Wszystkie gole co prawda padły jeszcze przed przerwą, ale nie znaczy to, iż na tym skończyło się dobre granie. Pierwsza bramka padła po asyście Lisowskiego, który zagrał dobrą piłkę wzdłuż bramki do Frączczaka, który spokojnie wykorzystał tę szansę. Pod koniec pierwszej połowy padł jednak gol wyrównujący. Kamil Drygas wykorzystał szybką kontrę swojej drużyny i dobre dośrodkowanie Masłowskiego. Choć obie ekipy próbowały jeszcze przechylić szalę na swoją stronę, to żadnej to się nie udało. Po tej kolejce szczecinianie i bydgoszczanie utrzymali swoje pozycje w tabelach, czyli kolejno piąte i ósme.

 

Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 3:0 (1:0)
1:0 Garguła 17’
2:0 Boguski 52’
3:0 Brożek 54’

 

Powiedzieć, że nikt nie brał takiego scenariusza przed sezonem pod uwagę to nic nie powiedzieć. To jak obie ekipy z tych rozgrywkach zaprzeczają prawom logiki jest wręcz niepojęte, ja sam typując końcowe miejsca w tabeli na łamach sport4fans przed sezonem Wisłę stawiałem na miejscu 14, a Śląsk na trzecim. A teraz widać, na jakiego głupka wyszedłem. Przyjeżdża ten Śląsk do Krakowa, ten Śląsk, który miał grać o puchary i zbiera tęgie, zasłużone lanie. Bach, bach i bach. Garguła, Boguski, Brożek. 3:0. Wisła w tabeli trzecia Śląsk 12.

 

Korona Kielce – Widzew Łódź 2:1 (0:1)
0:1 Kasprzak 31’
1:1 Kiełb 65’
2:1 Kiełb 90’

 

Widzewiacy przed tym sezonie mieli zerowe konto jeśli chodzi o wyjazdowe wygrane i po powrocie z Kielc to się nie zmieniło. Kazimierz Węgrzyn powiedział, że z obecnym składem łódzkiej ekipie bardzo ciężko będzie utrzymać się w Ekstraklasie i zdaje się, że jak najbardziej miał rację. Widzew co prawda prowadził do przerwy, ale w drugiej połowie Korona się rozkręciła i za sprawą Jacka Kiełba zdołała wcisnąć dwa gole. Dzięki temu podopieczni trenera Pachety zbliżyli się do miejsca numer 12, a Widzew spadł na ostatnią lokatę.

 

Piast Gliwice – Górnik Zabrze 2:0 (1:0)
1:0 Jurado 1’
2:0 Wilczek 55’

 

Doskonale widać było w tym meczu, iż Górnik po odejściu Adama Nawałki stracił ten swój pazur i gliwiczanie, słabi przecież w tym sezonie, dali sobie z tym zespołem radę. Strzałem w dziesiątkę Marcina Brosza było przesunięcie Rubena Jurado na pozycję środkowego napastnika, co już praktycznie na samym początku zdobył gola. Drugiego dziesięć minut po przerwie dołożył Kamil Wilczek i było po robocie. Małe śląskie derby skończyły się więc wygraną Piasta, który dzięki temu awansował z pozycji dziewiątej na siódmą, a Górnik spadł z drugiej na trzecią.

 

Lech Poznań – Zagłębie Lubin 1:1 (0:1)
0:1 Rymaniak 37’
1:1 Możdżeń 83’

 

Kolejorz przed tym meczem miał serię trzech wygranych z rzędu, a w poprzedniej kolejce rozniósł Cracovię przed jej własną publicznością, zwyciężają aż 6:1. Wydawało się, że gdy na Bułgarską przyjedzie beznadziejne Zagłębie, to i tym razem podopieczni Mariusza Rumaka i tym razem mają obowiązek zdobyć trzy punkty. Jak zwykle jednak się okazało, iż w tej lidze nic nie może być pewne. Lech po słabiutkiej grze zdołał tylko zremisować, a do przerwy przegrywał nawet po trafieniu Rymaniaka. Paradoksalnie, jeśli poznaniacy jeszcze myślą o zdobyciu tytułu mistrzowskiego, to tym meczem się do tego zbliżyli…

 

Ruch Chorzów – Cracovia 3:2 (2:2)
0:1 Kosanović 7’
1:1 Starzyński (k) 34’
2:1 Dziwniel 56’
2:2 Kosanović (k) 61’
3:2 Kosanović (s) 68’

 

Najlepszy oraz paradoksalnie najdziwniejszy mecz tej kolejki. Dwa gole z karnego, dwa gole dla Cracovii Kosanovicia dla Pasów i jeden dla Ruchu, świetny mecz Dziwniela. Dużo tego, prawda? Do tego krakowianie, którzy grają naprawdę dobrą piłkę, być najlepszą w lidze, przegrywają już drugi mecz z rzędu, tracąc w nich łącznie aż dziewięć bramek, a strzelając przy tym ledwie trzy. W tabeli logowej są dopiero na dziewiątym miejscu, a grający piach w większości meczów Ruch jest szósty. Niezła ironia, nie?

 

Podbeskidzie Bielsko Biała – Legia Warszawa 1:0 (0:0)
1:0 Jagiełło 88’

 

Dwa nieuznane gole, po jednym dla Podbeskidzia i Legii i jeden uznany, dla gospodarzy. Warszawian na pewno boli to jeszcze bardziej nie tylko dlatego, że stworzyli sobie więcej sytuacji do strzelenia gola (co nie znaczy, że jakoś strasznie dużo), a stracili takowego po trafieniu… swojego piłkarza wypożyczonego do Podbeskidzia. Jan Urban dał kolejny powód prezesowi Leśnodorskiemu, by ten poważnie zastanowił się, czy jest sens trzymać takiego trenera jeszcze na wiosnę. Jak widać, nie tylko w Lidze Europy postawa Legii jest beznadziejna. Mimo tego, mistrzowie Polski utrzymali się na pozycji lidera, z trzypunktową przewagą nad Górnikiem i Wisłą. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego natomiast awansowali z miejsca ostatniego na 14.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)