Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna (Wice)lider na święta? Zapowiedź meczu Arsenalu z Chelsea

(Wice)lider na święta? Zapowiedź meczu Arsenalu z Chelsea

Piłka nożna | 22 grudnia 2013 22:00 | Michał Kozera

Derby Londynu - idealne zwieńczenie kolejnego weekendu z Premier League już w poniedziałek o 21. Co nas czeka na Emirates Stadium? Możemy spodziewać się goli Ramseya, Hazarda? Na czyją korzyść przemawiają statystyki? Nim rozpocznie się spektakl, warto prześledzić zapowiedź pojedynku Arsene Wengera i Jose Mourinho.


 

 

 

 

 

 

Obie drużyny czeka w poniedziałek nie lada wyzwanie. Stawką spotkania na Emirates Stadium będzie pozycja lidera, w przypadku Arsenalu, lub wicelidera, w przypadku Chelsea. The Blues 3 punktami zrównaliby się co prawda z Liverpoolem, jednak kosmiczna forma Luisa Suareza skutecznie wypracowała solidną przewagę bramkową The Reds. Wygrana zapewniłaby natomiast powrót na pozycję lidera Arsenalowi, który do pierwszego miejsca tymczasowo (a kto wie, może i na dłużej) traci punkt i jest na 3 miejscu.


Bilans ostatnich 5 spotkań stoi wyraźnie po stronie Chelsea, która wygrała 4 spotkania, remisując tylko dwa tygodnie temu ze Stoke. Arsenal przegrał zeszłotygodniowy hit z City 3:6, remisując wcześniej z Eversonem 1:1 i wygrywając pozostałe 3 mecze. Warto jednak zwrócić uwagę, jak wielkie problemy mieli gracze Jose Mourinho w ostatnich 3 spotkaniach, w których stracili łącznie 7 bramek. Aż 3 razy piłkę z siatki wyciągał Petr Cech w meczu z ostatnią drużyną tego sezonu – Sunderlandem. 3 razy trafić udało się zawodnikom Stoke, a ostatnio blisko było urwania punktów przez Crystal Palace, który zdobyli jedną bramkę. Dwa zwycięstwa spośród tych spotkań Chelsea odniosła przewagą jednego gola, wcale nie sprawiając wrażenie drużyny zdecydowanie lepszej. Inaczej jest w przypadku Arsenalu, którzy pewnie pokonywali So’ton, Cardiff i Hull. Problem pojawił się podczas spotkania z Evertonem, ale nawet doznając sromotnej porażki z City, Kanonierzy zdołali pokazać skuteczność w ataku i ugrać 3 trafienia. Wydaje się zatem, że to gospodarze poniedziałkowego spotkania mogą mieć więcej do powiedzenia.


Kto może zabłysnąć? W obu ekipach pewnymi nazwiskami są Aaron Ramsey oraz Eden Hazard. Walijczyk ma na swoim koncie już 8 bramek oraz 6 asyst. Dorobek Belga jest o 2 mniejszy – 6g, 4a. Najwięcej prób na bramki przeciwników Arsenalu podejmował Giroud (55 w tym 7 bramek), natomiast dla Chelsea rozstrzelał się Lampard (32 i 4). W statystyce kluczowych podań znów pojawia się nazwisko Hazarda (typowanego zresztą na zawodnika meczu) – aż 40 razy wypracowywał kolegom klarowne sytuacje pomocnik The Blues. O 4 mniej ma ich Mesut Oezil, ten jednak ma 3 występy mniej na koncie a zarazem 3 asysty więcej niż bezpośredni rywal w tej kategorii.


Pod kątem fizycznym obie drużyny różni bardzo niewiele. Ta sama średnia wzrostu, średnia wagi niewiele większa po stronie Chelsea. Przeciętny wiek zawodników gospodarzy to 25 lat – goście przywiozą skład starszy o 3 lata.


Na koniec garść statystyk bezpośrednio dotyczących gry obu zespołów. O jedną bramkę więcej zdołali w tym sezonie zebrać The Gunners – 33 do 32. Również jedna bramka, tym razem stracona, dzieli drużyny na niekorzyść The Blues – 17 do 18. Nieznacznie częściej pojedynki wygrywają piłkarze Jose Mourinho, jednak więcej podań dociera do właściwego adresata po nadaniu ich przez podopiecznych Arsene Wengera. Niewielkich różnic ciąg dalszy – 24 do 25 żółtych kartek po stronie Chelsea, jednak dwie czerwone dla Arsenalu wobec jednej Chelsea. Na koniec posiadanie – 53% do 54% i niezwykle istotne – wykreowane szanse. 174 do 196 nie jest wielką różnicą, jednak liczby mogą nam nieco więcej powiedzieć na temat przebiegu spotkania.


W drużynie Arsenalu zawieszony jest Jack Wilshere za obraźliwe gesty w kierunku kibiców. Nadal kontuzję leczą Alex Oxlade-Chamberlain i Abou Diaby, a wątpliwy jest występ Laurent Kościelnego. Na osłodę, do gry powrócić może Łukasz Podolski, a już w meczu z City zabłysnął Theo Walcott, którego obecność może w znaczny sposób pomóc Arsenalowi. W drużynie Chelsea nie ma nowych kontuzji, jednak z byłym klubem nie zagra na pewno Ashley Cole, co potwierdził Mourinho.


Co możemy zobaczyć jutro na Emirates? My stawiamy na grad goli – obie drużyny lubią postrzelać, a jeżeli Arsenal zechce odegrać się za ostatnią porażkę, a do tego wrócić na podium w newralgicznym okresie sezonu, może wytoczyć swoje działa i zbombardować bramkę Cecha. Chelsea w tym sezonie śmiało traci bramki i to z o wiele słabszymi rywalami. Bilans wpuszczonych piłek wyglądałby inaczej dla gospodarzy, gdyby nie 6 trafień z City tydzień temu. The Blues natomiast stopniowo wypracowywali ten wynik, wygrywając większość meczy w stylu mało przekonywującym i kiepsko świadczącym o dyspozycji swoich napastników. Jeżeli jednak obie drużyny wyjdą w dobrej formie, widowisko może być nieziemskie.


Arsenal: Fabiański, Szczęsny, Viviano, Gibbs, Jenkinson, Kościelny, Mertesacker, Monreal, Sagna, Vermaelen, Flamini, Arteta, Cazorla, Eisfeld, Flamini, Frimpong, Gnabry, Miyaichi, Oezil, Ramsey, Rosicky, Zelalem, Bendtner, Giroud, Park, Podolski, Walcott.


Chelsea: Blackman, Cech, Hilario, Schwarzer, Ake, Azpilicueta, Bertrand, Cahill, Cole, Ivanovic, Kalas, Luiz, Terry, De Bruyne, Essien, Hazard, Lampard, Mata, Mikel, Oscar, Ramires, Willian, Ba, Eto’o, Schurrle, Torres.

Zobacz również
Trenerskie przypadki na Anfield Road
23-gru-2013

Arsenal – Chelsea, Emirates Stadium.

Nasz typ: 1
Poniedziałek, 23 grudnia, godzina 21:00.
Sędzia główny: Mike Dean.

Asystenci: J. Collin, J. Brooks.

Sędzia techniczny: J. Moss.

 

 

 

squawka.com
Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)