Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Podsumowanie ostatniej kolejki - faza grupowa LM rostrzygnięta

Podsumowanie ostatniej kolejki - faza grupowa LM rostrzygnięta

Piłka nożna | 11 grudnia 2013 22:47 | Sebastian Ibron


Za nami ostatnia kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów, czyli wszystko jest już jasne. Z grupy E wychodzą Chelsea i Schalke, z grupy F Borussia i Arsenal, z grupy G Atletico i Zenit, a z grupy H Barcelona i Milan.


Schalke 04 Gelsenkirchen – FC Basel 2:0
Bezpośrednie spotkanie obu tych drużyn zadecydowało, który klub zagra w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, a kto zagra w Lidze Europy. Pierwsza część upłynęła przy bardzo dobrej grze z obydwu stron. Goście byli częściej w posiadaniu piłki, ale to Schalke kreowało sobie groźniejsze sytuacje. Ważnym momentem była czerwona kartka dla Ivanova w trzydziestej pierwszej minucie. Z impetem drugą połowę rozpoczęli gospodarze. W 51. minucie bramkę dla Schalke zdobył Julian Draxler po dośrodkowaniu z prawej flanki Jeffersona Farfana. Gracze z Bundesligi szli za ciosem i już w 57. minucie prowadzili różnicą dwóch bramek. Nastąpiła kuriozalna sytuacja, ponieważ Matip przyjął piłkę w polu karnym, zawodnicy gości beztrosko wybiegli z pola karnego będąc pewnymi, że sędzia odgwiżdże spalonego, a obrońca Schalke skierował piłkę do siatki. Gospodarze pomimo jeszcze siedmiu znakomitych okazji na podwyższenie wyniku nie wykorzystali żadnej z nich. Schalke przeskakuje w tabeli dzisiejszych rywali, więc to klub z Veltins Arena zagra w dalszej fazie rozgrywek, a Szwajcarzy w Lidze Europy.


Chelsea Londyn – Steaua Bukareszt 1:0
Już przed spotkaniem było wiadomo, że Steaua zakończy swój udział w Lidze Mistrzów na fazie grupowej i nie ma szans nawet na udział w Lidze Europy. Całe spotkanie toczyło się pod dyktando gospodarzy, którzy już na początku zepchnęli Rumunów do głębokiej defensywy. Efektem tej dominacji jest bramka zdobyta już w dziesiątej minucie spotkania. Rzut rożny wykonał Willian, piłkę po dośrodkowaniu zgrał Oscar a następnie do siatki futbolówkę wepchnął Demba Ba. Następnie z dystansu próbowali strzelać Frank Lampard, Latovlevici, a Ciprian Tatarusanu uratował Steauę przed utratą drugiej bramki po główce Ivanovicia. W 53. minucie Demba Ba zmarnował doskonałą sytuacją i z pięciu metrów nie trafił w światło bramki po silnym dośrodkowaniu Williana. Chelsea ostatecznie zwycięża bez większego forsowania tempa ostatecznie zwycięża różnicą jednej bramki.


Olimpique Marsylia – Borussia Dortmund 1:2
Regularnie upokarzana w tej edycji Champions League Marsylia podejmowała Borussię Dortmund na Stade Velodrome. Już w czwartej minucie bardzo ładnym golem popisał się Robert Lewandowski, który otrzymał błyskotliwe podanie od Erika Durma. Napastnik reprezentacji Polski obrócił się z obrońcą na plecach i znakomicie przerzucił futbolówkę nad Mandandą. Po zdobyciu bramki goście w dalszym ciągu dominowali, lecz nie udało im się utwierdzić tej dominacji drugim golem, ponieważ błąd Romana Weidenfellera wykorzystał Saber Khalifa, który uderzył główką w poprzeczkę, a piłkę na linii bramkowej dopadł Souleymane Diawara. W 34. minucie za drugą żółtą kartkę czerwony kartonik otrzymał Payet. Borussia cały czas nacierała z niesamowitym animuszem, jednak byli bardzo nieskuteczni. Sytuacje marnowali Grosskreutz, Reus, następnie Mkhitaryan zagrywał niecelnie do Lewandowskiego przy świetnej okazji, jeszcze raz Reus i Lewandowski w stuprocentowej sytuacji. Powinien być odgwizdany rzut karny po faulu Mandandy na Polaku, ale sędzia podjął decyzję w drugą stronę. Borussia nadal parła i w 87. minucie dopięła celu. Po zagraniu Juliana Schiebera piłkę do siatki wślizgiem skierował Kevin Grosskreutz. Pomimo wielu nie wykorzystanych sytuacji, Dortmund wywiózł ze Stade Velodrome trzy punkty po ciężkiej przeprawie i to Dortmundczycy wychodzą z grupy z pierwszego miejsca z powodu porażki Arsenalu.


SSC Napoli – Arsenal Londyn 2:0

Gospodarze byli nastawieni na zwycięstwo, ponieważ z taką samą zdobyczą punktową drugie miejsce w tabeli zajmowała Borussia Dortmund. Początek spotkania był bardzo spokojny, Arsenal starał się narzucić Nepalczykom własne tempo gry, wymieniali dużo więcej podań od gospodarzy, jednak nie doprowadziło to do żadnej klarownej sytuacji. I prędzej to Włosi byli bliżsi zdobycia bramki. Maggio próbował lobować Szczęsnego po podaniu Higuaina, a później Polak próbował przelobować Higuaina, lecz ostatecznie Argentyńczyk uderzył głową na bramkę - na szczęście dla gości w boczną siatkę. W 58. minucie bardzo dogodną sytuację miał Armero, ale oddał za lekki strzał, aby zaskoczyć Szczęsnego. W 73. minucie padła pierwsza bramka w spotkaniu, której zdobywcą został Higuain po zagraniu od Callejona. Szczęsny nie miał za wiele do powiedzenia przy tak pewnym uderzeniu. Trzy minuty później w niezbyt mądry sposób Mikel Arteta sfaulował swojego rodaka - Callejona i wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę. Arsenal pomimo straty bramki nie zaczął agresywnie atakować Włochów - wręcz przeciwnie - grali w defensywie. I tę grę wykorzystało po raz drugi Napoli. Bardzo ładnym lobem popisał się Callejon, który w 92. minucie ustalił wynik spotkania.


Austria Wiedeń – Zenit Sankt Petersburg 4:1
Austriacy walczyli w tym meczu jedynie o honor, z kolei Zenit musiał grać ambitnie, ponieważ w tabeli tuż za ich plecami czaiła się drużyna z Portugalii. Rosjanie objęli prowadzenie po golu Alexandra Kerzhakova po znakomitym prostopadłym zagraniu Hulka. Snajper Zenitu przepchnął defensora gospodarzy, a następnie minął golkipera Austrii - Lindnera i pewnym strzałem skierował piłkę do siatki. Lecz gospodarze ambitnie walczyli o doprowadzenie do remisowego stanu spotkania. Napastnik gospodarzy, Philipp Hosiner wykorzystał błąd obrony gości, zagrał futbolówkę do Juna, który mu tę piłkę oddał i pewnym strzałem zdobył bramkę wyrównującą. Niesamowicie Austria Wiedeń zainaugurowała drugą połowę, w 48. minucie gola zdobył Thomas Jun, który dołożył jedynie nogę po podaniu wzdłuż pola karnego autorstwa Murga. Gospodarze szli za ciosem i w 51. minucie dopięli swego, gdyż drugą bramkę w spotkaniu zdobył Hosiner, który wykazał się instynktem snajperskim i po "wypluciu" futbolówki przez bramkarza dopadł do niej jako pierwszy. Wiedeńczycy jeszcze raz pokazali, że mają znakomite pierwsze i ostatnie minuty spotkania. W 93. minucie czwartą, pieczętującą okraszone znakomitym stylem zwycięstwo bramkę zdobył Roman Kienast po dograniu Hosinera. Austria Wiedeń z honorem żegna się z rozgrywkami europejskimi, natomiast Zenit wobec porażki Porto wchodzi do fazy pucharowej z drugiego miejsca.


Atletico Madryt – FC Porto 2:0
Los Rojiblancos podeszli do tego spotkania ze sporym komfortem, ponieważ byli pewni, że wyjdą z grupy z pierwszego miejsca. Z kolei Porto musiało starać się, aby wyszarpać zwycięstwo, ponieważ mieli punkt mniej od drugiego Zenitu Sankt Petersburg. Długo na bramkę nie trzeba było czekać, już w czternastej minucie fantastyczną bramkę strzałem pod poprzeczkę zdobył Raul Garcia po znakomitym rozegraniu rzutu z autu. Dalej mecz toczył się w dość szybkim tempie, ale bez klarownych sytuacji bramkowych. W trzydziestej ósmej minucie znakomitym podaniem został obsłużony Diego Costa, który minął Heltona i skierował piłkę do pustej bramki. W drugiej połowie znakomitą okazję na bramkę kontaktową miał Lica, który z odległości pięciu metrów skierował piłkę w słupek. Pięć minut później trzecią bramkę dla Madrytczyków mógł zdobyć Raul Garcia, ale Helton odbił ten strzał. Atletico zwyciężyło bez większych kłopotów.


AC Milan – Ajax Amsterdam 0:0
Dla kibiców Milanu każde zwycięstwo jest obecnie jak haust powietrza dla tonącego. Milan walczył, aby nie dać się wyprzedzić holendrom. Na pewno w tej walce nie pomógł Ricardo Montolivo, który w 22. minucie otrzymał czerwoną kartkę po spóźnionym wślizgu w nogi Christiana Poulsena. Cała pierwsza połowa nie była nader atrakcyjna i nie obfitowała w sytuacje stuprocentowe. W drugiej połowie ciężko było dostrzec jakąś odmianę w sposobie gry obu drużyn. Mecz zakończył się nudnym bezbramkowym remisem.


FC Barcelona – Celtic Glasgow 6:1
Pewna awansu do dalszej fazy Barcelona podejmowała na Camp Nou Celtic Glasgow. Blaugrana rozpoczęła spotkanie z wysokiego C, gdyż już w siódmej minucie wysunęła się na prowadzenie. Znakomitą sytuację zmarnował Alexis Sanchez i jego strzał obronił Forster, ale piłka się odbiła na tyle niefortunnie dla defensywy Celticu, że piłkę bez asysty defensora opanował Pique i bardzo przytomnie uderzył z bliskiej odległości. W czterdziestej minucie bramkę zdobył Pedro zagraniu świetnym ograniu obrońcy przez Neymara. W czterdziestej czwartej minucie padła bramka trzecia, autorstwa Neymara. Cudowna piłka nad linią obrony Celticu Xaviego, a Dani Alves zagrał na "pustaka" dla Neymara. Pierwsza połowa była toczona pod znakiem całkowitej dominacji gospodarzy. Znakomicie drugą część spotkania rozpoczęła Azulgrana, już w czterdziestej ósmej minucie zdobyła czwartą bramkę, a drugą w tym spotkaniu zdobył Neymar, asystę zaliczył Sergi Roberto szybkim oddaniem piłki po podaniu Xaviego. W 58. minucie trzecią bramkę zdobył brazylijczyk Neymar, który po indywidualnej akcji uderzył na bramkę z narożnika pola karnego. Piłkę próbował wybijać Adam Matthews, lecz mimo wszystko gol został uznany Neymarowi. I było pięć do zera. W 72. minucie znakomicie piłkę z lewego skrzydła zagrał Adriano na linię szesnastego metra do Cristiana Tello, który strzelił na bramkę, ale piłka odbiła się od obrońcy i całkowicie zmyliła interweniującego Forstera, mieliśmy sześć do zera. Celtic przez całe spotkanie nieśmiało próbował zdobyć choćby jedną bramkę i dopięli swego. Po wrzutce z rzutu wolnego Georgios Samaras doszedł do piłki i umieścił ją w siatce Victora Valdesa. Barcelona nie dała najmniejszych szans Celtikowi, a gwiazdą wieczoru okazał się Neymar, który swój występ ukoronował trzema trafieniami.


To już koniec rozgrywek grupowych tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Teraz musimy czekać na losowanie par i pierwsze spotkania fazy pucharowej.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)