Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Planeta Premier League: Kolejne głupie zwolnienie trenera na WHL

Planeta Premier League: Kolejne głupie zwolnienie trenera na WHL

Piłka nożna | 17 grudnia 2013 11:52 | Damian Wiśniewski
Villas-Boas z nagrodą dla najlepszego trenera grudnia. Sezon 2012/2013
Villas-Boas z nagrodą dla najlepszego trenera grudnia. Sezon 2012/2013

Dyspozycja Tottenhamu w tym sezonie, to największa zagadka i niespodzianka całej Premier League. Latem wszystko wyglądało na to, że Koguty będą ekipą, która włączy się do walki o mistrzostwo, przyszło kilku naprawdę solidnych na papierze zawodników, którzy z młodym, energicznym trenerem, mieli stworzyć potężną drużynę. Co z tego wyszło? Jak na razie jeden wielki zawód i zwolnienie trenera. Jak to bywa w ostatnim czasie w tym klubie, absolutnie bezsensowne i niepotrzebne. Kiedyś głupio zwolniono Redknappa, teraz głupio zwalnia się Villasa-Boasa.

 

W letnim okienku transferowym, White Hart Lane opuścił za nieco ponad 80 milionów funtów walijski gwiazdor, Gareth Bale, który trafił do Realu Madryt. W północnym Londynie wpadnięto na pomysł, aby te pozyskane fundusze wydać nie na jednego zawodnika podobnego formatu (takiego jednak ciężko byłoby pozyskać, chyba nie ta renoma klubu), ale na kilku albo już niezłych, albo perspektywicznych piłkarzy.

 

Trzeba jeszcze pamiętać, że nie tylko Walijczyk odszedł latem z Tottenhamu. Jeśli podliczymy wszystkie transfery z tego klubu i porównamy je z wzmocnieniami, to dojdziemy do bardzo ciekawych wniosków.

 

Piłkarze sprzedani:
- Massimo Luongo do Swindon za 413 tysięcy funtów
- Scott Parker do Fulham za 3,960 miliona funtów
- Tom Huddlestone do Hull City za 5,104 miliona funtów
- Clint Dempsey do Seattle Sounders FC za 5,984 miliona funtów
- Steven Caulker do Cardiff City za 8,052 miliona funtów
- Jake Livermoore do Hull City (wypożyczenie) za 264 tysiące funtów.

 

Razem z kwotą za Bale’a uzyskano więc łącznie 103 miliony i 857 tysięcy funtów.


Zobacz również
Welcome to the Premier League
16-gru-2013

 

 

 

 

 

Piłkarze kupieni:
- Erik Lamela z Romy za 26,4 miliona funtów
- Christian Eriksen z Ajaxu za 11,88 miliona funtów
- Vlad Chiriches ze Steauy Bukareszt za 8,360 miliona funtów
- Etienne Caupoue z Touluse za 9,68 miliona funtów
- Roberto Soldado z Valencii za 26,4 miliona funtów
- Nacer Chadli z Twente za 7,172 miliona funtów
- Paulinho z Corinthians 17,358 miliona funtów

 

Razem 107 milionów i 25 tysięcy funtów.

 

Statystki nie kłamią. Tottenham przed sezonem pozbywał niemal tylko zawodników pierwszego składu, lub takich, którzy mieli duży wkład w osiągane przez ten zespół wyniki, by potem móc kupować innych na potęgę. Znacie powiedzenie, że lepsze jest wrogiem dobrego? Tutaj pasuje ono jak ulał. Najbardziej chyba jednak zabolała fanów Kogutów informacja o odejściu Clinta Dempsey’a, który postanowił powrócić do ojczyzny i tam kontynuować swoją karierę. Amerykański pomocnik był jedną z podstawowych części układanki Villasa-Boasa w ubiegłym sezonie i niewątpliwie w obecnie trwających rozgrywkach bardzo go brakuje.

 

Przyjrzyjmy się jeszcze jednak zawodnikom, którzy latem przybyli do Tottenhamu.
1. Lamela (ofensywny pomocnik) – sześć występów, w tym dwa z ławki, z jedną asystą, goli brak.
2. Eriksen (ofensywny pomocnik) – pięć występów, w tym trzy z ławki, jeden gol, dwie asysty.
3. Chiriches (obrońca) – sześć występów, jeden gol.
4. Capoue (defensywny pomocnik)- sześć występów, w tym jeden z ławki, brak goli i asyst.
5. Soldado (napastnik) – 14 występów, w tym jeden z ławki, cztery gole, dwie asysty.
6. Chadli (skrzydłowy pomocnik) – osiem występów, w tym dwa z ławki, zero goli, jedna asysta.
7. Paulinho (środkowy pomocnik) – 16 meczów, dwa gole, dwie asysty.


Zobacz również
Doceńmy wreszcie tę bestię!
18-gru-2013

 

W zestawieniu tym uwzględniałem tylko spotkania ligowe. Bilans jak widać nie jest najciekawszy dla zespołu z Londynu. Siedmiu kupionych za ponad 100 milionów funtów piłkarzy zdobyło łącznie osiem goli i osiem asyst w szesnastu rozegranych kolejkach. To mniej niż mało, choć minimalizm Spurs w tym sezonie czasem popłacał, udało się wygrywać parę razy różnicą jednej bramki, dzięki czemu ekipa ta jest w tabeli wyżej niż chociażby Manchester United.

 

Czy więc jednak nie pospieszono się zbytnio z decyzją o zwolnieniu trenera? Za transfery odpowiadał on, ale zapewne i prezes Daniel Levy. Gdy sprzedaje się taką liczbę zawodników, a do tego kupuje aż siedmiu, to pierwsze czego potrzeba zespołowi, to czas, a drugie to cierpliwość. Tottenham przed sezonem miał przede wszystkim wejść do pierwszej czwórki, na papierze wyglądało to nawet na walkę o tytuł. I choć to drugie jest już teraz mało prawdopodobne, to gra o Ligę Mistrzów wciąż jest możliwa.

 

W tabeli ligowej londyńczycy zajmują siódme miejsce, ze stratą pięciu punktów do czwartego Manchesteru City. Pięć punktów do odrobienia w 22 mecze, przecież to nie jest niewykonalne. Jestem pewien, że gdyby Tottenham z Villasem-Boasem wszedł na właściwe tory, to w czubie tabeli jeszcze bardziej by nam się zakotłowało.

 

Musimy też pamiętać, że ta siódemka kupionych graczy, to w jakimś stopniu jest autorski pomysł Portugalczyka na ten zespół. On widocznie widział w nich piłkarzy, którzy w niedalekiej przyszłości mieli stanowić o sile jego zespołu. Nie wszystko zbudowano od razu, czasem trzeba trochę poczekać na efekty, wpadki na starcie zdarzają się najlepszym. Warto również zaznaczyć, że średnia wieku sprowadzonych piłkarzy wynosi ledwie nieco powyżej 23 lat. Są to więc zawodnicy perspektywiczni, którzy mogą decydować o tym, jak będzie wyglądał Tottenham w kilku najbliższych sezonach.

 

Szefostwu Tottenhamu zabrakło cierpliwości, zabrakło zimnej krwi. Zamiast postarać się przeczekać kryzys, postanowili zwolnić trenera, co przecież może nie pomóc w zażegnaniu złej passy. Pecha ma Villas-Boas, którego kiedyś przedwcześnie zwolniono z Chelsea, a teraz z innego londyńskiego zespołu. Trudno jednak się spodziewać, aby Portugalczyk miał długo pozostać bezrobotnym, trudno jednak się również spodziewać, aby chciał on pozostać w Anglii.

 

A szkoda.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)