Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kontrakty, kontrakty, kontrakty. Kto na wylocie z Kolejorza?

Kontrakty, kontrakty, kontrakty. Kto na wylocie z Kolejorza?

Piłka nożna | 20 grudnia 2013 20:39 | Sebastian Ibron

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

Wraz z końcem obecnego sezonu wygasają umowy z aż siedmioma piłkarzami Lecha. Niewątpliwie czeka władze klubu z Bułgarskiej bardzo ciężki okres, ponieważ ktoś z tej siódemki zostać musi, a włodarze nie chcą nadwyrężać budżetu płac, który jest w sporym stopniu redukowany. Nie będzie to łatwe zadanie, jednak wcale nie jest powiedziane, że z każdym piłkarzem przedłużą ważność umowy. Zapewne będzie poszukiwany złoty środek, czyli optymalizacja kosztów wynagrodzeń jak i pozostawienie w klubie najbardziej wartościowych zawodników. O kim mowa i kto może liczyć na przedłużenie kontraktu?


Zawodnikiem, któremu wyższa pensja należy się jak części ligowców dieta kopenhaska jest Maciej Gostomski. Ten golkiper podczas leczenia urazów przez Jasmina Buricia wykorzystał słabą dyspozycję Krzysztofa Kotorowskiego i wskoczył do pierwszego składu będąc bardzo pewnym punktem drużyny. Zdaje się, że jest to zawodnik priorytetowy i pierwszy na liście do parafowania nowej umowy. Obecnie ten bramkarz zarabia bardzo mało, a raczej nie grozi klubowi, że zażąda nagle zarabiania kroci. Sam Gostomski zapowiedział, że nie zamierza się przenosić i zamierza zaskarbić sobie sympatię szkoleniowca na dłużej.


Drugim zawodnikiem, który ciężko pracował na nową umowę jest Mateusz Możdzeń. Poznański „zapchajdziura” jest zawodnikiem bardzo użytecznym. Jak pokazał ten sezon, może zagrać na trzech pozycjach na całkiem przyzwoitym poziomie, w dodatku „Możdżi” nie zamierza się nigdzie przenosić, a raczej wyjazd za granicę mu nie grozi, w związku z tym można być pewnym, że zostanie w Poznaniu.


Ciekawym graczem jest Daylon Claasen, który bez praktycznie jakiegokolwiek przygotowania wszedł w mecz ligowy i pokazywał niezłe umiejętności. Jest to zawodnik, który ma potencjał na granie na wyższym poziomie. Z powodu kontuzji nie miał okazji się wykazać, więc wydaje się, że podwyżki żądać nie będzie. Jego umiejętności oraz okoliczności poboczne sprawiają, że na pewno warto przedstawić mu kolejną umową wiążącą go z klubem.


Ważnym elementem układanki Rumaka jest Rafał Murawski, który już regularnie stanowi o sile drużyny z INEA Stadionu. Chyba nie podlega dyskusji, że władze Kolejorza będą bardzo zdeterminowane, aby „Murasia” zatrzymać. Problemem mogą być jednak finanse, a jak wiadomo Lech zaciska pasa. Kapitan drużyny z Bułgarskiej może jednak zażądać podwyżki z racji dobrej jesieni w jego wykonaniu.


Manuel Arboleda
, czyli najbardziej przepłacany piłkarz w Polsce. Jego obecną umowę parafowano w momencie piłkarskiego szczytu ostatnich lat w Poznaniu, kiedy spodziewano się ogromnych wpływów za grę w Lidze Europy. Był to też czas, kiedy Arboleda był w życiowej formie, a w dodatku sam w mediach ogłaszał, że może otrzymać niebotyczny kontrakt od Legii. Jedno jest pewne, jeśli drastycznie nie obniży swoich żądać, to może powoli pakować manatki. Nie widzę szansy, by płacić krocie zawodnikowi, który nie spełnia wymagań trenera Rumaka i gra bardzo „elektrycznie”.


Kontrakt w czerwcu kończy się również najlepszemu strzelcowi Lecha z poprzedniego sezonu – Bartoszowi Ślusarskiemu. To bardzo ciekawy przypadek, w zasadzie ciężko wycenić jego wartość piłkarską, jednak Teodorczyk konkurencji potrzebuje, a jeszcze jest zbyt wcześnie by takową mógł stanowić Dawid Kownacki. Uważam, że jeśli Lechowi trafi się ciekawy zawodnik zza granicy nie żądający horrendalnego wynagrodzenia, to być może i „Ślusarz” otrzyma propozycję nowego kontraktu, na podwyżkę nie ma jednak co liczyć.


Ostatnim, któremu kończy się kontrakt w 2014 jest Dimitrije Injac. Jest to oczywiście piłkarz uchodzący niemalże za legendę Lecha. Najważniejszą kwestią jednak jest, czy będzie chciał kończyć karierę w tym roku. Jeśli nie, nie widzę przeszkód dla których mógłby nie zostać mu przedstawiony nowy kontrakt. Wszakże czymże Injac bez Lecha. On będzie chciał tutaj zakończyć karierę i uważam, że choćby ze względu na szacunek, nowy kontrakt mu się należy.


Zobaczymy, jakimi efektami zakończą się potencjalne negocjacje włodarzy Lecha z zawodnikami. Nikt hucznych transferów nie przewiduje, a są w kadrze zawodnicy, którzy na nowe kontrakty zasługują. Jak się dalej potoczą losy tych siedmiu zawodników? Pożyjemy, zobaczymy.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)