Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Jaga pewnie wygrywa, remis Lecha na wyjeździe

Jaga pewnie wygrywa, remis Lecha na wyjeździe

Piłka nożna | 14 grudnia 2013 11:56 | Damian Wiśniewski

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

Pierwszy dzień 21 kolejki T-Mobile Esktraklasy nie przyniósł specjalnych niespodzianek, można powiedzieć, że w stu procentach trafiliśmy z naszymi zapowiedziami przed meczowymi. Najpierw Jagiellonia ograła u siebie Widzew Łódź, a następnie Zawisza zremisował na własnym boisku z Lechem.
 
W pierwszym dzisiejszym spotkaniu w Białymstoku zmierzyły się drużyny trenerów Stokowca i Pawlaka. Nietrudno było przed pierwszym gwizdkiem wskazać murowanego faworyta do zgarnięcia trzech punktów, choć boiskowe wydarzenia mogły potoczyć się nieco inaczej.

 

Dlaczego? Ano dla tego, że w pierwszej połowie sytuacja mogła się potoczyć różnie, obaj z braci Visnakovsów, mieli swoje świetne okazje, aby wyprowadzić swoją ekipę na prowadzenie. Najpierw Eduards nie potrafił wykorzystać sytuacji sam na sam, a potem Aleksejs nie był w stanie skierować futbolówki do bramki, po jednym ze wspaniałych dośrodkowań Kaczmarek. Zawodnik Widzewa trafił tylko w poprzeczkę.

 

Jaga w trakcie pierwszych 45 minut co prawda się starała, ale nie była w stanie ukąsić rywala na tyle mocno, by zbliżyć się do objęcia prowadzenia. Na jej szczęście jednak w drugiej połowie sytuacja nieco się zmieniła.

 

Po przerwie podopieczni trenera Stokowca potafili stworzyć sobie kilka naprawdę dobrych okazji do objęcia prowadzenia, jednak początkowo marnowali je Balaj, Piątkowski, Quintana, Alexis, a nawet Martin Baran. Za każdym razem brakowało trochę precyzji, dokładności, a czasem świetnie radzili sobie Mielcarz i jego obrońcy.

 

Jak się jednak okazało, taki stan rzeczy nie mógł trwać wiecznie. Kluczowym momentem meczu była minuta 76, kiedy na boisko wszedł Gajos za Piątkowskiego. Bo to właśnie ten pierwszy, po dośrodkowaniu Quintany z rzutu wolnego, pokonał bramkarza rywali.

 

Jaga miała jeszcze okazje do strzelenia bramki, ale żadnej z nich nie wykorzystała. Najważniejsze jednak dla tego zespołu jest to, że trzy punkty zostały w Białymstoku.

 

W Bydgoszczy natomiast byliśmy świadkami naprawdę świetnego meczu, szczególnie w pierwszej połowie. Już od samego początku na bramkę ruszyli piłkarze Lecha i w 12 minucie w poprzeczkę trafił Łukasz Teodorczyk. Piłkarz ten ostatecznie trafił do bramki, już dziesięć minut później, kończąc tym samym całkiem efektowną akcję Kolejorza. Radość gości z prowadzenia nie trwała jednak zbyt długo, gdyż dwie minuty potem po zagraniu Wójcickiego z lewej strony, Macieja Gostomskiego pokonał Masłowski.

 

Jeszcze przed przerwą udało się jednak wicemistrzom Polski wrócić na prowadzenie. Hamalainen dośrodkował na głowę popularnego Teo, a ten po raz drugi pokonał bramkarza Zawiszy. Niestety, w tej sytuacji zdrzemnął się arbiter liniowy, nie zauważając ewidentnego spalonego.

 

W drugiej połowie Zawisza kompletnie zdominował Lecha i mógł nie tyle wyrównać, co nawet zostać po meczu z trzem punktami. W Poznaniu nikt nie mógłby narzekać na taki stan rzeczy. Swoje okazje marnowali jednak Vasconselos, Masłowski, choć ten pierwszy jedną okazje na gola był w stanie zamienić. W 58 minucie świetną akcje przeprowadził Lewczuk, dograł właśnie do Vasco, a ten nie miał kłopotów z pokonaniem goalkeepera z Poznania.

 

Do końca spotkania wynik już nie uległ zmianie. Dzięki temu beniaminek z Bydgoszczy zapewnił sobie spokojną zimę w okolicach środka ligowej tabeli, a Lechowi znów mogą lekko odskoczyć zespoły z Krakowa, Zabrza oraz Warszawy.

 

Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź 1:0 (0:0)
1:0 Gajos 79’

 

Zawisza Bydgoszcz – Lech Poznań 2:2 (1:2)
0:1 Teodorczyk 22’
1:1 Masłowski 24’
1:2 Teodorczyk 30’
2:2 Vasconselos 58’

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)