Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kolejne zwycięstwo Diabłów, Młoty bezsilne na Old Trafford

Kolejne zwycięstwo Diabłów, Młoty bezsilne na Old Trafford

Piłka nożna | 21 grudnia 2013 19:01 | Michał Kozera

Gole Welbecka, Januzaja oraz Younga zdecydowały o pewnym zwycięstwie Manchesteru United nad drużyną West Ham United. Sędziowany przez Michaela Jonesa mecz na Old Trafford Diabły wygrały w pewnym stylu, pozwalając rywalowi na strzelenie tylko jednej, honorowej bramki. Dwie asysty zaliczył Wayne Rooney, wychodząc na prowadzenie wśród najlepszych asystentów w lidze.


Jeżeli ktoś po poprzednim ligowym meczu Czerwonych Diabłów zastanawiał się, na jak długo Welbeck wyczerpał limit bramek, w 26 minucie poznaje odpowiedź. Ze świetną kontrą z lewej strony środka pola rusza Rooney i na linii szesnastki odgrywa na Welbecka, ten lewą nogą pięknie pakuje lecącą po ziemi piłkę w prawy róg bramki otwierając wynik spotkania.

 

Na 10 minut przed przerwą o swoim młodzieńczym geniuszu przypomniał Adnan Januzaj. Młody Belg otrzymał piłkę z lewej strony boiska i ruszył w stronę środka pola karnego. Zamarkował strzał lewą nogą, przełożył piłkę na prawą i po raz drugi w tym meczu Adrián nie zdołał wyjąć piłki lecącej na prawy słupek bramki.

Wcześniej swoje szanse mieli również Antonio Valencia, którego uderzenie z prawego skrzydła odbiło się od nogi obrońcy, zmuszając Adriána do interwencji, oraz Tom Cleverley, uderzający wolejem z jedenastki prosto w bramkarza.

 

W drugiej połowie piłkarze gospodarzy nie atakowali już tak ambitnie, pozwalając rywalowi na dużo więcej gry. Kilka razy zakończyło się to zagrożeniem pod bramką Davida de Gei, jednak ten pewnie interweniował w powietrzu, a defensywa do minimum ograniczała jego zadania. W 67 minucie Diabły zdecydowały się przeprowadzić bardziej zdecydowaną akcję prawym skrzydłem, jednak ostatecznie spalonego Hernandeza odgwizdał sędzia liniowy. Jak pokazały powtórki – akcja zakończona bramką wcale nie powinna zostać wstrzymana.

 

Atakujący odkuli się 4 minuty później, kiedy podanie z linii końcowej od Valencii dotarło do Rooneya. Ten z przedpola podał do Younga, który z pierwszej piłki zdobywa pięknej urody bramkę, ładując futbolówkę niemal w okno bramki. West Ham się nie poddawał, jednak od 75 minuty powinien grać w dziesiątkę. Brzydki faul popełnił George McCartney, atakując wślizgiem kostkę Hernandeza. Jak noga Chicharito wytrzymała ten faul – nie wiadomo, Meksykaninowi udało się wstać i kontynuować grę, a zawodnik West Hamu zarobił tylko żółty kartonik.

 

Zaledwie 5 minuty później ogromny błąd popełniła defensywa Manchesteru – na spalonym, jak się wydawało, był Carlton Cole. Nic bardziej mylnego, bowiem z boku obrony linię spalonego zupełnie daleką od reszty kolegów wyznaczał wprowadzony dopiero Alex Büttner. Napastnik Młotów w tej sytuacji mógł spokojnie ruszyć do akcji 1 na 1 z bramkarzem, by po chwili zdobyć honorową bramkę płaskim strzałem między nogami golkipera.

 

Końcowe minuty przyniosły jeszcze zryw ze strony Manchesteru, wynik jednak nie uległ zmianie. Gospodarze tym spotkaniem udowodnili, że wracają do regularnej formy – liczne kontuzje (van Persie, Fellaini, Nani) nie przeszkodziły im w zdecydowanym zwycięstwie nad West Hamem, a dobrym zwiastunem dla ekipy z Old Trafford powinny być kolejne trafienia Welbecka, Januzaja oraz Younga. Honorowe trafienie Cole’a należy potraktować głównie w kategorii ogromnych błędów obrony, a winę za bramkę przypisać Büttnerowi. Jeżeli Spurs zremisują lub przegrają swoje jutrzejsze spotkanie ze Świętymi, Diabły utrzymają zdobytą dziś 7 pozycję w tabeli. West Ham United pozostają natomiast na granicy strefy spadkowej, utrzymując 17 pozycję, zaledwie punkt nad Crystal Palace oraz Fulham.

 

Manchester United 3:1 West Ham United

Bramki: Welbeck (26), Januzaj (36), Young (72) - Cole (81).

Żółte kartki: Januzaj (41) - Jarvis (64), Tomkins (66), McCartney (75).

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)